Zadłużeni po uszy
Szukając w internecie ofert pracy natknąłem się na tę stronę, zwrócę się z pytaniem i prośbą, ale muszę opisać pokrótce co mnie zmusiło do takich kroków. Jestem w małżeństwie od 13 lat, mam dwoje dzieci, dom i stary samochód na raty, wszystko wygląda idealnie, ale zdarzyło się coś co odmieniło moje życie w koszmar. Nie zawsze byłem idealnym mężem i ojcem, zdarzało mi się nadużywać alkoholu, w 2001 roku moją żonę zwolniono z pracy, do tej pory nie wiem do końca i dokładnie za co, nie chce na ten temat ze mną rozmawiać (boi się i wstydzi), odejście z pracy nie byłoby niczym najgorszym, ale wiązało się ono z uregulowaniem ogromnej kwoty ok. 70.000 zł. (piszę około, bo musiałbym sięgnąć dokumenty i zliczyć co do grosza), nie wiedziałem wówczas dlaczego tak się dzieje, żona powiedziała mi jedynie, że przez osobę, której pomagała, wpadła i musi uregulować karę, nie czekałem długo zapożyczyłem się u swojej rodziny i wpłaciłem te pieniądze, a żeby oddać rodzinie, zaciągnąłem pożyczkę pod zastaw domu, wówczas wziąłem jej na polskie złote 80.000 (pożyczka była we frankach, a wiadomo jak od 2001 roku skoczyła ta waluta do góry i obecnie mam do spłaty wraz z zaległymi odsetkami ponad 110.000 zł), żona w między czasie szybko podjęła decyzję, że musimy zarabiać więcej, żeby mieć na spłatę pożyczki i podjęła działalność handlową, podpisała umowę licencyjną z naszym przyszłym dostawcą i otworzyliśmy sklep w dużym CH.
Jak później się okazało, trzeba było jeszcze wziąć kredyty na ok. 40.000 zł., gdyż wg umowy najmu, lokal trzeba było samemu wyposażyć od podstaw, dokonaliśmy tego, otworzyliśmy lokal. I od tej pory zaczęły się sypać wszystkie moje plany, w związku ze zwolnieniem małżonki wkroczył prokurator, tragedia, miałem wówczas ochotę zabić żonę, ale matka moja mi pomogła trochę finansowo i duchowo. Teraz pokrótce opiszę co wyszło, prokuratura uznała, że jestem winny też w sprawie w której główną podejrzaną jest żona, tylko dlatego, że jestem jej mężem i robiła coś na moje nazwisko (nie działała broń Boże w mafii), zabezpieczyli dom, którego jestem właścicielem, oczywiście nasza prokuratura bardzo przyłożyła się do swojej pracy, i jak to określił znajomy z sądu potraktowała tę sprawę jako polityczną, choć małżonka nigdy nie należała do partii, dostałem postanowienie, że zabezpieczenie jest na kwotę kaucji do 107.000 zł. (to oczywiście było do przejścia, gdyż zazwyczaj kara jest dużo mniejsza, dowiedziałem się od znajomego) okazało się, ze w między czasie prokuratura wydała drugie postanowienie i zwiększyła sobie kaucję przymusową do 720.000 zł.(ja tego postanowienia nie otrzymałem, pracowałem wówczas w delegacji a żona leżała w szpitalu, była w ciąży zagrożonej-dziecko i tak się urodziło o 1,5 m-ca wcześniej, pomimo przeleżenia całej ciąży) a zarzut, który ciąży na żonie tj. 300.000 zł. z czego większość uregulowała, zostało 72.000 zł. ale nie w tym rzecz, chciałem sprzedać dom i uregulować wszystkie długi (nieświadom tego, że prokuratura zwiększyła zabezpieczenie), teraz nie mogę tego zrobić, jak to widać powyżej. Znajomi śmiali się ze mnie, że nie przepisałem domu na kogoś innego, a skąd ja mogłem wiedzieć, że coś takiego mnie spotka, że własna żona dopuści się takich długów. Na domiar złego ja straciłem pracę, jestem na zasiłku, żona obecnie jest na wychowawczym i dostaje zasiłek wychowawczy.
Sklep musieliśmy zlikwidować, pod nieobecność żony pracownice oszukały nas, a i tak czynszu nie płaciliśmy regularnie gdyż z kwoty 2800 przez niespełna rok podskoczył do 4500 zł, za lokal 20m, po likwidacji sklepu zostały nam do spłaty 4 kredyty (zaciągnięte też przez rodzinę żony) na kwotę 27000 zł. należności u kontrahentów ok. 10.000 zł nasze pożyczki w linii ROR 10500 zł. i pożyczka od rodziny na zapłacenie zaległego czynszu 20.000 zł., to nie koniec, jak się okazało, że nie mam pracy przestaliśmy płacić pożyczkę hipoteczna, gdzie jeszcze nie jest wpisana w księgę wieczystą, bo nie mieliśmy pieniędzy na wpis, bank nam grozi odsetkami karnymi, wypowiedział nam umowę o pożyczkę, czeka mnie sprawa w sądzie i ciągle dostaję pisma komornicze do uregulowania należności. Bank w którym zaciągnęliśmy pożyczkę, chce nam iść na rękę, i jeżeli wpłacimy na poczet pożyczki 14.000 zł. to przywróci nam na pewien czas umowę pożyczki, a co za tym idzie nie będą liczyli karnych odsetek. Wiem, że jeżeli przeczytają to osoby z mojego miejsca zamieszkania, od razu skojarzą o kogo chodzi, ale trudno to nie ja mam się wstydzić tylko moja żona (jest osobą po studiach a tak zgłupiała), nie mogę przecież zostawić jej, a co z dziećmi, przecież nie zabiję jej i dzieci, żeby było mi lżej, chyba nie tędy droga, ale niestety nasze kochane władze to nie obchodzi (pomoc społeczna nie ma pieniędzy na pomoc takim jak ja), obecnie jestem bez środków do życia, mam zaległe rachunki za śmieci, telefon i wodę, płacę wszystkie z opóźnieniem, zaległe mam 3-raty za starego Poloneza (92 r), większość pieniędzy idzie na zakup specjalnego mleka i kaszek dla naszego dziecka, jest alergikiem nawet zwykłych pieluch nie mogę jej zakładać, moja siostra przeze mnie nie ma pieniędzy na utrzymanie, oddała mi wszystkie swoje odłożone pieniądze (10.000), abym mógł zapłacić cześć długów.
Nie wiem co mam robić, wielkimi krokami zbliża się zima, tamtej zimy grzałem w domu 12 stopni, bo nie miałem na paliwo i przez to moja córeczka najmłodsza, ciężko zachorowała na zapalenie płuc i miesięczne dziecko musiało leżeć w szpitalu, lekarz powiedział mi, że mogę iść na kolanach do Częstochowy i dziękować Bogu, że przeżyła, była wcześniakiem ważyła tylko 2,5 kg i do tego odwodniła się oraz była wygłodzona, gdyż bardzo wymiotowała. Po szpitalu żona i moje dzieci mieszkały u moich rodziców w mieszkaniu 40 m. Obecnie córka jest zdrowa, nadrabia to co straciła, tylko pozostała nam rehabilitacja, miała wylew krwi do mózgu i przez to są problemy ruchowe, ale powoli wracają jej siły. Nadmienię jeszcze, że wszystko co dot. działalności było robione na moje nazwisko, gdyż płaciłem mniejszy ZUS, także wszystkie długi muszę spłacać ja, a pracowałem uczciwie, pracowników zarejestrowałem i w ZUS-ie też mam zaległość ok. 2000 zł. Proszę o jakąkolwiek odpowiedź nawet tą na nie, jeżeli ktoś się zainteresuje moją sprawą, mogę w każdej chwili przesłać, wszystkie potrzebne dokumenty włącznie tymi z sądu dot. sprawy. Proszę i błagam o pomoc, nie wiem co mam robić, czasami mam ochotę rzucić się z mostu i zostawić wszystkie problemy poza sobą. Wspomnę mamy obydwoje tylko 790 zł miesięcznie gdyż od mojego zasiłku pobierają odsetki z tyt. kredytu ROR, a zasiłek jest tylko przez rok, a pracy w moim zawodzie nigdzie nie ma.
Moje dane:
Krzysztof Kazimierz Grzelak
Płock 09-408,
Borowiczki Pieńki 4E,
tel. (024)264-89-82
ewentualnie: 0601-291-627
konto: BPKO SA I O/Płock
10801314-188186-894000-27004