Stowarzyszenia Pacjentow Primum Non Nocere

Od Stowarzyszenia Pacjentow Primum Non Nocere

Warszawa, dn.29.08.2003 r

Szanowni Państwo,

Ten list, wysyłamy tak do członków Stowarzyszenia jak i do innych osób które zwracały się do nas czy wpisywały na listę internetową. Większość z nas zajęta jest borykaniem się z własnymi problemami. Proszę pamiętać jednak iż, w obowiązującym w Polsce systemie prawa, znacznej części indywidualnych spraw związanych z błędami lekarskimi, nie da się wygrać przed sadem czy też nie da się uzyskać pomocy dla poszkodowanych. Nie pomoże najlepszy prawnik czy specjalista gdy dokumentacja jest zmieniona czy biegli są stronniczy. Należy zmienić prawo, a tego nikt samodzielnie nie zrobi. Niestety ze sprawiedliwością nasze prawo nie wiele ma wspólnego. Kierownictwo Stowarzyszenia może tylko próbować koordynować wspólne działania wielu ludzi, a nie działać za nich. Decyzja czy chcecie Państwo i możecie uczestniczyć w tym, zależy od Państwa. Ponieważ w najbliższym czasie organizujemy Kongres Stowarzyszenia, czuję się w obowiązku w skrócie przypomnieć to co się działo ostatnio:

1.Kilka miesięcy temu podjęliśmy pierwsze działania dla powołania mocą ustawy Rzecznika Pacjenta. We wstępnej fazie udało się zebrać ok. 20 tys. podpisów (potrzeba 100 tys.). Ze względu na moje kłopoty ze zdrowiem (2 operacje wiosna) nie rejestrowaliśmy jeszcze oficjalnie Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej i nie rozpoczęliśmy zbierania podpisów na ulicach. Bezpośrednio po Kongresie, pod koniec września Komitet będziemy oficjalnie rejestrować i do Świąt Bożego Narodzenia, będziemy mieć czas na zebranie reszty podpisów. Wtedy można będzie prowadzić szeroka promocję i zbierać podpisy na ulicach. Z tej przyczyny rozsyłam jeszcze raz formularze z prośba o ponowne włączenie się w tą akcję.

2.Latem odbyło się w Warszawie spotkanie i podpisaliśmy deklarację o współpracy z niemiecka organizacja „Patientenschutz e.V.” i wspólnych działaniach dla powołania europejskiego forum na rzecz ofiar błędów lekarskich i wypadków medycznych. Forum to chcemy zarejestrować przy Radzie Europy. Wstępna wolę przyłączenia się do inicjatywy zadeklarowała brytyjska organizacja „Action for Victims of Medical Accidents”. Następne spotkanie przedstawicieli trzech organizacji, planujemy zorganizować w Berlinie, jesienią tego roku.

3.Wiele miesięcy temu rozesłałem listownie zapytanie, kto może wziać udział w wyjeździe, gdybyśmy zdecydowali się na organizowanie protestu, dotyczącego sytuacji poszkodowanych w Polsce, przed siedziba władz UE w Brukseli czy w Strasbourgu. Kilkadziesiąt osób zadeklarowało chęć udziału. Ze względu na stan mojego zdrowia jak i brak sprawnych i kompetentnych współpracowników w Warszawie nie byłem w stanie samodzielnie przygotować tej akcji. Być może po Kongresie włączy się w te przygotowania kilka innych osób, a nawiązana współpraca z organizacjami europejskimi pozwoli na lepsze przygotowania na miejscu.

Dn.14 września organizujemy Kongres Stowarzyszenia. Niniejsze pismo, jeśli zdecydujecie się Państwo uczestniczyć w naszych dalszych działaniach, proszę traktować jako zaproszenie do udziału w obradach. Pod koniec bieżącego roku minie 5 lat od powstania Stowarzyszenia. Chcemy podjąć decyzje co robić dalej. Przypominam iż zawiesiliśmy protesty gdy M. Balicki został ministrem zdrowia Ja jestem przekonany iż obecnie należy wznowić protesty i to w znacznie ostrzejszej formie. Ciekaw jestem czy pojawia się jakieś nowe propozycje. Albo będziemy tak działać iż władze będą musiały się z nami liczyć, albo musimy liczyć na dobra wolę przyzwoitość i uczciwość tych którzy sprawują władzę.

W Polsce w ciągu ostatnich kilkunastu lat, fortuny i wpływy nie powstawały zazwyczaj w wyniku uczciwej pracy, powstały częściej jako efekt oligarchicznych a czasem przestępczych układów. Prowadzenie działalności politycznej jest coraz bardziej kosztowne. W efekcie ludzie którzy rządzą, albo sami zdobyli pieniądze, albo związali się z tymi którzy je zdobyli. Wielu zatraciło poczucie przyzwoitości, inni nigdy go nie mieli. Apelowanie do tych ludzi o przyzwoitość czy o pomoc dla poszkodowanych, niestety jest kpina ze zdrowego rozsądku … Należy zastanawiając się co dalej pamiętać iż:

1.Dalsze organizowanie pochodów czy protestów na które przyjeżdża tylko 100 – 200 osób niczego nie zmieni a dla władz jest sygnałem iż można się problem nie zajmować…

2.Zajęcie i okupacja urzędu publicznego wiąże się z tym iż w końcu trzeba go opuścić a podpisane porozumienia (vide pielęgniarki, czy porozumienia podpisane z nami ) są nie dotrzymywane…

3.Można też nic nie robić, ale wtedy na pewno niczego się nie osiągnie …

Dotychczasowe działania prowadzone były przez bardzo wąską grupę ludzi, a przede wszystkim przeze mnie. Przygotowywanie i powielanie plakatów, wyklejanie ich, pisanie ulotek i tekstów do gazet, aktualizacja strony internetowej, wyjazdy do oddziałów terenowych, porady dla osób przychodzących do biura 2 razy w tygodniu, spotkania z politykami itd.. to trochę za dużo jak na jednego. Także ze względu na mój stan zdrowia jak i na brak środków finansowych taka forma pracy Stowarzyszenia musi ulec zmianie. Jeśli znajdzie się grupa osób gotowa aktywnie działać należy zacząć wywierać silna presję na władze. W przeciwnym wypadku, szkoda czasu i pieniędzy by tworzyć fikcję iż cos zrobimy.

Przy obojętności polityków, tolerowaniu tuszowania błędów przez wymiar sprawiedliwości i środowisko lekarskie, cichej aprobacie tych działań ze strony władz, tylko udzielanie porad prawnych to droga do nikąd. Sadzę iż mimo wszystko należy wznowić protesty, ale w jakiejś innej może ostrzejszej formie. Sadzę iż można by to uczynić już w październiku. Ja sam będę postulować wznowienie takich działań. Wszystko to zależy jednak od ludzi od włączenia się w pracę także innych osób. Jeśli jednak nie będzie woli i chęci zaangażowania się w działania mogące przynieść realne zmiany w naszym państwie to będzie trzeba zastanowić się nad sensem przyjętych na siebie obowiązków przez Stowarzyszenie. Ja ze swej strony widzę cel poświęcania wielu godzin każdego tygodnia na udzielanie porad, tylko jeśli w efekcie tego ludzie chcą podjąć wspólne działania..

Kongres rozpoczyna obrady dn. 14 września o godz. 11 w pałacyku Instytutu Głuchoniemych przy placu Trzech Krzyży w Warszawie. Jeśli zdecydujecie się Państwo na przyjazd i udział w Kongresie, bardzo prosimy o zabranie wydruku tego e maila. Stanowić on będzie kartę wstępu w charakterze obserwatora na zamknięta dla mediów i gości cześć obrad. Ze względu na obawy związane z wszelkimi możliwymi prowokacjami, pełne uprawnienia do uczestnictwa w Kongresie ( głosowania i kandydowanie ) musimy ograniczyć do tych którzy otrzymali zaproszenia na papierze, zwykła poczta. Oczywiście każdy z zainteresowanych może podpisać deklarację i przystąpić do Stowarzyszenia

Adam Sandauer – prezes Stowarzyszenia

sppnn@sppnn.org.pl

P.S. O godz. 10 przed rozpoczęciem obrad Kongresu, w kościele p.w. Św. Aleksandra przy pl. Trzech Krzyży w Warszawie odprawiona będzie Msza Świętą w intencji wszystkich chorych i w intencji Stowarzyszenia.