12.12.06
Adwent
” Mam czas tylko na wieczność -
to znaczy miłość, miłość, miłość…”
więc uchodzę przed wessaniem
w nieważne rozproszenie
przed czeluściami niepiękna umykam
może mnie nie dopadną
zwarte szeregi bredni
może dana mi będzie na trwałe
pełna wydajność życia
może mnie nie zagarnie
nieabsolutne zaabsorbowanie
przerzuci na Drugą Stronę
święte wyczerpanie
choć jestem obłok wieczorny
burzliwa niecierpliwość Bycia
tranquillus Deus tranquillans omnia
dzieli się ze mną swoim spokojem
serce ranione permanentnie
stwierdzaniem niewystarczalności świata
męstwem pielgrzymowania nasyca
i zabezpiecza “światłem siedmiu dni”
strzeże Boskimi sankcjami
przed klęską nierozwagi
przed mylnymi żywiołów porywami…
Jolanta Lesiuk
więcej na stronie poezji religijnej