11.30.07
Posted in Bieżące at 7:57 przed południem od admin
I proszę także uszanować moje poglądy.
„Wywody dwóch panów i atmosfera panująca w studiu wzbudziły moje przerażenie. Oto grzech i to ciężki zostaje wyniesiony do rangi dobra. Natomiast publiczna deklaracja o takim obrażającym Boże przykazania stylu życia jest przedstawiana jako akt odwagi. Pan przemawiający do nas przez słowa Pisma świętego nie pozostawia wątpliwości. Homoseksualizm jest wymieniany wielokrotnie i zawsze w jednoznacznym kontekście – zamyka grzesznikom drogę do Boga (por. Rz 1,27; 1 Kor 6,9; 1 Tm 1,10). Współżycie mężczyzn jest równie jednoznacznie potępiane w Starym Testamencie. Sodoma została zniszczona między innymi z powodu tego właśnie grzechu, który w literaturze religijnej dawniej był określany właśnie mianem „grzechu sodomskiego” (por. Rdz 19,4n).
czytaj dalej
Permalink
11.29.07
Posted in Bieżące at 8:25 przed południem od admin
W Wielkiej Brytanii opublikowano bezprecedensowy, pierwszy tego typu, raport na temat przerywania ciąży. Przygotowano go w związku z obchodzoną w tym roku 40. rocznicą liberalizacji prawa aborcyjnego na Wyspach Brytyjskich. Z dokumentu wynika, iż w ciągu czterech dekad obowiązywania ustawy dokonano prawie 7 mln aborcji.
za : www.wiara.pl
bez komentarza …
Permalink
11.26.07
Posted in Bieżące at 5:58 przed południem od admin
… dlaczego Bytowi Nieskończonemu
“zachciało się ” mieć obok Siebie
byt skończony
pewnego rajskiego poranka?…
czytaj dalej: tutaj
Permalink
11.24.07
Posted in Kazania na Rok C : at 3:26 przed południem od admin
2Sm 5,1-3
Wszystkie pokolenia izraelskie zeszły się u Dawida w Hebronie i oświadczyły mu: Oto myśmy kości twoje i ciało. Już dawno, gdy Saul był królem nad nami, tyś odbywał wyprawy na czele Izraela. I Pan rzekł do ciebie: Ty będziesz pasł mój lud - Izraela, i ty będziesz wodzem nad Izraelem. Cała starszyzna Izraela przybyła do króla do Hebronu. I zawarł król Dawid przymierze z nimi wobec Pana w Hebronie. Namaścili więc Dawida na króla nad Izraelem.
Kol 1,12-20
Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości.
On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie - odpuszczenie grzechów.
On jest obrazem Boga niewidzialnego - Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.
On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.
I On jest Głową Ciała - Kościoła. On jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim.
Zechciał bowiem Bóg, aby w Nim zamieszkała cała Pełnia, i aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą: przez Niego - i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża.
Łk 23,35-43
A lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie. Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest Król żydowski. Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. I dodał: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju.
Jezu wspomnij na mnie …
Wiem Panie, że życiem moim nie zasługuję na uczestnictwo w Twoim Królestwie. Wiem, że gdybyś miał mnie osądzać według Twej sprawiedliwości, to na pewno nie byłbym lepszy od łotrów, którzy z Tobą byli ukrzyżowani. Niemniej jednak ufam w Twoje wielkie miłosierdzie i razem z jednym z nich powtarzam w pokorze: “Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa“.
Tak bardzo potrzeba nam tej postawy pokory, postawy uznania naszej małości i naszej grzeszności, a tak niewielu chce to uznać, tak wielu w pysze i zarozumiałości z kpiną powtarza za pierwszym łotrem: “Okaż swoja Boska potęgę, jeśli jesteś Mesjaszem, to dokonaj cudu !!!!” Czemu tyle w nas buty i pychy, czemu tyle zarozumiałości i zadufania, czemu tyle arogancji i pretensji do Boga? Czyżbyśmy byli tak ślepi? Czyżbyśmy nie widzieli naszych grzechów? Czyżbyśmy byli tak bezrozumni i zarozumiali, żeby Boga wystawiać na próbę?
Świat współczesny, rozwój nauki, a szczególnie rozwój techniki i technologii wpędza nas w samouwielbienie, w samoubóstwienie. Jezus, Król Wszechświata staje się coraz bardziej postacią mitologiczną i bajeczną. To człowiek staje się panem świata, to człowiek -ze swoim rozumem- ten świat podbija i czyni … poddanym, ale i w sposób głupi i nieodpowiedzialny niszczy i dewastuje. Człowiek postawił się w miejscu Boga i ….butnie Bogu się odgraża, wystawia Go na próbę. I co? Jako efekt tej władzy człowieka nad światem mamy zanieczyszczenie na planetarną skalę, niesprawiedliwość społeczną, nędzę milionów ludzi i rażące bogactwo garstki miliarderów. 840 milionów ludzi codziennie głoduje na świecie, dziesiątki tysięcy codziennie umiera z głodu i nędzy, 100 milionów rocznie umiera tylko na malarię, setki tysięcy ginie w niesprawiedliwych wojnach, zamachach i gwałtach … Czyż trzeba więcej jeszcze aby opisać “królestwo człowieka”? …
Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do Twego Królestwa.
Permalink
11.23.07
Posted in Bieżące at 5:15 przed południem od admin
Niby logiczne rozumowanie podane na jednym z forów
1. Bóg jest wszechmocny
2. Bóg jest dobrem i tylko dobrem
3. Istoty dobre starają się w miarę swoich możliwości eliminować zło
4. Nie ma rzeczy niemożliwej dla istoty która jest wszechmocna więc:
5. Istota wszechmocna może całkowicie wyeliminować zło
6. Dobra istota która jest wszechmocna wyeliminowałaby zło całkowicie (na miarę swoich nieskończonych możliwości)
7. Skoro tak to istnienie zła zaprzecza istnieniu nieskończenie dobrej i wszechmocnej istoty
Możemy dodać - skoro bóg jest stwórcą wszechrzeczy to stworzył również zło. Skoro tak- to jak może być dobrem i tylko dobrem ?
Jak pisze dalej autor postu:
Wnioskowanie to było i nadal jest jednym z poważniejszych problemów dla teologów chrześcijaństwa …
************************
Otóż należy odpowiedzieć, że wnioskowanie to nie jest problemem chrześcijaństwa, bo jest ono logicznie niepoprawne i jako takie jest raczej problemem dla jego twórcy, ale nie dla chrześcijaństwa. Problem istnienia zła został już bowiem rozwiązany kilkaset lat temu przez św. Tomasza z Akwinu w jego słynnych dowodach na istnienie Boga.
A żeby nie być gołosłownym w twierdzeniu, że rozumowanie powyższe jest logicznie niepoprawne prześledźmy po kolei jego przesłanki i wniosek:
1. Bóg jest wszechmocny - niewątpliwie jest, inaczej nie byłby Bogiem
2. Bóg jest dobrem i tylko dobrem – niewątpliwie jest inaczej byłby zaprzeczeniem samego siebie czyli bytem logicznie sprzecznym
3. Istoty dobre starają się w miarę swoich możliwości eliminować zło - oczywiście tak
4. Nie ma rzeczy niemożliwej dla istoty która jest wszechmocna więc: - i tutaj jest pierwsza pomyłka, bo Bóg nałożył sam sobie ograniczenie swojej wszechmocy stwarzając byty wolne, jakim jest także autor tego rozumowania
5. Istota wszechmocna może całkowicie wyeliminować zło - może, o ile nie łamie to wolności danej stworzonym bytom wolnym
6. Dobra istota która jest wszechmocna wyeliminowałaby zło całkowicie (na miarę swoich nieskończonych możliwości) - ponownie błąd, bo Wszechmocna Istota Dobra, nie potrafi, nie może wyeliminować zła wbrew wolności danej bytom stworzonym. Jedynym bowiem sposobem na wyeliminowanie zła jest odebranie wolności bytom stworzonym, jako wolne, a więc i autorowi powyższego, przewrotnego i niepoprawnego rozumowania.
7. Skoro tak to istnienie zła zaprzecza istnieniu nieskończenie dobrej i wszechmocnej istoty - absolutnie nieprawda, bo istnienie zła jedynie dowodzi, że wolność nam dana nie jest złudzeniem, co więcej istnienie zła dowodzi, że to my źle wykorzystujemy wolność i niejako stwarzamy zło niszcząc dobro bytów stworzonych przez Boga jako dobre. I tylko (albo AŻ tyle).
Tak więc istnienie zła wcale nie zaprzecza istnieniu Nieskończenie Dobrej i Wszechmocnej Istoty – Boga.
Obawiam się, że gdyby owa Nieskończenie Dobra Istota skutecznie wyeliminowała zło, czyli odebrała nam wolność wyboru, to wtedy dopiero podniósłby się raban i udowadnianie, że brak wolności zaprzecza istnieniu Boga. Skoro bowiem już same próby zawarte w dekalogu tak wielkie wywołują sprzeciwy i bunty.
Permalink
11.22.07
Posted in Artykuły at 3:26 przed południem od admin
Czy czasem jednak nie przesadzamy z tą gonitwą za coraz wymyślniejszymi a w zasadzie zbędnymi nowinkami, czy nie żyjemy tak, jakby nasze mieszkanie, nasz dom miał nam służyć na wieki? Ile czasu możemy w nim mieszkać - 30, 40, 50 lat? Czy nasze postępowanie nie jest “nieekonomiczne”? Inwestujemy przecież w coś, co ma trwać tak krótko. Czy zastanawiałeś się drogi czytelniku, gdzie będziesz mieszkać przez następne tysiąc lat? Czy nie poświęcamy zbyt wiele energii na stawianie namiotu, który trzeba będzie za chwilę zwinąć? Może lepiej “zainwestować” w wieczny, prawdziwy, bezpieczny i pełen nieskończonej miłości dom?
czytaj dalej: www.habari.pl
Permalink
11.21.07
Posted in Bieżące at 12:19 przed południem od admin
Jeśli ktoś na siłę upiera się, że chce trwać w złym przez całą wieczność i ustawicznie robi wszystko aby to osiągnąć lekceważąc sobie wszelkie normy moralne i etyczne, to obawiam się, że nawet sam Pan Bóg będzie bezradny i nie będzie mógł nic uczynić, aby takiego człowieka zbawić.
Pan Bóg na pewno walczy o nas, przeciwko złu, ale nigdy nas do niczego nie przymusi, nawet jeśliby to miało być szczęście i życie wieczne. On walczy o nas przeciwko wszystkim potęgom zła, ale nigdy przeciwko naszej wolności. Cierpiąc z powodu tego, ze uciekamy i oddalamy się od Niego w nicość nie zmusi nas wbrew naszej woli do zmiany naszego zachowania. I w tym sensie, to nie On wydaje wyrok potępiający na nas, to my sami go wydajemy. On się wcielił, poniósł mękę i śmierć na krzyżu, aby mnie ratować, aby mnie zbawić, wyzwolić z mocy zła, ale nigdy do niczego mnie nie przymusi, nawet jeśli by to miało znaczyć, że na zawsze od Niego się oddzielę.
Klasyczna teologia mistyczna mówi o trzech rzeczach ostatecznych tak: „Niebo to Miłość spełniona lub spełniająca się przez wieczność, czyściec to Miłość oczyszczająca przez skończony czas, ale piekło, to Miłość odrzucona na wieczność.” Ja sam wybieram, której z nich chcę doświadczyć
Permalink
11.20.07
Posted in Bieżące at 8:03 po południu od admin
Jesteśmy tylko gośćmi w tym miejscu i w tym czasie.
Tylko przechodzimy tędy.
Naszym celem tutaj jest rosnąć,
uczyć się, obserwować i kochać…
A potem wracamy do domu.
(PRZYSŁOWIE ABORYGENÓW)
Skopiowane z: blue-angel.blog . Warto tam czasami zajrzeć
Permalink
11.18.07
Posted in Bieżące at 1:23 przed południem od admin
z wiadomości na portalu Onet.
… szwajcarska organizacja Dignitas pomagająca ludziom popełniać samobójstwo świadczy swoje usługi …
„Dignitas” – jej motto brzmi “Godne życie, godna śmierć” – pomaga nieuleczalnie chorym z całego świata odbierać sobie życie, wykorzystując liberalizm prawa szwajcarskiego w kwestii wspomaganego samobójstwa. W zeszłym roku z oferty tej skorzystało 200 osób, w tym dziesiątki Brytyjczyków. ….
Od czasu jej powstania w 1998 roku z usług firmy skorzystało 753 cudzoziemców, za opłatą w wysokości 3000 funtów.
bez komentarza …
Permalink
Posted in Bieżące at 1:23 przed południem od admin
Społeczeństwo, które próbuje budować swoją przyszłość na sekularyzmie, relatywizmie i indywidualizmie, to społeczeństwo, które straciło nie tylko wiarę, ale i rozum i jest w trakcie budowania cywilizacji śmierci i samozagłady.
Permalink
11.17.07
Posted in Kazania na Rok C : at 4:05 przed południem od admin
Ml 3,19-20
Bo oto nadchodzi dzień palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy wyrządzający krzywdę będą słomą, więc spali ich ten nadchodzący dzień, mówi Pan Zastępów, tak że nie pozostawi po nich ani korzenia, ani gałązki. A dla was, czczących moje imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego skrzydłach. Wyjdziecie [swobodnie] i będziecie podskakiwać jak tuczone cielęta.
2Tes 3,7-12
Sami bowiem wiecie, jak należy nas naśladować, bo nie wzbudzaliśmy wśród was niepokoju ani u nikogo nie jedliśmy za darmo chleba, ale pracowaliśmy w trudzie i zmęczeniu, we dnie i w nocy, aby dla nikogo z was nie być ciężarem. Nie jakobyśmy nie mieli do tego prawa, lecz po to, aby dać wam samych siebie za przykład do naśladowania. Albowiem gdy byliśmy u was, nakazywaliśmy wam tak: Kto nie chce pracować, niech też nie je! Słyszymy bowiem, że niektórzy wśród was postępują wbrew porządkowi: wcale nie pracują, lecz zajmują się rzeczami niepotrzebnymi. Tym przeto nakazujemy i napominamy ich w Panu Jezusie Chrystusie, aby pracując ze spokojem, własny chleb jedli.
Łk 21,5-19
Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, powiedział:
Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony. Zapytali Go: Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie? Jezus odpowiedział: Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem oraz: Nadszedł czas. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec. Wtedy mówił do nich: Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie. Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie.
Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa …
W dzisiejszej Ewangelii zwracamy bardziej uwagę na znaki i niezwykłości zapowiadające koniec świata. Chcielibyśmy raczej dowiedzieć się w miarę precyzyjnie, kiedy TO nastąpi? Są i tacy, którzy twierdzą, że znają nie tylko datę końca świata, ale i sposób na dostanie się do nieba … Jak w każdych czasach nie brak pseudo-proroków i wizjonerów różnego rodzaju, a czasami po prostu zwykłych naciągaczy i szarlatanów. Ale czy naprawdę to właśnie chciał nam Jezus powiedzieć w dzisiejszej Ewangelii? Szkoda, że tak niewielu zwraca uwagę na kilka -pozornie drobnych- słów: “Lecz zanim to wszystko nastąpi podniosą na was ręce i będą was prześladować (…) A będzie to dla was sposobność do składania świadectwa.”
Czy jednak zamiast zajmować się wątpliwymi prognozami końca świata, nie byłoby lepiej zastanowić się, jak dawać świadectwo Chrystusowi? Czy nie lepiej uznać, że taką sposobność do składania świadectwa mam -na dobrą sprawę- zawsze i że ustawicznie żyję w czasach ostatecznych. Stale powinienem być gotowy na spotkanie z Panem i naprawdę, moja własna śmierć to, mój osobisty, mały koniec świata, i spotkanie twarzą w twarz z Chrystusem (niekoniecznie “przychodzącym na obłokach”). Warto często zadawać sobie to pytanie, czy jestem gotowy na taki właśnie, osobisty koniec świata, na takie osobiste spotkanie? Czy swoim życiem daję świadectwo, czy świadczę Chrystusowi nie przez słowa i wątpliwej jakości “proroctwa”, ale przez moje dobre życie? A może po prostu: Czy spotkałem już Chrystusa w moim bliźnim?
W przeciwnym razie lepiej jednak zwrócić uwagę na słowa proroka Malachiasza, którzy przestrzega: “Oto nadchodzi dzień, palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy wyrządzający krzywdę będą jak wysuszona słoma, w ten dzień sądu …”
Kto spotkał już Chrystusa w bliźnim
nie musi się obawiać spotkania przy końcu świata.
Kto nie umie Go rozpoznać w bliźnim, żyjącym obok,
nie rozpozna Go także przy końcu życia …
i sam nie będzie rozpoznany …
Permalink
Posted in Artykuły at 4:00 przed południem od admin
Imposing “Tolerance” - Christians Obliged to Approve Homosexuality
By Father John Flynn, LC
ROME, OCT. 29, 2007 ( Zenit.org ).- State laws on homosexuality are increasingly creating conflicts for Christians who wish to follow their conscience. In recent days, news came from England of a Christian couple who face being forced to give up their role as foster parents because they were not prepared to promote homosexuality, reported the Telegraph newspaper Oct. 24.
Vincent Matherick and his wife Pauline are registered as foster parents in Somerset County. They are also ministers at the non-conformist South Chard Christian Church. They were recently informed by authorities that they must obey laws that require them to treat homosexuality as equal to heterosexuality.
The couple told the Telegraph that they would neither condemn nor condone homosexuality, and that they could not actively promote it because of their religious beliefs. They have 3 children of their own, and have cared for no less than 28 children.
“We feel we are being discriminated against as Christians, and many others are finding themselves in our position,” said Pauline Matherick.
An article published the same day by the Daily Mail newspaper added that the new laws are part of the Equality Act 2006, which make discrimination on the grounds of sexuality illegal. The change comes at a time when the Daily Mail said there is a critical shortage of foster parents, with an additional 8,000 needed.
Freedom of religion
Cardinal Cormac Murphy-O’Connor strongly criticized the ideology inspiring such laws shortly after their approval, during a lecture given March 28 at Westminster Cathedral Hall. In his address titled “The Kingdom of God and This World: the Church in Public Life,” he maintained that, “freedom of religion is much more than the freedom to worship; it is the freedom to act according to that belief in the service of others.”
He also warned against a model of a secular state that seeks to totally exclude religious principles. “The choice of the state to side with the secular is said to be neutrality; and it is usually justified by an appeal to equality,” Cardinal Murphy O’Connor explained.
“But this is in itself ideology, divorcing religion from the public realm on the pretext that religion is divisive,” he continued.
“If equality can only be promoted at the expense of the freedom to manifest our religion, we have reason to question the nature of that equality,” the cardinal observed. “It is not, surely, an equality which adequately recognizes the common dignity of all.”
One of the consequences of the new laws is to force Catholic adoption agencies to place children in the care of homosexual couples. Recently Catholic Care, one of these agencies, announced it is ending its adoption service as a result of the law, reported the Daily Mail newspaper July 27.
According to the article, Catholic Care, which is run by the Diocese of Leeds, is one of seven Catholic agencies that may be forced to stop adoption services. The law gave the agencies until December 2008 to adapt to the new regulations on sexual discrimination.
The Daily Mail also warned that the new law will have widespread consequences. For example, a Christian printer will not be able to refuse producing material promoting homosexuality, and churches will not be allowed to refuse to rent out conference centers or parish halls to homosexual groups.
On July 30, the Telegraph newspaper published an article reporting on a warning by Meg Munn, a junior government minister, that Muslim or Christian guesthouse owners cannot refuse to accept homosexual couples unless they impose a ban on all couples from sleeping together.
Judge excluded
Just before the Matherick’s case came to light, an employment appeal tribunal heard the claim of a Christian magistrate forced to resign because he refused to place children for adoption with homosexual couples, reported the Times newspaper Oct 23.
Andrew McClintock was forced to stand down from the family panel in Sheffield after he was refused exemption from adoption hearings involving same-sex couples. He continues to act as a magistrate for non-family cases. McClintock lost a claim for discrimination at a hearing in March.
During the hearing, Paul Diamond, representing McClintock, explained that his client’s objections were based on the conviction that placing children with homosexual couples was an experiment in social science.
The Church of England has also run into problems with anti-discrimination laws. A tribunal ruled in favor of John Reaney, a homosexual who was refused a job by the bishop of Hereford, Anthony Priddis, reported the Telegraph newspaper July 19.
An employment tribunal found that Reaney had been discriminated against on the grounds of sexual orientation when he was refused the post of a youth worker in the diocese.
Bishop Priddis said that in his evidence he had made it clear to Reaney that a person in a sexual relationship outside marriage, whatever their sexual orientation would be turned down for the post, according to the Telegraph. In addition the bishop said that Reaney’s behavior was contrary to Church teaching and had “the potential to impact on the spiritual, moral and ethical leadership within the diocese.”
Marriage ceremony pressure
England is far from being the only country where Christians are feeling the pressure of anti-discrimination laws.
In the United States, an Ocean Grove church group is suing the state of New Jersey, reported the New York Times, Aug. 14. The group complained that authorities are pressuring them to allow a civil ceremony for a lesbian couple at a pavilion they own on the oceanfront.
The Ocean Grove Camp Meeting Association originally denied a request in June by Harriet Bernstein and Luisa Paster to hold the ceremony on Sept. 30. The couple then lodged a discrimination complaint with the New Jersey Division on Civil Rights. In reaction, the group filed a suit with the United States District Court to defend their religious rights.
Then there was the case earlier this year in New Zealand, where a homosexual Iranian won asylum while another Iranian, a Christian, was denied the same status. According to a Feb. 9 report by the New Zealand Herald, the Refugee Status Appeals Authority allowed Ahmad Tahooni to stay, even though in his original appeal he had claimed asylum on political and not sexual grounds.
Meanwhile, Thomas Yadegary, also Iranian, converted to Catholicism after arriving in New Zealand in 1994. He was arrested in November 2004 and his application for refugee status was rejected. Yadegary argued that Muslims who convert to Christianity face a potential death penalty in Iran.
“What kind of hypocritical double standard is in place, among this country’s immigration officials,” asked Auckland Catholic priest, Father Peter Murnane, in a Feb. 7 press release by the New Zealand Catholic Communications office.
Ideological campaigns
The promotion of homosexuality is not only affecting religious liberty, but is also taking on the tones of an ideological campaign of promotion. On Oct. 24, the Italian daily newspaper Corriere della Sera reported on a campaign being launched by the Italian region of Tuscany against anti-homosexual discrimination.
The photo depicts a newborn baby with a hospital bracelet on its arm, bearing the word “homosexual.” Plans call for thousands of copies of the photo to be distributed in the form of brochures and posters.
According to Alessio De Giori, president of the Tuscan branch of a pro-homosexual lobby group, ArciGay, is to convince people that homosexuality is not a choice but is something immutable and genetically determined.
The photo was immediately criticized by the Pope’s secretary of state, Cardinal Tarcisio Bertone, reported the Italian news agency ANSA that same day, who said that the organizers had gone too far in their campaign. Increasingly, a tolerance for differences is a concept homosexual advocates have removed from their vocabulary.
za:
www.zenit.org
Permalink
11.16.07
Posted in Bieżące at 5:41 przed południem od admin
„Bóg jest Miłością” (Deus Caritas est), to tytuł encykliki Papieża Benedykta XVI i zarazem najgłębsza prawda chrześcijaństwa. Z metafizycznego punktu widzenia można do niej dojść przez szereg bardzo wyrafinowanych rozumowań. Prawda ta została nam jednak również objawiona przez samego Boga o czym pisze św. Jan, umiłowany uczeń Chrystusa.
„Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzielił nam ze swego Ducha. My także widzieliśmy i świadczymy, że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata. Jeśli kto wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg trwa w nim, a on w Bogu. Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.” (1J 4:8-16)
Ta niesamowita prawda jest oczywiście niedostępna dla tych, którzy miłość rozumieją na swój bardzo ograniczony i ludzki sposób, sprowadzając miłość do poziomu jedynie seksualnych relacji. Aby móc choć odrobinę przybliżyć się do rozumienia prawdy „Bóg jest Miłością”, trzeba najpierw próbować zobaczyć, co naprawdę znaczy miłość. Może w tym pomóc tekst św. Pawła z 1 listu do Koryntian:
„Miłość cierpliwa jest,
Miłość łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
Miłość nie szuka poklasku,
Miłość nie unosi się pychą;
Miłość nie dopuszcza się bezwstydu,
Miłość nie szuka swego,
Miłość nie unosi się gniewem,
Miłość nie pamięta złego;
Miłość nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz
Miłość współweseli się z prawdą.
Miłość wszystko znosi,
Miłość wszystkiemu wierzy,
Miłość we wszystkim pokłada nadzieję,
Miłość wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
Miłość [nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.” (1Kor 13:4-8)
Taką miłością Bóg miłuje świat! Nie, nie świat ogólnie czy ogólnikowo, ale każdego z nas.
Jeśli więc Bóg jest Miłością, to do natury miłości należy dawanie, udzielanie się. Miłość jest zawsze kreatywna, stwórcza, udzielająca się, Miłość (jak mówią ojcowie Kościoła i mistycy) jest skierowana ad extram- na zewnątrz, ku osobie kochanej. I w tym sensie Bóg niejako „nie mógł nie stworzyć świata”. Ta Miłość Którą jest On sam „przynagla Go” do udzielania się, do dawania ze swego bytowania, z pełni swego istnienia. Bóg –będący Miłością- „musiał” niejako stworzyć byty które mógłby kochać, bo to należy do Jego natury. On nie może nie udzielać się, nie stwarzać. Jego istotą jest oczywiście istnienie, ale i udzielanie się, dawanie się, stwarzanie.
(Oczywiście należy pamiętać o tym, że mówiąc o Bogu możemy posługiwać się tylko albo teologią apofatyczną, albo analogią i dlatego powtarzające się słowo „niejako”. Grecke słowo - apofatikos – znaczy “przeczący“)
Można więc powiedzieć, że Miłość jest przyczyną sprawczą wszechświata (Bóg stworzył świat z Miłości do świata, lub powodowany Miłością, Którą On sam jest), ale i też Miłość jest tworzywem z którego Bóg stworzył świat. Katechizmowe powiedzenie „Bóg stworzył świat z niczego”, może być rozumiane także i w ten sposób, ż jedynym tworzywem, którego Bóg (niejako) użył jest Miłość. Miłość tak rozumiana jest więc na pewno kreatywna i potężna. A skoro tak, to stworzony –czy raczej stwarzany- w ten sposób świat jest ze swej natury dobry, bo pochodzi od Boga, Który jest Miłością.
A co wówczas zrobić ze złem obecnym przecież w świecie? Czym jest grzech i zło panoszące się tak mocno i prawie bezgranicznie w świecie? Za św. Tomaszem i całą teologią scholastyczną można powtórzyć „malum est privatio bonum”. Jeśli Bóg jest Miłością i jeśli tworzywem świata jest ta Miłość, to zło jest rzeczywiście uszczupleniem dobra w jego bytowaniu, zniszczeniem dobroci bytu w jego istnieniu, jest skierowane przeciwko Miłości, jest jej skrajnym zaprzeczeniem, jest nienawiścią lub obojętnością. Jest brakiem afirmacji bytu, lub jego zwyrodniałą afirmacją. Słowo „privatio” można bowiem rozumieć nie tylko jako zniszczenie, czy zanegowanie, ale także jako „sprywatyzowanie”, zawłaszczenie, egoistyczne zagarnięcie. To co Bóg stworzył jako dobro wspólne, jako dobro, jako eksternalizację swojej Miłości, ja prywatyzuję, egoistycznie zagarniam tylko dla siebie. Dobro bytu zostaje więc zanegowane lub zniszczone przez mój egoizm, przez mój brak miłości lub jej karykaturę.
Dlatego więc każde zło jakiego się dopuszczam jest przeciwko Miłości Boga, jest wystąpieniem przeciwko Jego stwórczej potędze, jest niszczeniem (lub egoistycznym przywłaszczaniem sobie) Jego stworzenia. Popełniając zło występuję przeciwko samemu Bogu, sprzeciwiam się Jego stwarzaniu. Skoro bowiem Bóg nie tylko raz „stworzył świat z niczego” (creatio ex nihilo), ale ustawicznie go stwarza, podtrzymując w istnieniu lub myśląc byty w istnienie (creatio continua), to zło, jako „privatio bonum” jest aktem przeciwko Bożej mocy stwórczej, jest niejako walczeniem z Bogiem lub przeciwko Bogu. Można by nawet obrazowo powiedzieć, że jest to „dziurawienie” Bożego dzieła stworzenia.
A ostatecznie jest to także występowanie przeciwko Bożej Miłości, przeciwko Bogu, Który Jest Miłością.
Permalink
11.15.07
Posted in Bieżące at 7:27 przed południem od admin
Pierwszym blogiem, który czytam od jakiegoś czasu to Kazania i homilie prowadzony przez mieszkającego za granicą wykładowcę filozofii (takie informacje wyszperałem w sieci). Blog ten kierowany jest do ludzi wierzących i zastanawiających się nad swoją wiarą, prezentuje czytania na święta kościelne i kazania lub homilie do nich. Na co dzień wpisy są dość krótkie, ale zmuszające do przemyśleń. Choć często treści przedstawiane tam nie trafiają w mój gust (przypadki trącania o politykę), to od jakiegoś czasu czytam każdy wpis i większość komentarzy. Blog jest aktualizowany bardzo często, czasem nawet dwa razy dziennie. Autor prowadzi oddzielną stronę internetową, z której pochodzi większość wpisów, tzn. pojawiają się równolegle.
http://bezrak.wordpress.com
Permalink
11.13.07
Posted in Bieżące at 12:04 przed południem od admin
Zafascynowanym „nieograniczonymi” możliwościami nauk przyrodniczych polecam „chłodzący” artykuł profesora Jerzego Sikorskiego, „Czy zbliża się kres nauki?” z którego pochodzą poniższe fragmenty:
„Kandydatką na tę nową, jeszcze bardziej fundamentalną teorię miała być tzw. teoria superstrun. Fizycy teoretycy rzucili się na tę ideę jak zgłodniałe wilki na łanię. I oto po kilkunastu latach entuzjazmu zaczyna ich ogarniać pesymizm. Teoretyczne rezultaty wyglądają niejednoznacznie, zawierają nadmiar możliwości, a kryteriów wyboru dostarczyć powinno doświadczenie. Cóż, kiedy możliwości takiej empirycznej weryfikacji przedstawiają się jeszcze gorzej. Okazuje się, że wymagane do takiego eksperymentu koncentracje energii porównywalne są z tymi, jakie miały miejsce w chwili kosmicznego Wielkiego Wybuchu, z którego wyłonił się nasz Wszechświat. Czy kiedykolwiek będziemy w stanie dysponować takimi energiami, przy których wybuchy gwiazd supernowych i zderzenia galaktyk to zaledwie dziecinne fajerwerki? A cóż jest warta najlepsza nawet pod względem matematycznym teoria fizyczna, bez możliwości empirycznego sprawdzenia. Bez empirii fizyka teoretyczna staje się czymś w rodzaju teologii lub specyficznym podgatunkiem s-f. Zdaniem niektórych fizyków, teoria superstrun nie jest już teorią fizyczną. W najlepszym razie jest czystą matematyką.
Wielu samych współtwórców tej teorii, w tym np. S. Weinberg, nie ma jednoznacznego poglądu na to, czym tak w istocie jest owa superstruna leżąca u podstaw wszystkiego. Nie jest to bowiem ani rodzaj materii, ani energii, a raczej „rodzaj pratworzywa matematycznego, które generuje materię, energię, przestrzeń i czas, lecz które nie posiada żadnego odpowiednika w znanym nam z doświadczenia świecie.” Czyż nie brzmi to jak definicja jakiegoś pierwotnego „Absolutu”? Dennis Overbye, jeden z najlepszych popularyzatorów nauki, przedstawia w swej książce żartobliwą metaforę Boga, jako kosmicznego muzyka rockowego powołującego do istnienia Wszechświat za pomocą grania na swej dziesięciowymiarowej gitarze superstrunowej. Ciekawe, czy Bóg improwizuje czy gra z nut — pyta autor. Wspominany powyżej S. Weinberg wierzy jednak w sens pracy nad teorią superstrun jako ostateczną teorią fizyczną — tzw. Teorią Wszystkiego — która byłaby „jądrem całej wiedzy fizycznej” i fundamentem dla innych dziedzin wiedzy. Podziwiam głębię jego wiary.
…
Howard Georgi — jeden z noblistów w Uniwersytecie Harvarda — stwierdza, że już obecnie powinniśmy uznać kosmologię za naukę w ogólnych swych zrębach zakończoną, podobnie jak standardowy model cząstek elementarnych i kwarków. Prace z kosmologii kwantowej wraz z jej kanalikami czasoprzestrzennymi, wszechświatami niemowlęcymi i samopowielającymi się, uważa on za rodzaj wspaniałego mitu naukowego, tak samo dobrego jak każdy inny mit o stworzeniu. Oponentem jego jest S. Hawking, który zdecydowanie wierzy w sensowność prac nad kosmologią kwantową i cały swój potężny intelekt w nią angażuje.”
prof. Jerzy Sikorski, „Czy zbliża się kres nauki?”
W ogóle bardzo pouczająca jest lektura artykułów tego autora, które znalazłem na tym adresie .
Należy oczywiście dodać, ze nauki szczegółowe są tylko jednym z wielu sposobów poznania rzeczywistości. Są one na pewno bardzo precyzyjnym sposobem poznawania, na pewno bardzo sprawnym i efektywnym, ale nie jedynym. Człowiek na szczęście wyposażony jest także w inne „mechanizmy” i możliwości poznawania siata i nie należy ich lekceważyć, bo nauki szczegółowe -niestety mimo całej ich siły- są także ograniczone i dają nam jedynie częściowy wgląd w naturę rzeczywistości. Ograniczając się tylko do nich zubożamy nasze pole widzenia i głębię naszego poznania, a nawet narażamy się na niebezpieczeństwo redukcjonistycznego zawężenia samej rzeczywistości.
Permalink
« Previous entries Project-Id-Version: WordPress 2.1.1
Report-Msgid-Bugs-To:
POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600
PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100
Last-Translator: Jakub Zwoliński
Language-Team: SnowDog
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2
Content-Transfer-Encoding: 8bit
X-Poedit-Language: Polish
X-Poedit-Country: POLAND
X-Poedit-Basepath: .
X-Poedit-KeywordsList: _e;__
X-Poedit-SourceCharset: utf-8
Plural-Forms: nplurals=2; plural=(n != 1);
X-Poedit-SearchPath-0: F:\apache\htdocs\wordpress
Project-Id-Version: WordPress 2.1.1
Report-Msgid-Bugs-To:
POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600
PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100
Last-Translator: Jakub Zwoliński
Language-Team: SnowDog
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2
Content-Transfer-Encoding: 8bit
X-Poedit-Language: Polish
X-Poedit-Country: POLAND
X-Poedit-Basepath: .
X-Poedit-KeywordsList: _e;__
X-Poedit-SourceCharset: utf-8
Plural-Forms: nplurals=2; plural=(n != 1);
X-Poedit-SearchPath-0: F:\apache\htdocs\wordpress