08.31.06

doskonały partner…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:04 po południu od admin

Dawno, dawno temu do pewnego mistrza zen przyszedł człowiek i powiedział, że nie może znaleźć dla siebie partnerki, która by mu odpowiadała i którą kochałby do końca życia.

“A jak miałaby być ta kobieta?” - zapytał mędrzec. Człowiek zastanowił się chwilę, a potem rzekł:

“Tęsknię do kobiety kochającej, mądrej, odpowiedzialnej, szlachetnej, radosnej, czułej, wrażliwej, delikatnej, pięknej, zmysłowej, zaradnej, silnej, samodzielnej… która kochałaby mnie do końca życia”. Dodał jeszcze kilka równie rzadkich cnót, po czym zapytał mnicha, co ma począć.

Mędrzec zajrzał mu głęboko w oczy i powiedział: “Znam absolutnie pewny, lecz bardzo trudny sposób, dzięki któremu spotkasz właśnie taką kobietę”.

“Jaki to sposób?! - zapytał ucieszony człowiek. - Jeśli mi go zdradzisz, oddam ci wszystko, co posiadam!”. “Niczego od ciebie nie potrzebuję - odpowiedział mistrz. - Musisz mi tylko przysiąc, że z niego skorzystasz”.

Człowiek przysiągł na wszystkie świętości, że zastosuje się do rady mędrca, a kiedy trochę się uspokoił, mistrz z naciskiem wyszeptał mu do ucha: “Jeśli pragniesz spotkać kobietę kochającą, mądrą, odpowiedzialną, szlachetną, radosną, czułą, wrażliwą, delikatną, piękną, zaradną, silną i samodzielną - to najpierw sam musisz się takim stać. Tylko w ten sposób ją znajdziesz. A nawet jeśli jej nie spotkasz, nie będzie to już wtedy miało dla Ciebie większego znaczenia”.

co to znaczy?

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 8:02 przed południem od admin

“Przez wiarę wchodzimy w życie Boga, w życie Jezusa Chrystusa, przez wiarę Bóg rodzi w nas własne swoje życie. Celem naszej wiary jest, byśmy myśleli tak jak Jezus Chrystus, żebyśmy pozwolili Jemu, żyjącemu w nas przez wiarę, posługiwać się nami, myśleć w nas, żyć w nas”.

To cytat z pewnej bardzo pobożnej „książki o duchowości”. Tylko na miłość boską, mam ochotę zapytać owego bardzo pobożnego autora tego pobożnego ględzenia: „A co to znaczy dla matki chorego lub upośledzonego dziecka, która nie ma na leczenie czy rehabilitację?” I niejako same przez się cisną się tu słowa świętego Jakuba: ”Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy /sama/ wiara zdoła go zbawić? Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta! - a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała - to na co się to przyda? Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. (Jk 2,14-17)

08.30.06

wizyta

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 8:30 po południu od admin

Codziennie w południe pewien młody człowiek zjawiał się przy drzwiach kościoła

i po kilku minutach odchodził.

Nosił kraciastą koszulę i podarte dżinsy, tak jak wszyscy chłopcy w jego wieku.

Miał w ręku papierową torebkę z bułkami na obiad.

Proboszcz, trochę nieufny zapytał go kiedyś, po co tu przychodzi.

Wiadomo, że w obecnych czasach istnieją ludzie, którzy okradają również kościoły.

Przychodzę pomodlić się - odpowiedział chłopak.

Pomodlić się… Jak możesz modlić się tak szybko?

Och… codziennie zjawiam się w tym kościele w południe i mówię tylko:

“Jezu, przyszedł Jim”, potem odchodzę.

To maleńka modlitwa, ale jestem pewien, że On słucha.

W kilka dni później, w wyniku wypadku przy pracy,

chłopak został przewieziony do szpitala z bardzo bolesnymi złamaniami.

Umieszczono go w pokoju razem z innymi chorymi.

Jego przybycie zmieniło oddział.

Po kilku dniach, jego pokój stał się miejscem spotkań pacjentów

z tego samego korytarza.

Młodzi i starzy spotykali się przy jego łóżku,

a on miał uśmiech i słowo otuchy dla każdego.

Przyszedł odwiedzić go również proboszcz

i w towarzystwie pielęgniarki stanął przy łóżku chłopaka.

Powiedziano mi, że jesteś cały pokiereszowany,

ale że pomimo to wszystkim dodajesz otuchy. Jak to robisz?

To dzięki Komuś, Kto przychodzi odwiedzić mnie w południe.

Pielęgniarka przerwała mu: Tu nikt nie przychodzi w południe…

O, tak! Przychodzi tu codziennie i stając w drzwiach mówi:

“Jim, to Ja, Jezus”- i odchodzi.

Bruno Ferrero

08.29.06

przeludnienie w Chinach…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:04 po południu od admin

Trzydzieści, czy czterdzieści lat temu Chiny nie były jeszcze taką potęgą gospodarczą jak teraz. „Wielki skok” przewodniczącego Mao był niewypałem i spowodował głodową śmierć milionów ludzi. Liczba ludności zwiększała się mimo to gwałtownie, gospodarka kierująca się zasadami centralnego planowania kulała, a komitet centralny partii zamiast zająć się gospodarką postanowił wprowadzić politykę planowania ilości dzieci.

Ilość narodzin była ustalana w Pekinie i dane te wysyłano na prowincję. Tam lokalny sekretarz partii pilnował, by nie przekraczano tych kwot. Kobiety niezamężne nie mogły w ogóle rodzić, a mężatki mogły mieć najwyżej jedno dziecko. Te fakty znamy wszyscy i ta polityka istnieje w Chinach do dzisiaj. Jednak nigdy nie słyszałem ani o tym, jak to w praktyce wprowadzano w życie, ani nie myślałem o skutkach demograficznych i społecznych takiej polityki. O tym opowiadał gość Barbary McGuigan.

Opowiadał, jak młode kobiety w ciąży były aresztowane i osadzane w więzieniach. Ponieważ ukrywały często swą ciąże, ze strachu przed prześladowaniami, najczęściej były już w siódmym miesiącu lub jeszcze później, zanim wydawało się, że są ciężarne. Po aresztowaniu zostawały zmuszane do aborcji. Polegała ona na wstrzyknięciu trucizny nienarodzonemu dziecku. Miało to spowodować jego śmierć i zacząć poród martwego już dziecka. Nie zawsze to się udawało i czasem dziecko przeżywało zastrzyk, a wtedy po zabiegu cesarskiego cięcia zabijano dziecko już po porodzie. Od czasu wprowadzenia tego bestialskiego prawa szacuje się, że zabito w Chinach około czterystu milionów dzieci.

Dalej poczytać warto na: www.polonus.alleluja.pl

demografia czy demagogia?

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 7:43 przed południem od admin

Gdyby każdemu mieszkańcowi Ziemi dać 110 m kwadratowych powierzchni, tyle, ile miał typowy domek jednorodzinny w Polsce, to cała ludność świata zmieściłaby się w „mieście” wielkości Teksasu. Gęstość zaludnieni a tego miasta byłaby gdzieś między Bronxem a San Francisco. A Teksas, choć to wielki stan, to przecież nie jest to cały świat. Jest zaledwie dwa razy większy od Polski. Z czego wynika inny prosty fakt: Gdyby każdemu człowiekowi na świecie dać 50 metrów kwadratowych, powierzchnia typowego polskiego M3, to wszyscy mieszkańcy planety Ziemi zmieściliby się w Nadwiślańskim Kraju. Nie dajmy się więc zwariować i nie ulegajmy bezmyślnie panicznym wołaniom zwolenników aborcji.

Dalej poczytać warto na: www.polonus.alleluja.pl

08.27.06

nie potępiaj …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:31 po południu od admin

Jk 4:11-12

Bracia, nie oczerniajcie jeden drugiego.

Kto oczernia brata swego lub sądzi go, uwłacza Prawu i osądza Prawo.

Skoro zaś sądzisz Prawo, jesteś nie wykonawcą Prawa, lecz sędzią.

Jeden jest Prawodawca i Sędzia, w którego mocy jest zbawić lub potępić.

A kimże ty jesteś, byś sądził bliźniego?

Nie osądzaj !

Nie potępiaj innych tak pryncypialnie i zdecydowanie – mówi Pan.

Ja widzę to, czego ty nie widzisz.

Ja widzę serce człowieka.

I wielu spośród tych, których ty potępiasz i niszczysz miażdżącą krytyką, ja widzę zdecydowanie lepiej niż ciebie.

Obyś się nie zdziwił w dniu sądu widząc po mojej prawej stronie zdążających ku niebu tych, których ty potępiłeś, kiedy jednocześnie ty sam znajdziesz się wśród potępionych.

Obyś się nie zdziwił.

Bo „miarą jaką ty mierzysz taką samą i tobie odmierzą”.

Nie potępiaj, nie wydawaj tak jednoznacznych i niszczących sądów, tylko na podstawie domysłów i plotek.

Mt 7:1-5

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.

Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą;

i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą.

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata,

a belki we własnym oku nie dostrzegasz?

Albo jak możesz mówić swemu bratu:

Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka tkwi w twoim oku?

Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka,

a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata.

08.26.06

… … …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 9:33 po południu od admin

„Lord Jesus, we pray that trought our own troubles, we may learn to feel the sufferings of others …”

(z jutrzni).

rzeczy bezcenne …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 9:33 po południu od admin

W książce Bruno Ferrero „Zna to tylko wiatr. Krótkie opowiadania dla ducha” znalazłem taką oto myśl:

„Przyzwyczailiśmy się tak bardzo do tego, że możemy sprzedawać i kupować wszystko na co mamy ochotę. Przestaliśmy zdawać sobie sprawę z tego, że istnieją rzeczy bezcenne, których kupić nie można.”

Ewangelia życia …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 1:18 po południu od admin

Encyklika „Evangelium vitae” (Ewangelia życia) jest hymnem na cześć życia w opozycji do cywilizacji śmierci, w której pragnienie życia stało się tak chore, że szuka oparcia w śmierci, przedstawiając zbrodnię aborcji i eutanazji jako dobroczynne dzieło.

za: „Jego mocna ręka trzyma moją dłoń. Benedykt XVI o Janie Pawle II”, Edycja świętego Pawła, 2005 s. 24

Jasnogórskie Śluby Narodu

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 1:16 po południu od admin

Tekst Slubów Jasnogórskich

08.25.06

XXI Niedziela w ciągu roku – B

Posted in Kazania na rok B at 10:55 po południu od admin

Joz 24,1-2.15-17.18b

Jozue zgromadził w Sychem wszystkie pokolenia Izraela. Wezwał też starszych Izraela, jego książąt, sędziów i zwierzchników, którzy się stawili przed Bogiem. Jozue przemówił wtedy do całego narodu: Tak mówi Pan, Bóg Izraela: Po drugiej stronie Rzeki mieszkali wasi przodkowie od starodawnych czasów: Terach, ojciec Abrahama i Nachora, którzy służyli bogom cudzym. Gdyby jednak wam się nie podobało służyć Panu, rozstrzygnijcie dziś, komu służyć chcecie, czy bóstwom, którym służyli wasi przodkowie po drugiej stronie Rzeki, czy też bóstwom Amorytów, w których kraju zamieszkaliście. Ja sam i mój dom służyć chcemy Panu. Naród wówczas odrzekł tymi słowami: Dalekie jest to od nas, abyśmy mieli opuścić Pana, a służyć bóstwom obcym! Czyż to nie Pan, Bóg nasz, wyprowadził nas i przodków naszych z ziemi egipskiej, z domu niewoli? Czyż nie On przed oczyma naszymi uczynił wielkie znaki i ochraniał nas przez całą drogę, którą szliśmy, i wśród wszystkich ludów, pomiędzy którymi przechodziliśmy? Pan ponadto wypędził przed nami wszystkie te ludy wraz z Amorytami, którzy mieszkali w tym kraju. My również chcemy służyć Panu, bo On jest naszym Bogiem.

Ef 5,21-32

Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej! Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała. Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim. Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, aby osobiście stawić przed sobą Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany. Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus - Kościół, bo jesteśmy członkami Jego Ciała. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem. Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła.

J 6,54.60-69

Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. A spośród Jego uczniów, którzy to usłyszeli, wielu mówiło: Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać? Jezus jednak świadom tego, że uczniowie Jego na to szemrali, rzekł do nich: To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego, jak będzie wstępował tam, gdzie był przedtem? Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem. Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą. Jezus bowiem na początku wiedział, którzy to są , co nie wierzą, i kto miał Go wydać. Rzekł więc: Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli mu to nie zostało dane przez Ojca. Odtąd wielu uczniów Jego odeszło i już z Nim nie chodziło. Rzekł więc Jezus do Dwunastu: Czyż i wy chcecie odejść? Odpowiedział Mu Szymon Piotr: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga.

Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?

Jakże często i my tak myślimy, a nawet mówimy, słuchając Bożych przykazań, narzekając na przestarzałe i niedzisiejsze wymagania moralne. Jakże często i my tak właśnie widzimy rzeczywistość religii, Kościoła, praw Bożych, wymagań stawianych nam jako chrześcijanom. Gorszymy się, oburzamy, utyskujemy, narzekamy, odrzucamy, szemrzemy jak uczniowie Jezusa. Czy nie jest tak właśnie dlatego, że nie rozumiemy? Czy nie jest tak dlatego, że nasze myślenie jest płytkie, przyziemne, egoistyczne, jedynie ludzkie, doczesne? A chociażby wymagania dotyczące nierozerwalności i świętości małżeństwa, o których wspomina św. Paweł w swoim liście do Efezjan. A my mamy swoje racje, swoje tłumaczenia, swoje powody, swoje widzenie świata i rzeczywistości, których Bóg nie chce zrozumieć, których On w swoim “oddaleniu” nie chce uznać. Podobnie jest w sprawie naszej wierności Bogu, w naszych codziennych interesach, w naszej uczciwości, rzetelności, prawości lub raczej jej braku.

W tak wielu sytuacjach i w tak wielu wypadkach zapominamy, odrzucamy, buntujemy się, bo wierzymy ciału i podążamy za jego wymogami, za jego racjami i za jego prawem. Nie może żyć człowiek w rozdarciu i nie może żyć podwójnym życiem. Tak bardzo przywiązany do ciała i jego praw odrzuca więc Boga i Jego prawa i nakazy. A wtedy co …? Odchodzimy, wątpimy, zrywamy kontakt z Kościołem z Bogiem, z religią, nie chcemy już “służyć Panu”. rezygnujemy z religijnych praktyk, z sakramentów, z łaski, z możliwości nawrócenia. Odrzucamy samo Życie, odrzucamy Ducha, aby iść za ciałem. I w ten sposób rodzi się nasz praktyczny, codzienny materializm, nasze małe codzienne niewierności i ostatecznie nasze zdecydowane odejście w nicość, w ułudę, w pozorne szczęście …, które nigdy nie nadejdzie.

Czy i ty chcesz odejść? A do kogo pójdziesz, kto ma słowa życia? Kto jest Życiem Wiecznym?

co zbawia świat …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:52 po południu od admin

Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają,

podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce.

(J 10:14-15)

To nie moc zbawia i nie skuteczność działania, nie strategie i najwspanialsze akcje, ale MIŁOŚĆ. Sam Bóg jest Miłością. Ileż to razy chcielibyśmy, aby Bóg okazał się silniejszy, aby zdecydowanie uderzył, zniszczył zło i stworzył lepszy świat. W ten sposób usprawiedliwiają się wszystkie ideologie władzy – tak usprawiedliwiają zniszczenie wszystkiego, co mogłoby oprzeć się rozwojowi i wyzwoleniu ludzkości. Tymczasem Bóg jest cierpliwy … Bóg stał się barankiem i mówi nam, że świat jest zbawiony przez Ukrzyżowanego, a nie przez tych, którzy Go krzyżują. Świat jest zbawiony dzięki Bożej cierpliwości, a niszczony przez ludzką niecierpliwość.

za: „Jego mocna ręka trzyma moją dłoń. Benedykt XVI o Janie Pawle II”, Edycja świętego Pawła, 2005 s. 55

08.24.06

26.08. Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej

Posted in Kazania na Uroczystości i Święta at 10:38 po południu od admin

Prz 8,22-35

Pan mnie stworzył, swe arcydzieło, jako początek swej mocy, od dawna, od wieków jestem stworzona, od początku, nim ziemia powstała. Przed oceanem istnieć zaczęłam, przed źródłami pełnymi wody; zanim góry zostały założone, przed pagórkami zaczęłam istnieć; nim ziemię i pola uczynił - początek pyłu na ziemi. Gdy niebo umacniał, z Nim byłam gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód, gdy w górze utwierdzał obłoki, gdy źródła wielkiej otchłani umacniał, gdy morzu stawiał granice, by wody z brzegów nie wyszły, gdy kreślił fundamenty pod ziemię. Ja byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim, igrając na okręgu ziemi, znajdując radość przy synach ludzkich. Więc teraz, synowie, słuchajcie mnie, szczęśliwi, co dróg moich strzegą. Przyjmijcie naukę i stańcie się mądrzy, pouczeń mych nie odrzucajcie! Błogosławiony ten, kto mnie słucha, kto co dzień u drzwi moich czeka, by czuwać u progu mej bramy, bo kto mnie znajdzie, ten znajdzie życie i uzyska łaskę u Pana;

(lub) Iz 2,2-5

Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: Chodźcie, wstąpmy na Górę Pańską do świątyni Boga Jakubowego! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Pańskie - z Jeruzalem. On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny. Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!

Ga 4,4-7

Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze! A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej.

J 2,1-11

Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. Następnie On, Jego Matka, bracia i uczniowie Jego udali się do Kafarnaum, gdzie pozostali kilka dni

Obecna zawsze przy swych dzieciach

Czuwająca obecność Maryi - to główna myśl dzisiejszej Ewangelii. Ona z delikatnością czuwa i dostrzega braki i kłopoty, i z takąż samą delikatnością wstawia się za nami u swojego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa. Jest przecież Matką, a matka nie może inaczej, jak właśnie czuwać z delikatnością i prostotą nad dobrem swoich dzieci. Mądrość zaś dzieci polega na zaufaniu Matce, na posłuszeństwie i na uwierzeniu, że Ona naprawdę troszczy się o dzieci. Tylko, że ta Szczególna Matka, szczególna jeszcze bardziej w dziejach narodu Polskiego stale nam przypomina: “Zróbcie wszystko, cokolwiek Syn wam powie.” Ta zachęta brzmi przez pokolenia i przez wieki i stale jakoś jest lekceważona w naszym życiu. Tak wielkie nabożeństwo mamy do Matki, Królowej, Jasnogórskiej Pani. Wielkie pielgrzymkowe tłumy ściągające z całej Polski do Częstochowy, a jednocześnie tyle w nas niewiary, prywaty, obojętności na potrzeby innych. Ona umiała zauważyć brak i potrzebę swoich bliskich i zaradzić temu w sposób delikatny i troskliwy … my nie …. My widzimy tylko koniec własnego nosa i nasze własne potrzeby i biedy …. “Zróbcie wszystko, cokolwiek Syn wam powie”, a my raczej nie chcemy Go słuchać, my raczej nie chcemy iść za Jej mądrym głosem i wolimy robić to, co nam się podoba i to, co nam akurat odpowiada. Smutna to rzeczywistość, polskiej maryjnej pobożności.

Jej mądrość i matczyna dobroć serca mogłyby nas wiele nauczyć. Jej poddanie woli Bożej, Jej troskliwość i umiejętność dostrzegania ludzkiej biedy i ludzkiego nieszczęścia … mogłyby okazać się pomocne i w naszym życiu codziennym, społecznym, rodzinnym i sąsiedzkim, ale … niestety nie umiemy niczego się nauczyć, albo nie chcemy … Ona obecna zawsze przy swoich dzieciach i zatroskana o ich dobro, chce nam otworzyć oczy, a i serca nasze, abyśmy i my -czyniąc to co Syn Jej nam każe- umieli znaleźć prawą drogę w naszej codzienności. Tylko czy my chcemy słuchać Jej głosu i Jej rady? Czy my chcemy się od Niej czegoś nauczyć?

Święta Boża Rodzicielko, naucz nas troskliwej wrażliwości na potrzeby bliźnich.

ryzyko ostatecznych decyzji …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:35 po południu od admin

Świat współczesny jest w dramatyczny sposób w nieustannym ruchu. Dzisiaj w każdym momencie mogę dysponować całym swoim życiem, w całości i ze wszystkimi jego nieprzewidywalnymi przyszłymi konsekwencjami. Ale jeśli podejmę decyzję definitywną, ostateczną i na całe życie, to czyż nie zwiążę, nie skrępuję swojej własnej wolności, czyż nie pozbawię się mojej wolności ruchu, wolności posunięć, wolności wyboru?

I to jest właśnie przyczyna, dla której ludzie młodzi nie chcą podejmować decyzji ostatecznych i angażujących ich na całe życie.

Trzeba więc obudzić w młodych odwagę podejmowania decyzji definitywnych, w rzeczywistości jedynych, które pozwalają wzrastać, iść do przodu i ostatecznie dotrzeć do czegoś wielkiego w życiu, jedynych które nie niszczą wolności i które wytyczają właściwy kierunek w przestrzeni. Trzeba nauczyć młodych ludzi podejmowania tego ryzyka, aby odważyli się na ten skok -jeśli można tak powiedzieć- w ostateczność i mogli przyjąć całkowicie i w pełni swoje życie.

Z wywiadu jakiego Benedykt XVI udzielił dla Radia Watykańskiego

Kościół …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 9:22 przed południem od admin

Kościół jest młody. Niesie on w sobie przyszłość świata, dlatego ukazuje każdemu z nas życie skierowane ku przyszłości … Kościół jest żywy, bo żyje Zmartwychwstałym, Kościół żyje, ponieważ żyje Chrystus Zmartwychwstały.

Benedykt XVI

« Previous entries Project-Id-Version: WordPress 2.1.1 Report-Msgid-Bugs-To: POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600 PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100 Last-Translator: Jakub Zwoliński Language-Team: SnowDog MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2 Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Poedit-Language: Polish X-Poedit-Country: POLAND X-Poedit-Basepath: . X-Poedit-KeywordsList: _e;__ X-Poedit-SourceCharset: utf-8 Plural-Forms: nplurals=2; plural=(n != 1); X-Poedit-SearchPath-0: F:\apache\htdocs\wordpress Project-Id-Version: WordPress 2.1.1 Report-Msgid-Bugs-To: POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600 PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100 Last-Translator: Jakub Zwoliński Language-Team: SnowDog MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2 Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Poedit-Language: Polish X-Poedit-Country: POLAND X-Poedit-Basepath: . X-Poedit-KeywordsList: _e;__ X-Poedit-SourceCharset: utf-8 Plural-Forms: nplurals=2; plural=(n != 1); X-Poedit-SearchPath-0: F:\apache\htdocs\wordpress