07.30.06

dlaczego?

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:12 przed południem od admin

“W proch każesz powracać śmiertelnym, i mówisz: Synowie ludzcy, wracajcie!

Bo tysiąc lat w Twoich oczach jest jak wczorajszy dzień, który minął, niby straż nocna.

Porywasz ich: stają się jak sen poranny, jak trawa, co rośnie:

rankiem kwitnie i jest zielona, wieczorem więdnie i usycha.

Zaiste, Twój gniew nas niszczy, trwoży nas Twe oburzenie.

Stawiasz przed sobą nasze winy, nasze skryte grzechy w świetle Twojego oblicza.

Bo wszystkie dni nasze płyną pod Twoim gniewem; kończymy nasze lata jak westchnienie.

Miarą naszych lat jest lat siedemdziesiąt lub, gdy jesteśmy mocni, osiemdziesiąt;

a większość z nich to trud i marność: bo szybko mijają, my zaś odlatujemy.

Któż potrafi zważyć ogrom Twojego gniewu i kto może doświadczyć mocy Twego oburzenia?

Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca.”

(Ps 90:3-12)

Panie, dlaczego pozwalasz nam grać tę sztukę o nazwie „życie”, skoro dobrze wiesz, że i tak jej nigdy dobrze nie zagramy, bo marni z nas aktorzy?

07.29.06

gubimy się …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:43 po południu od admin

Człowiek się gubi, bo już dawno zagubił mu się w jego życiu Bóg. I człowiek się nie odnajdzie, dopóki nie odnajdzie Boga i nie przyzna należnego Mu miejsca. Niestety wszystko w naszym świecie próbuje ten najgłębszy, niezaspakajalny głód Boga, zagłuszyć i człowiek się daje omamić; luksusom, władzy, pieniądzom, przyjemnościom, pogoni za sukcesem, za łatwym życiem, żądzom i całemu temu badziewiu, jakie na niego napiera. Aby więc móc odnaleźć Boga, człowiek musi się najpierw uwolnić od bzdur!!!

JAK MU POMÓC???

jak żyć …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 7:59 przed południem od admin

Nie mogę zrobić nic wielkiego, ale za to małe rzeczy z wielką miłością …

XVII Niedziela w ciągu roku – B

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 7:57 przed południem od admin

2Krl 4,42-44

Pewien człowiek przyszedł z Baal-Szalisza, przynosząc mężowi Bożemu chleb z pierwocin, dwadzieścia chlebów jęczmiennych i świeżego zboża w worku. On zaś rozkazał: Podaj ludziom i niech jedzą! Lecz sługa jego odrzekł: Jakże to rozdzielę między stu ludzi? A on odpowiedział: Podaj ludziom i niech jedzą, bo tak mówi Pan: Nasycą się i pozostawią resztki. Położył więc to przed nimi, a ci jedli i pozostawili resztki - według słowa Pańskiego.

Ef 4,1-6

A zatem zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój. Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie. Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest i działa] ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.

J 6,1-15

Potem Jezus udał się za Jezioro Galilejskie, czyli Tyberiadzkie. Szedł za Nim wielki tłum, bo widziano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali. Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha. Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą do Niego, rzekł do Filipa: Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili? A mówił to wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co miał czynić. Odpowiedział Mu Filip: Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać. Jeden z uczniów Jego, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu? Jezus zatem rzekł: Każcie ludziom usiąść! A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy. Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło. Zebrali więc, i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, które zostały po spożywających, napełnili dwanaście koszów. A kiedy ci ludzie spostrzegli, jaki cud uczynił Jezus, mówili: Ten prawdziwie jest prorokiem, który miał przyjść na świat. Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.

Cudowne rozmnożenie chleba

Starotestamentalne wydarzenie z Księgi Królewskiej, gdzie Elizeusz poleca nakarmić 100 ludzi dwudziestoma chlebami jest tylko cieniem, zapowiedzią tego co dokonuje się przez ręce Chrystusa. W opisanym przez Jana wydarzeniu Chrystus pięcioma chlebami i dwoma rybami nakarmił wielotysięczną rzeszę słuchających go ludzi. Ale i to jest jedynie zapowiedzią innego, większego cudu, jaki dokonuje się już od dwóch tysięcy lat na wszystkich ołtarzach świata. Niestety, my tego cudu nie chcemy dostrzec, nie chcemy go przyjąć. Oto Chrystus daje się na pokarm pod postacią chleba w cudowny sposób przemienianego w Jego Ciało, a tak niewielu jest tych, którzy chcą to Jego Ciało przyjmować, tak niewielu, a nawet coraz mniej jest tych, którzy chcą w tym cudzie uczestniczyć. W wielu wypadkach uczestnictwo to ogranicza się do I Komunii Świętej i białego tygodnia, a później zapomina się o tym na całe lata, a później nie ma już czasu, jest się zmęczonym, jest tyle innych spraw do załatwienia, tyle innych wymówek, aby tylko nie uczestniczyć w Eucharystii - Cudownym Rozmnożeniu Eucharystycznego Chleba …

Papież Jan Paweł II w swej Encyklice “Ecclesia de Eucharista” naucza i z mocą przypomina, że wszyscy z tegoż Chleba żyjemy, że jest to najistotniejszy pokarm chrześcijanina, że dla wierzącego nie ma ważniejszego spotkania i ważniejszego wydarzenia niż niedzielna Msza Święta …. i co? Kto bierze te słowa poważnie?

Ktoś pięknie napisał: “Przychodzi Pan jako Chleb Żyjący i Dawca Wody Żywej. Te Święte Boskie Dary potrafią człowieka rozproszonego jak złom na śmietnikach świata, zintegrować i wywyższyć - przywrócić mu godność człowieczeństwa. I znów, na nowy sposób odkrywa człowiek, że podstawą Bożej Rzeczywistości jest udzielanie się Miłości.” Tylko kto się tym przejmuje? Kogo to obchodzi? “Chrystus Pan karmi nas swoim Świętym Ciałem … ” śpiewamy w jednej z pieśni eucharystycznych … tylko, że to On nas chce karmić, ale my nie chcemy, bo wolimy nasz chleb codzienny …, chleb naszych zmartwień i chleb naszej egzystencji na poboczach Bożej Miłości. Gdyby dał nam tego chleba, to Go obwołamy królem, albo prezydentem, ale Chleb Eucharystyczny …. ? To dobre dla starszych kobiet i dla dzieci …

Jakie jest moje -w Cudownym Rozmnożeniu Chleba- uczestnictwo?

07.28.06

droga zadufanych w sobie …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:11 po południu od admin

Każdy bowiem widzi:

mędrcy umierają,

tak jednakowo ginie głupi i prostak,

zostawiając obcym swoje bogactwa.

Groby są ich domami na wieki,

ich mieszkaniem na wszystkie pokolenia,

choć imionami swymi nazywali ziemie.

Bo człowiek nie będzie trwał w dostatku,

przyrównany jest do bydląt, które giną.

Taka jest droga tych, co ufność pokładają w sobie,

i taka przyszłość miłośników własnej mowy.

Do Szeolu są gnani jak owce,

pasie ich śmierć,

zejdą prosto do grobu,

serca prawych zapanują nad nimi,

rano zniknie ich postać,

Szeol ich mieszkaniem.

(Ps 49:11-15)

Idź na cmentarz i zobacz groby tych, którym się wydawało, że rządzą światem, że od nich zależy być i nie być tak wielu … Idź na cmentarz i zobacz groby tych, którzy opływali w dostatkach … Co ze sobą zabrali z tego, co nagromadzili? Idź na cmentarz i zobacz groby tych, którzy z dumą nosili swoje tytuły, zaszczyty, medale i ordery … Co z nich zostało? I kto o nich pamięta? Chyba tylko ci, którym wyrządzili szkodę i których skrzywdzili?

przede wszystkim człowiek!

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 6:21 po południu od admin

Nie żyj na tej ziemi jak ktoś obcy, jak turysta na łonie natury.
Żyj na tym świecie jak w domu Ojca: ufaj ziarnu, ziemi, morzu,
lecz przede wszystkim zaufaj człowiekowi.

Kochaj chmury, maszyny, książki,
lecz przede wszystkim kochaj człowieka.

Wczuj się w smutek usychającej gałązki, gasnącej gwiazdy i konającego zwierzęcia,
lecz przede wszystkim odczuj ból i smutek człowieka.

Raduj się dobrami ziemi, ciesz się cieniem i światłem, raduj się każdą porą roku,
lecz przede wszystkim raduj się tym, że jest człowiek!
(Nazim Hikmet: “Ostatni list do syna”)

miękkie wychowanie…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 9:59 przed południem od admin

Dlaczego obecnie młodzież nasza tak często choruje na brak woli? Bo nikt nie przyzwyczaja jej do ćwiczenia się w małych umartwieniach, małych ofiarach. Dziecko, które od najmłodszych lat nauczyło się dla Jezusa odmawiać sobie jakiegoś cukierka, jakiejś przyjemności, potrafi w wieku dojrzałym oprzeć się pokusom, oprzeć się złu, oprzeć się namiętnościom. Dziecko miękko wychowywane, gdy nań w wieku młodzieńczym uderzą pokusy, bezradnie załamuje ręce: Nie mogę walczyć ze złem - woli nie mam!

św. Urszula Ledóchowska

07.27.06

niestosowne pytanie…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:23 przed południem od admin

W czasie jednego ze spotkań stypendystów Fundacji im. A. Humbolta jeden z uczestników zapytał sławnego fizyka Wernera Heisenberga, twórcę teorii kwantów:

„Czy pan profesor, taki wybitny, znany na całym świecie fizyk, wierzy w Boga?”

Na sali zapanowała konsternacja spowodowana niestosownością takiego pytania.

Sam Heisenberg jednak nie speszony i z uśmiechem odpowiedział:

„Pierwszy łyk z pucharu nauki, może uczynić ateistą, ale na dnie tego pucharu zawsze czeka Bóg.”

07.26.06

zmieniać świat…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:14 przed południem od admin

Gdy kocham świat takim jakim jest – już go zmieniam, bo zmieniam jeden jego element, to znaczy moje serce.

John Robinson

07.25.06

nie ma miłości bez sprawiedliwości…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:14 po południu od admin

Rut 10,12

Posiejcie sobie sprawiedliwość, a zbierzecie miłość…

Nie ma miłości bez sprawiedliwości.

07.24.06

Dobry sposób…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 7:00 po południu od admin

Nie ma lepszego sposobu pobudzania dobroci w ludziach, niż traktować ich tak, jakby już byli dobrymi.

Gustaw Radbruch

25 lipca - Święto św. Jakuba Apostoła

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:51 przed południem od admin

2 Kor 4,7-15

Przechowujemy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy. Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele. Ciągle bowiem jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym śmiertelnym ciele. Tak więc działa w nas śmierć, podczas gdy w was - życie. Cieszę się przeto owym duchem wiary, według którego napisano: Uwierzyłem, dlatego przemówiłem; my także wierzymy i dlatego mówimy, przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami. Wszystko to bowiem dla was, ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu.

Mt 20,20-28

Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: Czego pragniesz? Rzekła Mu: Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie. Odpowiadając Jezus rzekł: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić? Odpowiedzieli Mu: Możemy. On rzekł do nich: Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował.

Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

Uczestnictwo w Chrystusowej misji…

Święty Jakub Apostoł zwany Większym jest nam znany z Ewangelii jako brat św. Jana. Nazywany jest Większym lub Starszym w odróżnieniu od innego Apostoła Jakuba, autora listu katolickiego. Obydwaj, Jakub i Jan zwani są przez Jezusa synami Gromu. Kiedy mieszkańcy samarytańskiego miasteczka odmówili Jezusowi i Jego uczniom przejścia przez miasto, bracia Jan i Jakub zaproponowali spalenie miasta ogniem z nieba. Ich matka Salome próbowała “po kumotersku załatwić swoim synom ciepłe posadki”. Energiczni, religijni ludzie z temperamentem, chociaż nie zawsze z najbardziej “duchowym” nastawieniem. Tylko ogromna cierpliwość Mistrza i Jego miłość zdołała ich urobić i ukształtować w nich pokorę. Trudno się dziwić ich “chwalebnym nadziejom mesjańskim” i prawie pysznej odpowiedzi na pytanie Chrystusa czy “mogą pić z kielicha cierpień, przygotowanego dla Jezusa”. Ich wiara była prosta i bezpośrednia ich nadzieje związane z proroctwami, a przynajmniej z tą ich częścią, która zapowiadała przyjście Mesjasza - Wyzwoliciela. Ale i Jezus nie zapomniał swojej odpowiedzi. Święty Jakub był pierwszym, który poniósł śmierć męczeńską za Heroda Agrypy w 44 roku. Warto jednak też zobaczyć jak dokonało się ich powołanie. Jakub i Jan łowili ryby wraz z Piotrem i jego bratem Andrzejem, ale na słowa Chrystusa: “zostawili wszystko i poszli za Nim”. Ot tak po prostu, bez pytania, bez dodatkowych wyjaśnień, bez zastanawiania się. Uwierzyli i zawierzyli Mu od razu i bez wątpliwości. Byli z Nim gdy Jan Chrzciciel nad Jordanem proklamował mesjańskie posłannictwo Jezusa i w czasie Przemienienia na górze Tabor i w Ogrodzie Oliwnym w czasie modlitwy przed pojmaniem i ukrzyżowaniem. Towarzyszyli Chrystusowi we wszystkich Jego podróżach po Palestynie. Byli świadkami wszystkich Jego cudów i nauczania. I byli świadkami Jezusa do końca swojego życia.

Niewiele wiemy co się działo z Jakubem po Zesłaniu Ducha Świętego. Wspomina o nim św. Paweł w Liście do Galatów, jako o jednym z filarów Kościoła i św. Łukasz w Dziejach Apostolskich. Wiemy również o jego męczeńskiej śmierci w 44 roku. Według tradycji jego ciało zostało przeniesione w średniowieczu do Compostelli w Hiszpanii, gdzie znajduje się jego grób, co potwierdzone zostało Bullą Papieża Leona XIII z 1884 roku.

Mimo, że zajęło św. Jakubowi trochę czasu zrozumienie co miał na myśli Chrystus obiecując mu kielich cierpienia, to jednak kiedy św. Jakub Apostoł zrozumiał tę prawdę zaakceptował ją i pozostał wierny swojemu Mistrzowi aż do śmierci.

Naucz nas Jakubie Starszy, jak być wiernym Chrystusowi nawet w najtrudniejszych momentach życia.

07.23.06

O kamieniach i dzbanie

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 11:04 po południu od admin

Pewnego dnia pewien stary profesor został zaangażowany, aby przeprowadzić kurs dla grupy dwunastu szefów wielkich koncernów amerykańskich, na temat skutecznego planowania czasu. Kurs ten był jednym z pięciu modułów przewidzianych na dzień szkolenia. Stary profesor miał więc do dyspozycji tylko jedną godzinę by wyłożyć swój przedmiot.

Stojąc przed tą elitarną grupą (która była gotowa zanotować wszystko, czego ekspert będzie nauczał), stary profesor popatrzył powoli na każdego z osobna, następnie powiedział: „Przeprowadzimy doświadczenie”.

Spod biurka, które go oddzielało od studentów, stary profesor wyjął wielki dzban, który postawił delikatnie przed sobą. Następnie wyjął około dwunastu kamieni, wielkości piłki do tenisa, i delikatnie włożył je kolejno do dzbana. Gdy dzban był wypełniony po brzegi i niemożliwym było dorzucenie jeszcze jednego kamienia, podniósł wzrok na swoich studentów i zapytał ich: „Czy dzban jest pełen? Wszyscy odpowiedzieli: „Tak”. Poczekał kilka sekund i dodał: „Na pewno?”. Następnie pochylił się znowu i wyjął spod biurka naczynie wypełnione żwirem. Delikatnie wysypał żwir na kamienie, po czym potrząsnął lekko dzbanem. Żwir zajął miejsce między kamieniami… aż do dna dzbana. Stary profesor znów podniósł wzrok na audytorium i znów zapytał: „Czy dzban jest pełen? Tym razem świetni studenci zaczęli rozumieć. Jeden z nich odpowiedział: „Prawdopodobnie nie”. „Dobrze” odpowiedział stary profesor. Pochylił się jeszcze raz i wyjął spod biurka naczynie z piaskiem. Z uwagą wsypał piasek do dzbana. Piasek zajął wolną przestrzeń miedzy kamieniami i żwirem. Jeszcze raz zapytał: „Czy dzban jest pełen?” Tym razem, bez zająknienia, świetni studenci odpowiedzieli chórem: „Nie”. „Dobrze”, odpowiedział stary profesor. I tak, jak się spodziewali, wziął butelkę wody, która stała na biurku i wypełnił dzban aż po brzegi.

Stary profesor podniósł wzrok na grupę studentów i zapytał ich: „Jaką wielką prawdę ukazuje nam to doświadczenie?” Niegłupi, najbardziej odważny z uczniów, biorąc pod uwagę przedmiot kursu, odpowiedział: „To pokazuje, że nawet jeśli nasz kalendarz jest całkiem zapełniony, jeśli naprawdę chcemy, możemy dorzucić więcej spotkań, więcej rzeczy do zrobienia”.

„Nie”, odpowiedział stary profesor, „To nie o to chodziło. Wielka prawda, którą przedstawia to doświadczenie jest następująca: jeśli nie włożymy kamieni, jako pierwszych do dzbana, później nie będzie to już możliwe”. Zapanowało głębokie milczenie, każdy uświadomił sobie oczywistość tego stwierdzenia.

Stary profesor zapytał ich: „Co stanowi kamienie w waszym życiu? Wasze zdrowie? Wasza rodzina? Przyjaciele? Zrealizowanie marzeń? Robienie tego, co jest Waszą pasją? Uczyć się? Odpoczywać? Dać sobie czas…? Albo jeszcze coś innego? Należy zapamiętać, że najważniejsze jest włożyć swoje KAMIENIE jako pierwsze do życia, w przeciwnym wypadku ryzykujemy że przegramy… własne życie. Jeśli damy pierwszeństwo drobiazgom (żwir, piasek, woda), wypełnimy życie drobiazgami i nie będziemy mieć wystarczająco dużo cennego czasu, by poświecić go na ważne elementy życia. Zatem nie zapomnijcie zadać sobie pytania: Co stanowi kamienie w moim życiu? Następnie, włóżcie je na początku do waszego dzbana (życia)”.

Przyjacielskim gestem dłoni, stary profesor pozdrowił audytorium i powoli opuścił salę.

Włóż najpierw kamienie do swojego życia, bo piasek, muł i woda same tam się wcisną.

07.22.06

Za czym tak pędzisz???

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 8:31 po południu od admin

O jeźdźcu i chłopie

Stare indyjskie opowiadanie rysuje (jakże aktualny i dziś) upiorny obraz:

Polną drogą galopuje jeździec. Chłop pracujący na polu, słysząc tętent kopyt, podnosi głowę i trochę z ciekawości, trochę ze zdziwieniem pyta:

- A dokąd to kawalerze?

Kawalerzysta nie przystając nawet, odwraca tylko głowę przez ramię i krzyczy na cały głos:

- Nie pytaj mnie, pytaj konia!

(ze zbioru “Ramotki” Kazimierza Wójtowicza)

XVI Niedziela w ciągu roku - B

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:02 przed południem od admin

Jr 23,1-6

Biada pasterzom, którzy prowadzą do zguby i rozpraszają owce mojego pastwiska wyrocznia Pana. Dlatego to mówi Pan, Bóg Izraela, o pasterzach, którzy mają paść mój naród: Wy rozproszyliście moją trzodę, rozpędziliście i nie zatroszczyliście się o nią; oto Ja się zatroszczę o nieprawość waszych uczynków - wyrocznia Pana. Ja sam zbiorę resztę swego stada ze wszystkich krajów, do których je wypędziłem. Sprowadzę je na ich pastwisko, by miały coraz liczniejsze potomstwo. Ustanowię zaś nad nimi pasterzy, by je paśli; i nie będą się już więcej lękać ani trwożyć, ani trzeba będzie szukać którejkolwiek - wyrocznia Pana. Oto nadejdą dni - wyrocznia Pana - kiedy wzbudzę Dawidowi Odrośl sprawiedliwą. Będzie panował jako król, postępując roztropnie, i będzie wykonywał prawo i sprawiedliwość na ziemi. W jego dniach Juda dostąpi zbawienia, a Izrael będzie mieszkał bezpiecznie. To zaś będzie imię, którym go będą nazywać: Pan naszą sprawiedliwością.

Ef 2,13-18

Ale teraz w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa. On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części [ludzkości] uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur - wrogość. W swym ciele pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch [rodzajów ludzi] stworzyć w sobie jednego nowego człowieka, wprowadzając pokój, i [w ten sposób] jednych, jak i drugich znów pojednać z Bogiem w jednym Ciele przez krzyż, w sobie zadawszy śmierć wrogości. A przyszedłszy zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy blisko, bo przez Niego jedni i drudzy w jednym Duchu mamy przystęp do Ojca.

Mk 6,30-34

Wtedy Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.

Byli jak owce nie mające pasterza…

13 lipca 2004 w Castel Gandolfo papież JP II powiedział:

“W tym historycznym momencie, w którym dokonuje się proces unifikacji Europy przez powiększenie Unii Europejskiej i przyjęcie nowych członków, Kościół obserwuje ten kontynent z wielką miłością. Jednakże wraz z wieloma jasnymi punktami pojawiają się i cienie. Można zaobserwować zanik chrześcijańskiej pamięci, stowarzyszony z obawą i lękiem dotyczącym nadchodzącej przyszłości; szeroko rozprzestrzeniająca się fragmentacja życia połączona jest często z indywidualizmem i wzrastającym osłabieniem interpersonalnych więzi solidarności. Doświadczamy pewnego rodzaju utraty nadziei. U podstaw tego doświadczenia jest próba budowania antropologii bez Boga i bez Chrystusa. Paradoksalnie, źródło i kolebka praw ludzkich ryzykuje utratę i zanik swoich fundamentów zerodowana przez relatywizm i utylitaryzm. Kultura europejska sprawia wrażenie “cichej apostazji” ze strony ludzi, którzy mają wszystko co potrzebują i którzy żyją, jakby Bóg nie istniał. Największą potrzebą -jaka wydaje się być obecna tak na Wschodzie jaki i Zachodzie Europy- jest potrzeba nadziei, tej nadziei, która nadałaby sens ludzkiemu życiu i historii, i która pozwoliłaby postępować naprzód we wspólnocie. “

Narody Europy (w tym także Polska) sprawiają rzeczywiście wrażenie, jakby były owcami bez pasterza. Brak ludziom nie tylko nadziei, ale brak także jasnych i klarownych punktów odniesienia, stabilnych norm etycznych, mocnych zasad moralnych, brak w końcu miłości i miłosierdzia, poczucia solidarności i wzajemnej odpowiedzialności. To powoduje, że ludzie nie wiedzą dokąd się zwrócić, komu zawierzyć, komu zaufać i jak prowadzić życie. Kilkaset lat po wielkiej, “wyzwoleńczej” Rewolucji Francuskiej i kilkadziesiąt lat ateistycznego totalitaryzmu komunistycznego zrobiło swoje. Na to nakładają się degenerujące działania “architektów nowej religii bez Boga”, obrońców relatywizmu moralnego i zwolenników sytuacjonizmu etycznego, oświeconych misjonarzy intelektualnego humanizmu i im podobnych głosicieli neo-pogaństwa. To wszystko powoduje, że przeciętny człowiek nie wie skąd czerpać stabilne i pewne wzorce życia, jak układać swoje życie, aby miało ono sens i aby niosło nadzieję, aby było życiem ludzkim, a nie tylko wegetacją w poszukiwaniu przyjemności i zaspakajaniu podstawowych potrzeb biologicznych. Człowiek współczesnej “zhumanizowanej” Europy, zagubiony w gąszczu prymitywnych rozrywek, zalany falami niepotrzebnej informacji cieknącej zewsząd, zatopiony morzem konsumpcyjnego śmiecia gubi się w tym wszystkim i zapomina, że jest człowiekiem. Rozdarty między stworzoną przez Boga naturą, swoją najgłębszą, wewnętrzną istotą Dziecka Bożego, a przyziemnością i zachłanną gonitwą za zwierzęcą przyjemnością, człowiek gubi się i dezorientuje.

Dlatego na pewno potrzeba mu pasterzy, dobrych niesprzedajnych i niezłomnych w głoszeniu człowieczeństwa. Dobrych pasterzy, którzy by mu przypominali, jakie są jego źródła i jaki jest jego ostateczny cel. W 1969 r. papież Paweł VI mówił: “nie istnieje prawdziwy humanizm bez Chrystusa… My zaś błagamy Boga i prosimy was wszystkich, ludzi naszego czasu, abyście oszczędzili sobie tego fatalnego doświadczenia humanizmu bez Chrystusa. Człowiek nie wie sam z siebie kim jest. Nie ma bowiem autentycznego prototypu człowieczeństwa, bez Chrystusa tworzy on siebie na podstawie idoli, które są ułomne i jakże często niegodne. Brakuje człowiekowi prawdziwego Syna Człowieczego, Syna Bożego - skutecznego wzorca człowieka prawdziwego.” Brakuje człowiekowi współczesnemu Dobrego Pasterza i dlatego jest zagubiony i zdezorientowany, nieszczęśliwy i rozdarty. Dlatego poddany terroryzmowi relatywizmu i utylitaryzmu gubi się i traci sens swego życia, traci nadzieję i interpersonalne więzi. Dlatego jest sam, wyizolowany i zredukowany do rozdygotanego indywiduum poszukującego pośpiesznie i na oślep czegoś co stanie się dla niego sensem życia i nadzieją na przyszłość. Oby chciał zwrócić się w tych poszukiwaniach do Chrystusa… Oby chciał przyjąć Jego nauczanie i Jego Dobrą Nowinę o zbawieniu. Oby na nowo odkrył w Chrystusie swoją własną godność i wielkość Dziecka Bożego.

Warto również w tym kontekście widzieć niezrozumiałe i opętańcze działania niektórych zachodnich polityków, którzy chcieliby stworzyć Europę bez wiary, bez Boga i bez Chrystusa. Dla nich Bóg i wiara, Chrystus stanowią zagrożenie!!! Oni chcieliby wyrugować nie tylko Boga, ale i wszelkie religijne i moralne wartości z ludzkiego życia, a tym samym wydać człowieka na pastwę coraz bardziej drapieżnych mediów i konsumpcyjnego stylu życie, gdzie liczy się tylko i wyłącznie zysk.

Quo vadis Poloniae? Dąkąd idziesz Polsko? Quo vadis hominem?

Daj nam Panie, dobrych pasterzy, którzy umieliby przeprowadzić współczesnego człowieka przez burzliwe morze niepewności i fałszywych ideałów.

« Previous entries Project-Id-Version: WordPress 2.1.1 Report-Msgid-Bugs-To: POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600 PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100 Last-Translator: Jakub Zwoliński Language-Team: SnowDog MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2 Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Poedit-Language: Polish X-Poedit-Country: POLAND X-Poedit-Basepath: . X-Poedit-KeywordsList: _e;__ X-Poedit-SourceCharset: utf-8 Plural-Forms: nplurals=2; plural=(n != 1); X-Poedit-SearchPath-0: F:\apache\htdocs\wordpress Project-Id-Version: WordPress 2.1.1 Report-Msgid-Bugs-To: POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600 PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100 Last-Translator: Jakub Zwoliński Language-Team: SnowDog MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2 Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Poedit-Language: Polish X-Poedit-Country: POLAND X-Poedit-Basepath: . X-Poedit-KeywordsList: _e;__ X-Poedit-SourceCharset: utf-8 Plural-Forms: nplurals=2; plural=(n != 1); X-Poedit-SearchPath-0: F:\apache\htdocs\wordpress