09.30.05

pobożnisie …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:09 po południu od admin

Nie podoba ci się postępowanie innych, widzisz, że popełniają zło, możesz im zwrócić uwagę … zrób to bezpośrednio i w cztery oczy, zgodnie z zasadą podaną przez Chrystusa w Ewangelii (Mt 18,15-17). Ale na miłość boską nie jęcz i nie obgaduj poza plecami, nie krytykuj, nie obrabiaj i nie wytykaj ich błędów kiedy oni nie mogą się bronić. Tacy bowiem „pobożnisie”, faryzejsko gorszący się zachowaniem innych i dbający o doskonałość, (ale nie swoją) bardzo utrudniają życie i są nie do zniesienia.

XXVII Niedziela w ciągu roku - A

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:08 po południu od admin

Iz 5:1-7

Chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy! Przyjaciel mój miał winnicę na żyznym pagórku. Otóż okopał ją i oczyścił z kamieni i zasadził w niej szlachetną winorośl; pośrodku niej zbudował wieżę, także i tłocznię w niej wykuł. I spodziewał się, że wyda winogrona, lecz ona cierpkie wydała jagody. Teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem i mężowie z Judy, rozsądźcie, proszę, między Mną a między winnicą moją. Co jeszcze miałem uczynić winnicy mojej, a nie uczyniłem w niej? Czemu, gdy czekałem, by winogrona wydała, ona cierpkie dała jagody? Więc dobrze! Pokażę wam, co uczynię winnicy mojej: rozbiorę jej żywopłot, by ją rozgrabiono; rozwalę jej ogrodzenie, by ją stratowano. Zamienię ją w pustynię, nie będzie przycinana ni plewiona, tak iż wzejdą osty i ciernie. Chmurom zakażę spuszczać na nią deszcz. Otóż winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym. Oczekiwał On tam sprawiedliwości, a oto rozlew krwi, i prawowierności, a oto krzyk grozy.

Flp 4:6-9

O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie. W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym - to miejcie na myśli! Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co usłyszeliście i co zobaczyliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z wami.

Mt 21:33-43

Posłuchajcie innej przypowieści! Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy zobaczywszy syna mówili do siebie: To jest dziedzic; chodźcie zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami? Rzekli Mu: Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze. Jezus im rzekł: Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce.

Kamień odrzucony przez budujących

I znowu szokujące zachowanie Jezusa. Jakby szukał zwady i sam się napraszał o to, aby go uciszyć. Dlaczego tak bardzo naraża się kapłanom, przełożonym świątynnym i starszym. Czyż nie wie, że oni mogą się go pozbyć, uciszyć i po prostu załatwić? Po co opowiada im takie drażliwe historyjki, po co ich drażni i moralizuje? Czyż nie rozumie, że to raczej dyplomacją i w sposób ugodowy, kulturalny i grzeczny można coś załatwić? Po co drażnić najwyższych i najpotężniejszych historyjkami o przewrotnych dzierżawcach winnicy … i jeszcze ten “kamień odrzucony przez budujących” …. toż to jest normalnie - szukanie guza.

Nie należy przypuszczać, że Chrystus zachęca do rewolty przeciwko wszystkim i do krytyki każdej władzy, ale czy ci, którzy są u władzy i są “głęboko” przekonani o słuszności swojego postępowanie, nie powinni stąd wyciągnąć jakichś wniosków? Czyż nie mamy tego przykładów w niedawnej polskiej przeszłości … jedynie słuszna droga, jedyna ideologia, monopol na historyczną i społeczna prawdę …??? A i w kościele, jakże często jest tak, że ci, którym oddano winnicę pod opiekę, stali się przewrotnymi dzierżawcami a ci, których Chrystus powołał, aby byli pasterzami i aby strzegli depozytu, raczej strzygą swoje owieczki niż je pasą? Przecież nie chodzi o krytykanctwo czy negowanie wszelkiej władzy. Przecież nie chodzi o to, aby buntować się i sprzeciwiać na każdym kroku i na pewno nie to było i jest celem chrystusowych przypowieści. Zastanawiam jest jednak, jak często my sami (my kapłani) umiemy pouczać i wyciągać budujące wnioski z Ewangelii, ale raczej dla “naszych owieczek”. Czemu nie chcemy, czemu nie umiemy wyciągnąć takich samych, pouczających wniosków dla nas samych? Kto spróbuje w ten właśnie sposób zinterpretować dzisiejszą Ewangelię, aby nie być od razu posądzonym o negowanie Najwyższego Autorytetu Kościoła?

I nie chodzi wcale o relatywizm epistemologiczny, czy o “demokratyzację” prawdy. Prawda na pewno jest jedna i jedyna. Prawda na pewno jest do odkrycia, a nie do “wygłosowania” w demokratycznych wyborach, ale trzeba ją odkrywać w pokorze i bez monopolizacji, mając świadomość, że każdy może się mylić, nawet ci najwyżej postawieni. Chrystus jest tą Prawdą odwieczną i niewzruszoną. i nikt nie może Go sobie przywłaszczyć i zmonopolizować. On jest kamieniem węgielnym … niestety nadal odrzucanym przez wielu budujących … szczególnie tych którzy szukają raczej swoich racji i władzy, a nie prawdy …

A ileż to kamieni ja sam odrzuciłem już przy budowie mojego życia?

pesymizm i malkontenctwo efektem krótkowzroczności …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 11:43 przed południem od admin

“Możliwe, że pesymizm jest zjawiskiem wynikającym z widzenia rzeczy w małej skali, zjawiskiem związanym z krótkowzrocznością ”

Jean Guitton.

Jeśli jesteś pracodawcą…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 7:36 przed południem od admin

Jeśli jesteś pracodawcą nieuczciwym, czyli takim, który uważa, że cały zysk wypracowany w Twojej firmie jest Twoją prywatną własnością, to pamiętaj, że:

Nędzny chleb jest życiem biednych, a kto go zabiera, jest zabójcą. Zabija bliźniego, kto mu zabiera środki do życia, i krew wylewa, kto pozbawia zapłaty robotnika. (Mądrość Syracha 34,21 – 22)

A teraz wy, bogacze, zapłaczcie wśród narzekań na utrapienia, jakie was czekają. Bogactwo wasze zbutwiało, szaty wasze stały się żerem dla moli, złoto wasze i srebro zardzewiało, a rdza ich będzie świadectwem przeciw wam i toczyć będzie ciała wasze niby ogień. Zebraliście w dniach ostatecznych skarby. Oto woła zapłata robotników, żniwiarzy pól waszych, którą zatrzymaliście, a krzyk ich doszedł do uszu Pana Zastępów. Żyliście beztrosko na ziemi i wśród dostatków tuczyliście serca wasze w dniu rzezi.(List Jakuba 5,1 – 5)

09.29.05

modlitwa …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 11:57 przed południem od admin

Ktoś, kto nigdy nie modli się za siebie jest pyszny i zarozumiały.

09.28.05

29.09. Świętych Archaniołów: Michała, Gabriela i Rafała

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 6:35 po południu od admin

Dn 7,9-10.13-14

Patrzałem, aż postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce. Szata Jego była biała jak śnieg, a włosy Jego głowy jakby z czystej wełny. Tron Jego był z ognistych płomieni, jego koła - płonący ogień. Strumień ognia się rozlewał i wypływał od Niego. Tysiąc tysięcy służyło Mu, a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stało przed Nim. Sąd zasiadł i otwarto księgi. Patrzałem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie.

lub

Ap 12,7-12a

I nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie. I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym. A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych - aż do śmierci. Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy!

J 1,47-51

Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu. Powiedział do Niego Natanael: Skąd mnie znasz? Odrzekł mu Jezus: Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym. Odpowiedział Mu Natanael: Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela! Odparł mu Jezus: Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to. Potem powiedział do niego: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego.

Aniołowie - czy istnieją?

Według Pisma Świętego Michał, Gabriel i Rafał to trzej spośród siedmiu Archaniołów stojących przed Bogiem. Zarówno Żydowska, jak i Chrześcijańska tradycja uznaje istnienie aniołów i wierzy w ich specjalne posłannictwo oraz szczególną służbę, jaką maja oni do spełnienia wobec ludzi z przykazania Bożego.

Archanioł Michał - Jego imię znaczy “Któż jak Bóg?” W tradycji biblijnej uznany za szczególnego opiekuna narodu Wybranego (Dn 12,1) i Kościoła. W Apokalipsie (Ap 12,7-9) przedstawiony jako przywódca zastępów anielskich w walce z Szatanem,

Archanioł Gabriel - Jego imię znaczy “Bóg jest Mocą“. Jest specjalnym posłannikiem Boga w zapowiadaniu niezwykłych wydarzeń zbawczych. To on przepowiedział przyjście Mesjasza prorokowi Danielowi (Dn 8,15), a według Ewangelii św. Łukasza był posłany do Zachariasza i do Maryi w dniu zwiastowania (Łk 1),

Archanioł Rafał - Jego imię oznacza “Bóg uzdrawia“. Sam siebie przedstawia, jako tego, który zanosi modlitwy ludzi przed tron Boży (Tb 12,15). Według Ewangelii św. Jana jest on łączony z sadzawką Betesda w Jerozolimie, gdzie dokonywały się liczne uzdrowienia.

Egzystencja duchów czystych, jak o aniołach mówi teologia, nie wydaje się być racjonalnie uzasadniona i wytłumaczalna jedynie na podstawie czysto logicznego rozumowania. O ich istnieniu wiemy z Objawienia zawartego w Piśmie świętym. Według tegoż objawienia, są to istoty stworzone przez Boga i żyjące niejako w dwóch światach lub stanach: w niebie -w ustawicznej obecności Boga- i jako posłane ku pomocy człowiekowi. Ale wedle tegoż samego objawienia istnieją również aniołowie upadli, ci którzy odmówili służby Bogu i ich rzeczywistością jest stan piekła i odrzucenia, a ich “posłannictwem” (oczywiście przeciwnym Bogu) jest kuszenie człowieka i odwodzenie go od Boga. Istnienie aniołów, ich duchowa natura, fakt istnienia dobrych i upadłych aniołów, rola Archaniołów i ich działanie są przedmiotem katolickiej doktryny wiary opartej na objawieniu zawartym w Piśmie świętym.

Św. Tomasz z Akwinu mówiąc o aniołach stwierdza, że: “są to inteligencje (duchy) czyste, niezłożone z materii i formy, ale złożone z aktu i potencji, w których można rozróżnić to czym taki byt jest i fakt, że on istnieje” (S.Th. I, I, Q50). Ponadto według nauczania teologów scholastycznych aniołowie będąc duchami czy też inteligencjami czystymi nie mają możliwości mylenia się ani, co za tym idzie nawracania. Stąd upadli aniołowie zbuntowali się przeciwko Bogu z pełną świadomością tego, co czynią i nie mogą się ani usprawiedliwiać niewiedzą, ani nawrócić. Ich wybór jest ostateczny i nieodwołalny. *

Dla naszych jednak potrzeb wystarczy może uświadomić sobie, że Bóg w swojej nieskończonej dobroci przewidział takie stworzenia jak aniołowie, aby okazać człowiekowi swoją miłość i miłosierdzie.

Święci Aniołowie Boży - wspomagajcie mnie waszą czystą mocą i pomocą w walce z nieprzyjaciółmi Boga i moimi nieprzyjaciółmi.

* Wszystkich zainteresowanych odsyłam niniejszym do Sumy Teologicznej św. Tomasza, gdzie w części I, tomu I poświęca on zagadnieniu aniołów kwestie od 50 do 74. Jest to sławny traktat Tomasza “O Aniołach - De Angelis”.

Opatrzność Boża …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 4:38 po południu od admin

Skoro wszystko pochodzi od Boga i wszystko zależy od Niego i od Jego łaski, nie podejmuj więc niczego w twoim życiu, czego byś Mu najpierw nie przedstawił i nie prosił o Jego błogosławieństwo.

Bł. Jean-Marie Moye założyciel Zgromadzenia Bożej Opatrzności

nie potępiaj…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 7:27 przed południem od admin

Jk 4,11-12

Bracia, nie oczerniajcie jeden drugiego.

Kto oczernia brata swego lub sądzi go, uwłacza Prawu i osądza Prawo.

Skoro zaś sądzisz Prawo, jesteś nie wykonawcą Prawa, lecz sędzią.

Jeden jest Prawodawca i Sędzia, w którego mocy jest zbawić lub potępić.

A kimże ty jesteś, byś sądził bliźniego?

Nie osądzaj!

Nie potępiaj innych tak pryncypialnie i zdecydowanie – mówi Pan.

Ja widzę to, czego ty nie widzisz.

Ja widzę serce człowieka.

I wielu spośród tych, których ty potępiasz i niszczysz miażdżącą krytyką, ja widzę zdecydowanie lepiej niż ciebie.

Obyś się nie zdziwił w dniu sądu widząc po mojej prawej stronie zdążających ku niebu tych, których ty potępiłeś, kiedy jednocześnie ty sam znajdziesz się wśród potępionych.

Obyś się nie zdziwił.

Bo „miarą jaką ty mierzysz taką samą i tobie odmierzą”.

Nie potępiaj, nie wydawaj tak jednoznacznych i niszczących sądów, tylko na podstawie domysłów i plotek.

Mt 7,1-5

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.

Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą;

i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą.

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata,

a belki we własnym oku nie dostrzegasz?

Albo jak możesz mówić swemu bratu:

Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka tkwi w twoim oku?

Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka,

a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata.

09.27.05

religia i nauka…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 9:27 po południu od admin

„Religia bez nauki jest ślepa, nauka bez religii jest kulawa”

nie trwóżcie się…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 9:11 przed południem od admin

Wielu przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem. I wielu w błąd wprowadzą. Kiedy więc usłyszycie o wojnach i pogłoskach wojennych, nie trwóżcie się! To się musi stać, ale to jeszcze nie koniec.

Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu; będą miejscami trzęsienia ziemi, będą klęski głodu. To jest początek boleści. A wy miejcie się na baczności. Wydawać was będą sądom i w synagogach będą was chłostać. Nawet przed namiestnikami i królami stawać będziecie z mego powodu, na świadectwo dla nich. Lecz najpierw musi być głoszona Ewangelia wszystkim narodom.

A gdy was poprowadzą, żeby was wydać, nie martwcie się przedtem, co macie mówić; ale mówcie to, co wam w owej chwili będzie dane. Bo nie wy będziecie mówić, ale Duch Święty.

Brat wyda brata na śmierć i ojciec swoje dziecko; powstaną dzieci przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. I będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mojego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.

Mk 13,6-13

09.26.05

Bóg dał nam swego Syna…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 7:44 po południu od admin

“Na sądzie ostatecznym podobno wszyscy o wszystkich będą wszystko wiedzieć. Jak tu żyć, żeby nie mieć nic do ukrycia i nie wstydzić się?”

To najbardziej przerażająca prawda, która kiedyś do mnie dotarła… Gdyby nie Miłosierdzie Boga to powinniśmy natychmiast popaść w rozpacz, bo nie mamy w sobie nic co nas usprawiedliwia w naszym grzechu, nic co nas ochroni przed oskarżeniem i przerażającym wstydem… JEDNAK Bóg rzucił nam koło ratunkowe: Chrystusa wiszącego na Krzyżu… On nas osłonił i ponownie wezwał do życia! To jest Prawda, którą tak trudno zrozumieć, jej głębię, jej nieskończoność, jej filozofię tak odmienną od naszego rozumienia świata!

Grażyna

aby się opamiętali…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 7:27 przed południem od admin

Albowiem jak niegdyś Pan doświadczał ludzi, próbując ich serc,

tak i teraz nas nie karze, lecz chłoszcze tych, którzy zbliżają się do Niego, aby się opamiętali.

(Jdt 8,27)

09.25.05

niebezpieczeństwa funkcjonalnego racjonalizmu…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 9:26 po południu od admin

Od czasów Renesansu, a szczególnie od czasów Oświecenia, w Europie rozwinęła się kultura oparta na tzw. naukowym racjonalizmie, który z jednej strony pozwolił na spotkanie kontynentów i kultur, na rozwój techniki i technologii na skalę nigdy przedtem niespotykaną, ale z drugiej strony zdegenerował, czy też spowodował zwyrodnienie ludzkiego myślenia, a przez to stał się jednym z największych zagrożeń dal samego człowieka.

Efektem tego naukowego, czy raczej scjentystycznego racjonalizmu jest rozwój w Europie kultury „bez Boga”, a nawet kultury bezbożnej, kultury, która -w niespotykany w historii ludzkości sposób- eliminuje Boga czy to przez Jego negację, czy przez spychanie Go do poziomu subiektywnych i scjentystycznie nieudowadnialnych przekonań i zabobonów. Bóg i religia stają się w życiu publicznym i społecznym „wstydliwym tabu”, którego nie należy w żaden sposób upubliczniać. Człowiek religijny i wierzący staje się co najmniej dziwakiem i powinien się wstydzić swoich „nieracjonalnych” przekonań.

Scjentystyczny racjonalizm jest bowiem czysto funkcjonalny i empirystyczny. A racjonalne jest tylko to, co może być empirycznie doświadczone (empirycznie znaczy fizycznie, materialnie, bo tylko to jest dopuszczalne jako empiria). Moralność więc, jako należąca do dziedziny empirycznie niedowodliwej przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie i wagę. Tm samym moralność znika jako kategoria ludzkiego myślenia czy działania. A przecież człowiek bez moralności, z samym tylko scjentystycznie zorientowanym rozumem przestaje być człowiekiem, a sam tylko funkcjonalny racjonalizm prowadzi go raczej w kierunku odczłowieczonej i odczłowieczającej maszynki do robienia pieniędzy, lub właśnie w kierunku nieracjonalnego zwierzęcia podporządkowanego wyłącznie nakazom biologicznych instynktów, a nie rozumu.

Taki funkcjonalny racjonalizm, oparty jedynie na kalkulacjach skutków i efektów odrzuca samo pojęcie dobra jako takiego. Liczy się tylko i wyłącznie to, co ekonomicznie opłacalne, a kategoria dobra, a szczególnie dobra ekonomicznie nieopłacalnego staje się nie do przyjęcia, a nawet nie do zrozumienia. Dobro staje się absurdalne i całkowicie nieracjonalne. W takiej perspektywie –oczywiście- altruistyczna miłość nastawiona na dobro drugiego człowieka staje się najbardziej nieracjonalnym i absurdalnym zabobonem, a wszelkie działania z niej wynikające są nieekonomiczne i wstydliwe.

Znika tym samym pojęcie solidarności, sprawiedliwości, odpowiedzialności, współczucia, życzliwości i wszystkie inne pojęcia i wartości moralne, jako scjentystycnie nieracjonalne, empiryczne niesprawdzalne i ekonomicznie nieopłacalne. Społeczeństwo humanistyczne i ludzkie staje się dżunglą, w której liczy się jedynie ekonomiczny zysk i prawo silniejszego.

Straszny los gotują nam zwolennicy takiego właśnie, scjentystycznego racjonalizmu funkcjonalnego.

Na podstawie wykładu kard. Józefa Ratzingera (obecnego Papieża Benedykta XVI) wygłoszonego 1 kwietnia 2005 roku w klasztorze św. Scholastyki w Subiaco.

09.24.05

być czy mieć?

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 3:47 po południu od admin

Bardziej być, czy więcej mieć? Oto jest pytanie…

I niestety tak wielu wybiera „mieć” z uszczerbkiem dla „być”. Tak wielu ludziom wydaje się, że posiadanie gwarantuje im ich status quo, że „dużo mieć” powoduje „lepiej być”. Ta filozofia posiadania tak bardzo się rozpowszechniła, że stała się niemalże nową religią, gdzie gloryfikowane są konta bankowe, efekt, sukces, zamożność, a świątyniami tej religii stały się banki i supermarkety, odwiedzane w niedzielę chętniej i częściej, niż kościoły…

XXVI Niedziela w ciągu roku - A

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:51 przed południem od admin

Ez 18,25-28, Flp 2,1-11, Mt 21,28-32

Ez 18,25-28

Czyż tak bardzo mi zależy na śmierci występnego – mówi Pan - a nie raczej na tym, by się nawrócił i żył? Wy mówicie: Sposób postępowania Pana nie jest słuszny. Słuchaj jednakże, domu Izraela: Czy mój sposób postępowania jest niesłuszny, czy raczej wasze postępowanie jest przewrotne? Jeśli sprawiedliwy odstąpił od sprawiedliwości, dopuszczał się grzechu i umarł, to umarł z powodu grzechów, które popełnił. A jeśli bezbożny odstąpił od bezbożności, której się oddawał, i postępuje według prawa i sprawiedliwości, to zachowa duszę swoją przy życiu. Zastanowił się i odstąpił od wszystkich swoich grzechów, które popełniał, i dlatego na pewno żyć będzie, a nie umrze.

Flp 2,1-11

Jeśli więc jest jakieś napomnienie w Chrystusie, jeśli - jakaś moc przekonująca Miłości, jeśli jakiś udział w Duchu, jeśli jakieś serdeczne współczucie - dopełnijcie mojej radości przez to, że będziecie mieli te same dążenia: tę samą miłość i wspólnego ducha, pragnąc tylko jednego, a niczego nie pragnąc dla niewłaściwego współzawodnictwa ani dla próżnej chwały, lecz w pokorze oceniając jedni drugich za wyżej stojących od siebie. Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich! To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie. On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM - ku chwale Boga Ojca.

Mt 21,28-32

Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy! Ten odpowiedział: Idę, panie!, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: Nie chcę. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca? Mówią Mu: Ten drugi. Wtedy Jezus rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć.

Grzesznicy i cudzołożnice wejdą przed wami do Królestwa Bożego

Jakby na to nie patrzeć, zdanie powyższe jest zdecydowanie szokujące, tak jak i cała dzisiejsza Ewangelia. Powiedzieć do kapłanów i starszych, do przełożonych i ludzi ogólnie szanowanych, że prostytutki i pogardzani poborcy podatkowi będą pierwsi w Królestwie Bożym, to tak, jakby powiedzieć dzisiaj te same słowa do księży, biskupów, a może nawet kilku kardynałów… Szokujące i obraźliwe! Toż jest to zamach na Kościół i szarganie świętości!

Ale gdyby Tobie Chrystus powiedział: “Ludzie którymi pogardzasz i których ty uważasz za grzeszników, wejdą przed tobą do Królestwa Bożego…”, to i czy Ty nie czułbyś się upokorzony i zagrożony w Twojej sprawiedliwości i rzekomej prawości? Nie zapominaj jednak, że Chrystus powiedział też: “Nie ci, którzy mi mówią Panie, Panie, wejdą do Królestwa, ale ci, którzy pełnią wolę Ojca…” Nie wystarczy więc nawet regularne chodzenie do kościoła i codzienne pacierze, nie wystarczy spełnianie wszystkich przepisów prawa i twoja własna doskonałość… jeśli za tym nie idą czyny miłosierdzia i konkretne działania wobec bliźniego.

Święty Augustyn - bardzo zaskakujące są jego spostrzeżenia i uwagi - powiedział:

Pan Bóg przegotowuje dla każdego z nas trzy wielkie niespodzianki w życiu przyszłym:

• pierwsza to ta, że spotkamy tam tych, którzy według nas być tam nie powinni - np. grzesznicy i cudzołożnicy, twój sąsiad, czy krewny, którym pogardzasz – spotkasz ich w niebie,

• druga, to ta, że nie spotkamy tam tych, którzy według nas, tam być powinni - np. tych wszystkich pozornie uczciwych i dobrych, nie spotkamy w niebie,

• i trzecia, największa… że sami się tam znaleźliśmy…

Nie bądź pewny swojej świętości, ani też nie osądzaj innych,

abyś przypadkiem nie był zaskoczony tą trzecią niespodzianką w wieczności…

« Previous entries Project-Id-Version: WordPress 2.1.1 Report-Msgid-Bugs-To: POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600 PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100 Last-Translator: Jakub Zwoliński Language-Team: SnowDog MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2 Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Poedit-Language: Polish X-Poedit-Country: POLAND X-Poedit-Basepath: . X-Poedit-KeywordsList: _e;__ X-Poedit-SourceCharset: utf-8 Plural-Forms: nplurals=2; plural=(n != 1); X-Poedit-SearchPath-0: F:\apache\htdocs\wordpress Project-Id-Version: WordPress 2.1.1 Report-Msgid-Bugs-To: POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600 PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100 Last-Translator: Jakub Zwoliński Language-Team: SnowDog MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2 Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Poedit-Language: Polish X-Poedit-Country: POLAND X-Poedit-Basepath: . X-Poedit-KeywordsList: _e;__ X-Poedit-SourceCharset: utf-8 Plural-Forms: nplurals=2; plural=(n != 1); X-Poedit-SearchPath-0: F:\apache\htdocs\wordpress