07.31.05

dlaczego tylu katolików nie chodzi do kościoła?

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:05 po południu od admin

Brak religijnych praktyk wśród katolików jest spowodowany niezrozumieniem Sakramentu Eucharystii…

Eucharystia Źródło i Szczyt Życia i Misji kościoła” – dokument przygotowujący Synod biskupów, który ma się odbyć w dniach 2-23 października 2005 na zakończenie Roku Eucharystycznego

bez komentarza …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 6:39 przed południem od admin

Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów. I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj!

Lecz Bóg rzekł do niego: Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?

(Łk 12:16-20)

bez komentarza …

07.30.05

XVIII Niedziela w ciągu roku - A

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 9:38 przed południem od admin

(Iz 55,1-3a; Rz 8,35.37-39; Mt 14,13-21)

Iz 55,1-3a

O, wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy! Kupujcie i spożywajcie, dalejże, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko! Czemu wydajecie pieniądza na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę - na to, co nie nasyci? Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw. Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie.

Rz 8,35.37-39

Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

Mt 14,13-21

Gdy Jezus to usłyszał, oddalił się stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: Miejsce to jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności! Lecz Jezus im odpowiedział: Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść! Odpowiedzieli Mu: Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb. On rzekł: Przynieście Mi je tutaj! Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, i zebrano z tego, co pozostało, dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

Głód cielesny i duchowy

Statystyki FAO podają nam alarmujące liczby. Około 840 milionów ludzi, a więc 14 % ludzkości przymiera głodem, prawie 1/3 ludzkości nie jada do syta, rocznie umiera z głodu kilkadziesiąt milionów ludzi… Te fakty przerażają. Chrystus rozmnażający jedzenie byłby dzisiaj bardzo poszukiwany i miałby na pewno wiele pracy. Czy jednak za tym ludzkim głodem cielesnym nie kryje się innego rodzaju głód moralny drugiej, bogatszej części ludzkości? Czy nie jest tak, że jedni umierają z głodu tylko dlatego, że inni umierają z nadmiaru? Broń sprzedawana do Afryki, powodująca stałe i nie kończące się konflikty lokalne pozwala tym, którzy ją produkują i nią handlują żyć w luksusach. W żadnym kraju afrykańskim nie ma wystarczającej technologii do produkcji broni. Kto i jakim kosztem bogaci się na handlu bronią? Czy chociażby to nie wskazuje na innego rodzaju, głębszy głód ludzkości. Już od dawna wiadomo, że żadne administracyjne, ekonomiczne czy polityczne rozstrzygnięcia nie są w stanie zaradzić problemom niesprawiedliwości społecznej ani na wielką ani na małą skalę.

Chrystusowe słowa: “Wy dajcie im jeść” są aktualne i dzisiaj. We współczesnym świecie, przy obecnej nadprodukcji żywności i rozwoju technologicznym nie musimy uciekać się do cudów, aby nakarmić głodnych, nie musimy szukać nadzwyczajnych środków aby zaspokoić potrzeby biednych i umierających z głodu. Wystarczy tylko cud zmiany ludzkiego serca, cud zmiany ludzkiej mentalności Kiedy międzynarodowe kongresy i organizacje demograficzne alarmowały, twierdząc, że koniecznie należy wprowadzić skuteczne metody regulacji poczęć, bo ludzkości grozi przeludnienie i katastrofa demograficzna, Papież Jan Paweł II zdecydowanie się sprzeciwił i stwierdził, że ludzkości nie są potrzebne regulacje demograficzne, ale moralne. Nie należy wprowadzać skutecznych metod regulacji poczęć (= eksterminacji nienarodzonych dzieci), ale raczej skutecznie zmienić mentalność i nastawienie człowieka do człowieka. Nie cudu rozmnożenia chleba nam potrzeba, bo ten dokonuje się dzięki przyrodzie danej nam przez Boga i technologii, która jest wynikiem ludzkiej wiedzy. I nie ograniczenia populacji powinniśmy się domagać, ale cudu zmiany serca człowieka i cudu uczulenia na ludzką biedę i niedostatek. Współczesne zasoby biologiczne planety są w stanie zaspokoić głód nie 7 miliardów ludzi ale 40 i nie grozi nam widmo głodu biologicznego, ale głodu duchowego, który sieje niesamowite spustoszenie wśród ludzi. Ludzkości nie brakuje chleba, ale serca i nie jest dla nas zagrożeniem głód, ale egoizm… na wielką i na małą skalę

Obym zaspokajając głód doczesny nie zapomniał o innym głodzie.

07.29.05

pozorna sprzeczność…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 7:28 po południu od admin

„Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!” (Mt 10,16)

Najczęściej jest chyba tak, że ci, którzy są roztropni i sprytni jak węże nie są nieskazitelni i na odwrót, ci którzy są nieskazitelni jak gołębie są najczęściej nieroztropni i niezaradni. Czy to polecenie Chrystusa nie jest przypadkiem pułapką bez wyjścia? A może jednak są tacy, którzy są i roztropni i nieskazitelni?

siła modlitwy …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 5:46 przed południem od admin

Modlitwa złączona z ofiarą stanowi największa siłę w ludzkiej historii …

Papież Jan Paweł II

“Prayer joined to sacrifice constitutes the most powerful force in human history.”

07.28.05

Benedykt XVI – papież przejrzystego myślenia…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 6:10 po południu od admin

Wielu katolików, którzy nie zgadzali się dotychczas z kardynałem Josephem Ratzingerem, zaczyna przyznawać rację jego poglądom, jako papieża Benedykta XVI - pisze amerykański “New York Times”.

W ciągu trzech miesięcy, które minęły od momentu, gdy Ratzinger został papieżem, zarówno sceptycy jak i jego zwolennicy przyznają, iż jest on bardziej złożonym i ciepłym człowiekiem, niż by się wydawało patrząc na jego twarde stanowisko obrońcy wiary w ciągu wielu lat służby w Watykanie - podkreśla dziennik.

Nowy papież nie może uniknąć porównania ze swoim wyjątkowo charyzmatycznym poprzednikiem Janem Pawłem II i wydaje się, że Benedykt XVI jest bardziej od niego powściągliwy - pisze gazeta. Według “New York Timesa”, nowy papież mniej koncentruje się na sobie i swoich radykalnych poglądach, a więcej na Kościele i jego naukach. Benedykt XVI wydaje się też delikatny, wręcz nieśmiały, jego głos spokojny, a sposób myślenia przejrzysty - dodaje “New York Times”.

Jak mówi cytowany przez dziennik biograf Jana Pawła II, który obecnie kończy też książkę o Benedykcie XVI, George Weigel, nowy papież nie jest aż takim “gwiazdorem” jak Karol Wojtyła.

Udaje mu się jednak przyciągnąć do siebie ludzi poprzez to, że wie jakim dokładnie jest człowiekiem - prawdziwym chrześcijańskim radykałem, który w ujmujący sposób potrafi wytłumaczyć głębię chrześcijańskiej wiary - uważa Weigel.

Jednak - jak pisze dalej gazeta - dla wielu watykanistów jest zbyt wcześnie, by wyciągać jakiekolwiek wnioski na temat Benedykta XVI. Ich zdaniem, pierwszą okazją do tego będzie sierpniowe spotkanie z młodymi w Kolonii na Światowym Dniu Młodzieży, albo - co bardziej istotne - jego pierwsza encyklika.

07.27.05

bez komentarza …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 4:38 po południu od admin

Powiedział też Jezus do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, taką przypowieść:

Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik.

Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam.

Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika.

Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony.

(Łk 18,9-14)

bez komentarza …

07.26.05

pseudo-wolność…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 9:57 po południu od admin

Papież Benedykt XVI w czasie jednej z ostatnich swoich audiencji podkreślił , że:

… różne formy rozwodów, tak jak i „małżeństwa na próbę”, czy pseudo-małżeństwa homoseksualne są wyrazem anarchicznej wolności, która podaje się błędnie za prawdziwe wyzwolenie człowieka. Tego rodzaju pseudo-wolność opiera się na pomniejszaniu wartości ludzkiego ciała, a tym samym na pomniejszaniu wartości samego człowieka.”

Niestety, człowiek widziany tylko z perspektywy przyjemności i rozkoszy staje się narzędziem do używania i nadużywania, maskotką, zabawką, używką i igraszką dla sił konsumpcyjnych, nastawionych jedynie na zysk, a nie na prawdziwą wolność i wyzwolenie. Człowiek taki staje się właśnie niewolnikiem przyjemności i używania, a nie panem samego siebie. I to jest właśnie pseudo-wolność.

07.25.05

czy znasz modlitwę Ojcze nasz?

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 8:47 przed południem od admin

Zastanawiam się ilu z odwiedzających tę stronę nie zna najbardziej podstawowych modlitw, pacierza, wyznania wiary … nie ma pojęcia, że na całym świecie ponad miliard katolików modli się używając tych samych słów, w tak wielu różnych językach?

Może więc nie będzie od rzeczy publikować tutaj najbardziej proste i najbardziej oczywiste modlitwy?

Na początek więc modlitwa, którą otrzymaliśmy od samego Chrystus. Można ją znaleźć w Ewangeliach:

Mt 6:9-13

Ojcze nasz, który jesteś w niebie,

niech się święci imię Twoje!

Niech przyjdzie królestwo Twoje;

niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie.

Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj;

i przebacz nam nasze winy,

jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili;

i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie,

ale nas zachowaj od złego!

Łk 11:2-4

Ojcze, niech się święci Twoje imię;

niech przyjdzie Twoje królestwo!

Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień

i przebacz nam nasze grzechy,

bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawinił;

i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie.

Mszalne i pacierzowe Ojcze nasz jest jedynie bardziej uporządkowaną wersją, lepszą na pewno do recytowania.

Ojcze nasz, któryś jest w niebie

święć się imię Twoje

przyjdź królestwo Twoje

bądź wola Twoja

jako w niebie tak i na ziemi

chleba naszego powszedniego

daj nam dzisiaj

i odpuść nam nasze winy

jako i my odpuszczamy

naszym winowajcom

i nie wódź nas na pokuszenie

ale nas zbaw ode złego.

Amen.

Dla ciekawych – wersja łacińska, która również nadaje się do indywidualnej i wspólnej recytacji:

Pater noster, qui es in caelis:

sanctificetur nomen tuum,

adveniat regnum tuum,

fiat voluntas tua

sicut in caelo et in terra.

Panem nostrum quotidianum

da nobis hodie,

et dimitte nobis debita nostra,

sicut et nos dimittimus

debitoribus nostris,

et ne nos inducas in tentationem.

sed libera nos a malo.

Amen

Dla znających język francuski, płynna i “modlitewna” wersja francuska

Notre Père, qui es au cieux

Que ton nom soit sanctifié

Que ton règne vienne

Que ta volonté soit fait

Sur la terre comme au ciel

Donne-nous aujourd’hui

Notre pain de ce jour

Pardonne-nous nos offenses

Comme nous pardonnons aussi

À ceux qui nous ont offensés

Et ne nous soumets pas à la tentation

Mais délivre-nous du mal

Amen

I poprawna, mszalna wersja angielska:

Our Father, who art in heaven,

hallowed be thy name;

thy kingdom come;

thy will be done

on earth as it is in heaven.

Give us this day our daily bread;

and forgive us our trespasses

as we forgive those who trespass against us;

and lead us not into temptation,

but deliver us from evil.

Amen.

No i kilka egzotycznych wersji językowych. Ludzie nawet w tak egzotycznych miejscach modlą się tą samą Modlitwą Pańską:

Publikowana już kiedyś wersja w języku Malgaskim (z Madagaskaru):

Rainay any an-danitra

ho hamasinina anie ny anaranao

ho tonga anie ny fanjakanao

ho tanteraka anie ny sitraponao

ety an-tany tahaka ny any an-danitra

omeo anay anio

ny haninay isa-andro

avelao ny fahotanay

tahaka ny namelanay

izay nanao ratsy taminay

aza avelanao ho azo ny fitaoman-dratsy izahay

ka manafaha anay amin’ny ratsy

Amen.

Tekst w języku Swahili (urzędowy język Tanzanii, ale mówi się ni także w Keni, częściowo w Ugandzie i niektórych partiach Kongo (dawny Zair):

Baba yetu uliye mbinguni,

Jina lako litukuzwe,

Ufalme wako ufike,

Utakalo lifanyike duniani kama mbinguni.

Utupe leo mkate wetu wa kila siku,

Utusamehe makosa yetu,

Kama tunavyowasamehe na sisi waliotukosea.

Usitutie katika kishawishi,

Lakini utuopoe maovuni.

Amina

I dla porównania tekst w języku Sukuma – szczepowy język z północno-zachodniej Tanzanii (mówi nim około 3 milionów ludzi):

Bábá wise oyo ole Mwigola

Lina lyako Likojiwe eloadaka

Lyetwe umuse (umuchunia) gete Mwigolo,

Utwine elelo omukate gwise ogo

Kira lushiko otorekeje ama kasa gise,

gete abise omototebále

Keja abóhátohobá.

Utizago tudora omushibi,

egele otwenje omubúhobi.

Amina

I inny język, z zupełnie innej rodziny języków afrykańskich – język Ewe z Togo:

Mia to si le dzifo

Wo nko nti ne ko

Wo fia dufe ne va

Ne wa wo wo lolo nu le anyigba dzi

Sigbe alesi wo wone le dzifo ene

Na mi egbe miafe nkeke nududu

Na tso miafe nuvo wo ke mi

Si gbe alesi miawo han mie tso wo kena ame siwo davo le mia nti ene

Eye mega kplo mi yi tetekpo me o

Ke de mi da le vowo gbo

Amen

Oraz ta sama modlitwa w języku Moore z sąsiedniego Burkina Faso:

Tõnd Ba sê be arzãnê,

your yi ne pêgre,

y naam wa,

ti d maan yãmb yam têng zùgu

wênd b sê maand Arzãnê.

Kõ y tõnd dîib ti sek dûnna,

Kõ y tõnd d yelwêna sùgri

Wênd d sê kõt d taab sùgri,

La y da bas ti d luì kuìbgo pùgê,

La y yììs du wêng fâa pùgê.

Amina

Mam jeszcze teksty w języku Chińskim i Koreańskim, ale niestety nie mając na komputerze znaków graficznych tych języków nie mogę ich przekopiować. Oczywiście można by tutaj dorzucić tekst Modlitwy Pańskiej w innych językach europejskich (Włoskim, Hiszpańskim, Flamandzkim itp.), ale to co powyżej niech służy jedynie jako przykład, że ludzie modlą się niezależnie od kultury i języka, używając tej samej modlitwy. Widziałem kiedyś na internecie stronę z tekstem tej modlitwy w ponad 200 językach.

07.24.05

medytacja…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:33 po południu od admin

z książki Jacka Bolewskiego SJ “Zająć się ogniem. Odkrywanie duchowości ignacjańskiej.”

Gopi Kriszna - mistrz hinduizmu podczas spotkania z młodymi Niemcami tak odpowiedział na jedno z pytań dotyczących medytacji:

“Im bardziej słucham Europejczyków mówiących o medytacji, tym bardziej czuję, że właściwie powinienem im odradzić jej uprawianie. Oni przecież nie rozumieją zupełnie o co chodzi.

PROSZĘ POCZYTAĆ W SWOICH ŚWIĘTYCH PISMACH, a znajdziecie to samo, co w naszych:

Powinieneś miłować twego bliźniego,

powinieneś miłować Boga,

powinieneś miłować twego bliźniego w Bogu,

powinieneś miłować Boga w twoim bliźnim.

Wszystko inne jest zbyteczne.

Nigdzie nie jest napisane: powinieneś medytować.

Jeśli jednak chcesz miłować Boga i twego bliźniego, i odkryjesz tę wielką prawdę, że medytacja może ci w tym pomóc, może się ona stać na twej drodze decydującą pomocą, wtedy powinieneś medytować; jeśli tego nie odkryjesz, powinieneś ją zostawić w spokoju.”

gdzie „tonie” pomoc dla Afryki?

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 6:46 przed południem od admin

Moelesti Mbeki brat południowoafrykańskiego prezydenta Thabo Mbeki jest septyczny, czy coś może byś osiągnięte przez zwiększenie pomocy krajom afrykańskim bez koniecznych reform politycznych. W artykule opublikowanym 3 lipca w gazecie „Scotland on Sunday” stwierdził, że po otrzymaniu 400 miliardów dolarów w okresie ostatnich 30 lat wiele afrykańskich państw stało się jeszcze biedniejszymi niż przedtem, bo ponad 80% tej pomocy wylądowało w kieszeniach prywatnych, politycznych przywódców tych państw. Nawet więc podwojenie tej pomocy, jeśli będzie ona spływać przez te same kanały nic nie da. Od odzyskania niepodległości bowiem, wiele politycznych elit państw afrykańskich używa napływających funduszy jedynie do ograniczenia swobód obywatelskich i wzmocnienia władzy ich przywódców. Tak więc znaczna część międzynarodowej pomocy humanitarnej udzielanej afrykańskim państwom tonie na europejskich kontach bankowych ich przywódców i zamiast wspomagać rozwój afrykańskich krajów służy raczej europejskim bankom i konsorcjom przemysłowym.

07.23.05

co jest silniejsze?

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 4:55 po południu od admin

What is stronger, the power of desire or the desire of power?

XVII Niedziela w ciągu roku – A

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 9:54 przed południem od admin

(1 Krl 3,5.7-12; Rz 8,28-30; Mt 13,44-52)

1 Krl 3,5.7-12

W Gibeonie Pan ukazał się Salomonowi w nocy, we śnie. Wtedy rzekł Bóg: Proś o to, co mam ci dać. Teraz więc, o Panie, Boże mój, Tyś ustanowił królem Twego sługę w miejsce Dawida, mego ojca, a ja jestem bardzo młody. Brak mi doświadczenia! Ponadto Twój sługa jest pośród Twego ludu, któryś wybrał, ludu mnogiego, którego nie da się zliczyć ani też spisać, z powodu jego mnóstwa. Racz więc dać Twemu słudze serce pełne rozsądku do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła, bo któż zdoła sądzić ten lud Twój tak liczny? Spodobało się Panu, że właśnie o to Salomon poprosił. Bóg więc mu powiedział: Ponieważ poprosiłeś o to, a nie poprosiłeś dla siebie o długie życie ani też o bogactwa, i nie poprosiłeś o zgubę twoich nieprzyjaciół, ale poprosiłeś dla siebie o umiejętność rozstrzygania spraw sądowych, więc spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre i rozsądne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie.

Rz 8,28-30

Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru. Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał - tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił - tych też obdarzył chwałą.

Mt 13,44-52

Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Z radości poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko? Odpowiedzieli Mu: Tak jest. A On rzekł do nich: Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare.

Skarbem jest Królestwo Boże

Kolejne dwie przypowieści porównują Królestwo Boże do skarbu ukrytego w ziemi i do sieci rybaka. Aby jednak znaleźć skarb trzeba być radykalnym, trzeba pozbyć się wszystkiego. Co to znaczy? Czy nie jest to kolejna “poprzeczka nie do przeskoczenia” dla normalnego człowieka? Co znaczy sprzedać wszystko, co się posiada aby nabyć znaleziony, ukryty w ziemi skarb? Jezus nie wymaga od nas na pewno rzeczy niemożliwych. Wie jednak, że tak łatwo przywiązujemy się do drobnostek, do nieważnych rzeczy i spraw, które na dobrą sprawę nam tylko przeszkadzają. Ale czy tez nie jest i tak, że dla innych ziemskich dóbr poświęcamy wiele, czasami zbyt wiele, włącznie z naszymi przekonaniami i prawdą, a jednocześnie dla dóbr wiecznych, dla wiary, dla Królestwa Bożego tak trudno jest nam poświęcić nawet odrobinę czasu w niedzielny poranek?

Podstawowym jednak warunkiem nabycia skarbu jest jego znalezienie, odkrycie, że jest to skarb, ze warto temu wiele poświęcić, że warto coś za to dać. Dopóki będę widział sprawy Boże jedynie w perspektywie przyzwyczajeń i tradycji, mniej lub bardziej rutynowych czynności, nie odkryję faktu, że Królestwo Boże jest prawdziwym skarbem. Dlatego być może tak wielu jest we współczesnym świecie katolików letnich, nijakich, niedzielnych a nawet tylko świątecznych. Dlatego być może tak często słyszy się absurdalne w końcu zdanie: “jestem wierzący, ale nie praktykujący“. Ci, tak zwani wierzący-niepraktykujacy nie odkryli jeszcze skarbu, oni nie dostrzegli jeszcze jego wartości. Ktoś im wmówił jedynie, że jest to skarb i tak na wszelki wypadek, gdyby to okazało się prawdą deklarują swoją przynależność do Królestwa Bożego. Ktoś, kto dostrzegł wartość Królestwa Bożego jest naprawdę zdolny poświęcić wiele, a nawet wszystko, dla tegoż niewątpliwego Skarbu.

I przypowieść o sieci zagarniającej różnego rodzaju ryby. Chyba można by połączyć ją z poprzednią przypowieścią mówiąc, że jest w Królestwie Niebieskim miejsce dla wszystkich, chociaż w ostatecznym rozrachunku nie wszyscy tam wejdą, bo nie wszyscy zdołali rozpoznać Jego wartość… Smutne i bardzo bolesne, a nawet przerażające, ale jest to nic więcej tylko konsekwencja naszej wolności, ofiarowanej nam przez Stwórcę. Zawsze mogę odrzucić Bożą propozycję, zawsze mogę (bo jestem wolny) wybrać pozorne skarby i wartości pomniejsze, a zlekceważyć wartość i skarb największy. Zawsze mogę, bo Bóg dał mi wolność i ode mnie zależy jaki z niej zrobię użytek…

Obym w zalewie wartości pozornych i doczesnych nie przeoczył wartości największej.

07.22.05

Komunia Św. i polityka proaborcyjna…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 8:58 przed południem od admin

Katolicy, którzy otwarcie i wprost popierają aborcję muszą zrozumieć, że nie mają prawa przyjmowania Komunii Świętej…

Niektórzy katolicy nie rozumieją dlaczego miałoby być grzechem popieranie kandydatów politycznych, którzy otwarcie opowiadają się za aborcją lub innymi poważnymi aktami przeciwko życiu, sprawiedliwości i pokojowi. Tego rodzaju postawy prowadzą między innymi do kryzysu w rozumieniu przynależności do Kościoła i zacieraniu różnicy pomiędzy grzechem powszednim i ciężkim.

…niektórzy przystępują do Komunii Świętej negując jednocześnie otwarcie naukę Kościoła lub publicznie popierając niemoralne wybory takie jak aborcja i eutanazja, a także nie rozumiejąc, że dopuszczają się tym samym poważniej osobistej nieuczciwości i powodują zgorszenie.”

Eucharystia Źródło i Szczyt Życia i Misji kościoła” – dokument przygotowujący Synod biskupów, który ma się odbyć w dniach 2-23 października 2005 na zakończenie Roku Eucharystycznego

Jak może ktoś, występujący otwarcie przeciwko życiu i opowiadający się za jego unicestwianiem pozwalać sobie na przystępowanie do Komunii Świętej, Która jest przecież Sakramentem i Darem życia. Jest w tym bowiem rzeczywiście jakaś diaboliczna sprzeczność; z jednej strony przystępować do Sakramentu dającego Życie, a z drugiej strony popierać publicznie jego niszczenie lub tych, którzy chcą tego rodzaju akty prawne wprowadzać w państwie.

Wyżej wspomniany dokument mówi więc wyraźnie, że katolik, który popiera polityków proaborcyjnych nie może jednocześnie przystępować do Komunii Świętej.

07.21.05

sprawiedliwy świat ….

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 4:21 po południu od admin

W książce „Reconsidérer la richesse” (Przemyśleć na nowo bogactwo) wydanej w 2004 roku, autor Patrick Viveret podaje ciekawe spostrzeżenia dotyczące rozdziału bogactw w zglobalizowanym świecie. I tak np. pisze min.:

225 największych fortun świata zgromadziło tysiąc miliardów (czyli jeden bilion) dolarów, a więc tyle ile roczny dochód uboższej połowy ludzkości (ponad 3,5 miliarda ludzi).

Trzech (3) najbogatszych ludzi na świecie ma więcej niż dochód narodowy 48 najuboższych krajów świata.

Aby zapewnić wszystkim ludziom ubogim (na całym świecie) najbardziej fundamentalne potrzeby życiowe (jedzenie, wodę pitną, podstawowe wykształcenie i opiekę medyczną) potrzeba rocznie około 40 miliardów dolarów, ale jednocześnie corocznie tylko na reklamę wydaje się 10-rotnie więcej czyli 400 miliardów dolarów.

Ciekawa jest też tabela zestawiająca wielkość niektórych wydatków we współczesnym świecie w miliardach dolarów rocznie:

Zbrojenia na świecie – 780 mld

Narkotyki – 400 mld

Alkohol (tylko w Europie) – 105 mld

Papierosy (tylko w Europie) – 50 mld

Rozrywki i wypoczynek (tylko w Japonii) – 35 mld

Pożywienie dla piesków i kotków w USA i w Europie – 17 mld

Zaspokojenie głodu na świecie – 13 mld

Zużycie perfum w USA i w Europie – 12 mld

Na lody w Europie wydaje się – 11 mld

Zapewnienie dostępu do wody dla wszystkich ludzi na świecie – 9 mld

Zakup kosmetyków tylko w USA – 8 mld

Zapewnienie wszystkim dzieciom na świecie podstawowej edukacji - 6 mld

Warto zauważyć, że dla zapewnienia wszystkim ludziom na świecie podstawowych potrzeb ludzkich (żywność, woda i szkoła, bez opieki medycznej) potrzeba rocznie 28 miliardów $, czyli niewiele ponad połowę tego co wydaje się w Europie na papierosy, lub niewiele więcej niż wydaje się w USA i Europie na kosmetyki i perfumy.

Na pożywienie dla piesków i kotków w USA i w Europie wydaje się dwa razy więcej niż potrzeba na zapewnienie bieżącej wody dla wszystkich, którzy jej jeszcze nie mają (na całym świecie).

Sama tylko Polska wydaje rocznie na zbrojenia 14 razy tyle co roczny budżet Stolicy Apostolskiej. I po co krzyczeć o kosztach papieskich wizyt?

Na lody w Europie wydaje się rocznie 11 miliardów $ czyli prawie dwa razy więcej niż potrzeba aby wszystkim dzieciom na świecie zapewnić podstawowe wykształcenie.

To jest „sprawiedliwy i równy” świat. Dlaczego w tym względzie nikt nie domaga się równych praw dla wszystkich. Dlaczego parlamenty „jaśnie oświeconych krajów” nie biją na alarm, że pogwałcone zostają podstawowe prawa ludzkie?

« Previous entries Project-Id-Version: WordPress 2.1.1 Report-Msgid-Bugs-To: POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600 PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100 Last-Translator: Jakub Zwoliński Language-Team: SnowDog MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2 Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Poedit-Language: Polish X-Poedit-Country: POLAND X-Poedit-Basepath: . X-Poedit-KeywordsList: _e;__ X-Poedit-SourceCharset: utf-8 Plural-Forms: nplurals=2; plural=(n != 1); X-Poedit-SearchPath-0: F:\apache\htdocs\wordpress Project-Id-Version: WordPress 2.1.1 Report-Msgid-Bugs-To: POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600 PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100 Last-Translator: Jakub Zwoliński Language-Team: SnowDog MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2 Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Poedit-Language: Polish X-Poedit-Country: POLAND X-Poedit-Basepath: . X-Poedit-KeywordsList: _e;__ X-Poedit-SourceCharset: utf-8 Plural-Forms: nplurals=2; plural=(n != 1); X-Poedit-SearchPath-0: F:\apache\htdocs\wordpress