04.30.05

czy wiesz, że …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 4:06 po południu od admin

Czy wiesz, że co 3,6 sekundy umiera ktoś na świecie z głodu? To jest 24 tysiące ludzi dziennie, albo 8 milionów 760 tysięcy rocznie umierających z głodu …

W 80 % są to dzieci, które nie mają głosu. W samej Francji codziennie wyrzuca się do kubła więcej jedzenia, niż Afryka zjada w ciągu tygodnia. Podobnie jest w Polsce.

04.29.05

VI Niedziela Wielkanocna – A

Posted in Kazania na rok A: at 6:46 po południu od admin

(Dz 8,5-8.14-17; 1P 3,15-18; J 14,15-21)

Kto zachowuje przykazania ten Mnie miłuje

Miłość … kolejne wielkie słowo, po Prawdzie o której słyszeliśmy w ubiegłą niedzielę. Na jej temat się dyskutuje, pisze rozprawy filozoficzne i poezję, o niej się śpiewa i marzy, o niej się mówi wiele i najczęściej bezsensownie i beznadziejnie płytko. A Jezus, który na pewno zna jej głębię i wie o czym mówi, powtarza dwukrotnie w dzisiejszej Ewangelii, co to znaczy miłować. “Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania.” (…) oraz “Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje.” Miłość nie jest uczuciem, sentymentalizmem, zadurzeniem. Miłość jest czynem, faktem uczciwym rozpoznaniem potrzeb i rzetelnym zachowaniem przykazań: “nie kradnij, nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kłam, nie bądź chciwy, zachłanny, szanuj ojca i matkę, czcij Boga, szanuj ludzi …” Miłość nie jest do recytowania i śpiewania, ale do czynienia. Miłość to dobro, którego udzielam innym, to szacunek i słuszny osąd swoje kondycji i potrzeb innych, to pochylenie się nad człowiekiem, to życie przede wszystkim uczciwe, rzetelne i dobre …

A my tyle o niej filozofujemy i wymądrzamy się tylko po to, aby jej nie czynić, aby jej nie okazywać. W imię miłości usprawiedliwiamy zbrodniarzy i zboczeńców. W imię miłości tolerujemy zło. Przecież to jest przewrotne i obłudne sprzeniewierzanie się i obrażanie samego Boga, Który jest Miłością.

Kto Mnie miłuje (kto w ogóle twierdzi, że miłuje), zachowuje moje przykazania.” A przykazania Boże są proste i jasne i klarowne: “Miłuj Boga i bliźniego.” Tylko, że my kombinujemy i wymyślamy, byle tylko nie miłować ….

Panie wyzwól mnie z fałszywych wyobrażeń o miłości,

Panie pokaż mi jak na co dzień i bez wielkich, patetycznych słów

miłować Boga i bliźniego, nie słowami, ale czynem.

to mnie nie obchodzi …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 6:42 po południu od admin

Nie protestowałem,

kiedy prześladowano:

żydów, muzułmanów, chrześcijan, buddystów i …

to mnie nie obchodzi!

Nie protestowałem,

kiedy aresztowano:

polityków z prawicy, z lewicy, z centrum i …

to mnie nie obchodzi!

Nie protestowałem kiedy niszczono i okradano:

biednych, ułomnych, słabych, niezaradnych i …

to mnie nie obchodzi!

Nie protestowałem, kiedy wyrzucano siłą:

emigrantów, bezdomnych, zaniedbanych i …

to mnie nie obchodzi!

Nie protestowałem, kiedy zwalniano z pracy setki i tysiące ludzi

aby przenieść zakłady pracy tam, gdzie inni ludzie, dzieci lub dorośli

zrobią za okruch chleba tę samą robotę w upokarzających warunkach.

to mnie nie obchodzi!

A kiedy mnie będą prześladować, aresztować, niszczyć, wyrzucać, zwalniać …

Nie będzie nikogo, aby zaprotestować …

kogo to będzie obchodzić !?

neopogaństwo stało się problemem wewnątrzkościelnym

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 6:38 po południu od admin

Jak powiedział kardynał J. Ratzinger (obecny Papież Benedykt XVI):

“Neopogaństwo wzrasta bez przerwy w samym sercu Kościoła i grozi zniszczeniem go od wewnątrz”.

Kościół katolicki staje się niestety Kościołem pogan, którzy nazywają się jeszcze katolikami czy chrześcijanami, ale myślą i postępują po pogańsku. Przejęli poglądy, postawy, wzorce etyczne, wartości i styl życia ludzi kierujących się duchem tylko tego świata. Odrzucają patrzenie na świat i na ludzki los sub specie aeternitatis. Czynią to wbrew słowom św. Pawła: “Nie bierzcie wzoru z tego świata” (Rz 12, 2), oraz św. Piotra: “Nie stosujcie się do waszych żądz” (1P 1, 14). Kwestionują podstawowe prawdy wiary, doprowadzili samych siebie do osłabienia poczucia godności osoby ludzkiej, do zaniku poczucia grzechu. Ich życie przenika konsumpcjonizm i erotyzm, prymat “mieć” nad “być”. Godzą się na rozpad rodziny, na aborcję, eutanazję i doświadczenia na ludzkich embrionach. Odrzucają kościelną naukę o pożyciu seksualnym, wierności małżeńskiej itd. A przy tym przewrotnie udają, że wierzą w Boga i wierzą Bogu, chociaż ich życie już nic wspólnego z Bogiem nie ma …

Bardzo surowy osąd, ale … czyż naprawdę daleki od prawdy?

04.28.05

„Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 9:27 przed południem od admin

Od zarania dziejów ludzkość przeżywała tragiczne doświadczenie zła i starała się zrozumieć jego korzenie oraz wyjaśnić jego przyczyny. Zło nie jest anonimową siłą, działającą w świecie za sprawą deterministycznych, bezosobowych mechanizmów. Zło jest możliwe wskutek ludzkiej wolności. Właśnie ta zdolność, odróżniająca człowieka od innych istot żyjących na ziemi, stanowi ośrodek dramatu zła i stale mu towarzyszy. Zło ma zawsze czyjąś twarz i czyjeś imię: twarz i imię mężczyzn i kobiet, którzy je dobrowolnie wybierają. Pismo Święte uczy, że na początku dziejów Adam i Ewa zbuntowali się przeciw Bogu, a Kain zabił swego brata Abla (por. Rdz 3-4). Były to pierwsze błędne wybory, po których na przestrzeni wieków nastąpiły niezliczone dalsze. Każdy z nich ma istotne znaczenie moralne, które zakłada określoną odpowiedzialność podmiotu i wiąże się z podstawowymi relacjami osoby z Bogiem, z innymi osobami i ze światem stworzonym.

Jeśli szukać będziemy najgłębszej istoty zła, okaże się, że w ostatecznym rozrachunku jest ono tragicznym uchybieniem wobec wymogów miłości. Dobro moralne natomiast rodzi się z miłości, objawia się jako miłość i kieruje się ku miłości. Jest to szczególnie oczywiste dla chrześcijanina, który wie, że udział w jednym Ciele Mistycznym Chrystusa rodzi szczególną relację nie tylko z Jezusem, ale i z braćmi. Logika miłości chrześcijańskiej, która w Ewangelii stanowi pulsujące serce dobra moralnego, prowadzi w następstwie aż do miłości nieprzyjaciół: «Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód — nakarm go. Jeżeli pragnie — napój go» (Rz 12,20).

Z Orędzia Ojca Świętego Jana Pawła II na Światowy Dzień Pokoju 1 stycznia 2005 roku

04.27.05

In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum!

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 12:09 po południu od admin

„W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki.” Te słowa przywołał w czasie swojej pierwszej Mszy św. po wyborze Papież Benedykt XVI. I dodał: „Wydawało mi się, że w chwili podejmowania decyzji mój poprzednik Jan Paweł II uścisnął mocno moją rękę i z uśmiechem w oczach powtórzył mi swoje słowa, które były skierowane w tym momencie do mnie w sposób szczególny „Nie obawiaj się!”.

Benedykt XVI dodał w czasie tej Mszy św. w kaplicy Sykstyńskiej: „Można powiedzieć, że pogrzeb Jana Pawła II był czasem szczególnego, niezwykłego doświadczenia dzięki któremu -w jakiś szczególny sposób- mogliśmy dostrzec potęgę Boga, Który przez pośrednictwo swojego Kościoła chce uczynić ze wszystkich ludzi jedną, wielką rodzinę w oparciu o jednoczącą moc Prawdy i Miłości (Lumen Gentium,1). W godzinę swojej śmierci -ukształtowany przez swojego Mistrza i Pana- Jan Paweł II ukoronował swój długi i bogaty pontyfikat, utwierdzając chrześcijan w wierze, a zbierając ludzi wokół siebie w chwili swego pogrzebu pozwolił im poczuć się jedną wielką rodziną ludzką, bardziej zjednoczoną.”

Piękne słowa.

o Janie Pawle II …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 11:59 przed południem od admin

G. Bush po powrocie z pogrzebu Papieża Jana Pawła II miał powiedzieć: „Papież uczył nas, że fundamentem ludzkiej wolności jest uniwersalny szacunek dla godności ludzkiej”

A jeden z biskupów wysp Oceanu Indyjskiego powiedział, że „jedną z głównych idei pontyfikatu Jana Pawła II było bronić obrazu Bożego w każdym człowieku”.

I dodał: „To co mnie uderzało w osobie Papieża Jana Pawła II, to intensywność Jego modlitwy. Ten Papież tak dynamiczny, tak aktywny był jednocześnie mężem głębokiej i nieustannej modlitwy. Na początku swego pontyfikatu mówił, że jednym z głównych Jego zadań jest modlitwa za Kościół i za ludzkość. I można było zauważyć, że każdy dzień Jego życia był całkowicie przesiąknięty modlitwą. Przed każdą decyzją, przed każdym ważnym wydarzeniem skupiał się na modlitwie. Wszystkie Jego wybory i decyzje rodziły się z modlitwy. I dlatego mógł z taką mocą bronić obrazu Bożego w każdym człowieku, mógł być głosem tych którzy nie mieli głosu.”

A ja zadaję sobie pytanie: „Czyż On, wspaniały kapłan nie powinien być wzorem dla mojego kapłaństwa?”

04.25.05

“Europa, jej podwaliny, dzisiaj i jutro” - książka kardynała Ratzingera

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 9:34 przed południem od admin

kilka fragmentów z tej książki:

„Pluralizm kulturowy stanowi dla nas wezwanie, byśmy na nowo zagłębili się w naszym wnętrzu.

Zachód usiłuje w godny pochwały sposób otwierać się z pełnym zrozumieniem ku wartościom zewnętrznym, ale nie lubi sam siebie. W swojej historii dostrzega tylko to, co jest godne pożałowania i szkodliwe, ale nie jest już w stanie dojrzeć tego, co wielkie i czyste. Europa, jeśli ma przetrwać, potrzebuje nowej, zapewne krytycznej i pokornej, samoakceptacji…

U nas, dzięki Bogu, karze podlega znieważanie wiary Izraela, właściwego jej obrazu Boga i wielkich przywódców tej religii, a także człowiek znieważający Koran i religijne przekonania islamu. Gdy zaś idzie o Chrystusa i o to, co jest święte dla chrześcijan, lansuje się wolność opinii jako najwyższe dobro, którego ograniczanie byłoby zagrożeniem, a nawet zburzeniem tolerancji i wolności w ogóle. “Kryje się tutaj jakaś nienawiść Zachodu do samego siebie, co jest zjawiskiem dziwnym i co można uznać za przejaw patologii.”

Tymczasem wolność poglądów ma swoje granice właśnie w tym, że nie wolno naruszać czci i godności drugiego człowieka; nie jest ona wolnością do głoszenia fałszu i deptania ludzkich praw…

Kulturowy pluralizm, z wielkim zapałem chwalony i popierany na Zachodzie, polega często na odrzucaniu z pogardą tego wszystkiego, co własne, na ucieczce od własnych wartości. Ale przecież kulturowy pluralizm nie może się ostać bez wspólnego zachowania pewnych stałych wartości, bez poszanowania tego, co święte. Przejawem pluralizmu jest też otaczanie szacunkiem tego, co święte dla innych; taką postawę jednak możemy zająć jedynie wtedy, gdy świętość, Bóg, nie pozostaje czymś obcym dla nas samych.

Naszym obowiązkiem jest pielęgnowanie w nas samych szacunku dla tego, co święte, oraz ukazywanie oblicza Boga, jakie nam się ukazało - Boga pełnego miłosierdzia dla ubogich i słabych, dla wdów i sierot, dla przybyszów; Boga, który jest tak bardzo ludzki, iż sam stał się człowiekiem, człowiekiem cierpiącym, i który cierpiąc razem z nami, nadaje cierpieniu godność i opromienia je nadzieją…”

To niestety prawda, Europa próbuje budować swoją przyszłość na kulturowym pluralizmie przy jednoczesnym negowaniu swoich własnych korzeni i wartości, które ją stworzyły. Przykładem jest niezwykły prezent, jaki katolicka (kiedyś ?) Hiszpania zrobiła nowemu papieżowi, uchwalając prawo o legalności związków homoseksualnych i możliwości adopcji dzieci przez takie związki, a także wcześniejsze akty legalizujące eutanazję w Holandii i Belgii.

Ciśnie się na usta nieodparcie pytanie: „Quo vadis Europa?” – dokąd zdążasz, Europo?

04.24.05

pierwsza podróż Papieża…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 11:15 po południu od admin

W wywiadzie udzielonym w środę (20.04.) wieczorem w Rzymie, Papież Benedykt XVI powiedział, że Polska będzie pierwszym celem Jego zagranicznej podróży. Wszyscy podkreślają, że jest to piękny gest pod adresem jego poprzednika Jana Pawła II…

gdy Tytanic tonął, to orkiestra grała…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 11:13 po południu od admin

Odbierając 1 kwietnia w Subiaco nagrodę św. Benedykta (za promocję kultury życia i obronę wartości rodziny), jako jeszcze kardynał Ratzinger obecny Papież powiedział:

„W Europie rozwija się obecnie kultura, która stawia się w totalnej opozycji nie tylko w stosunku do chrześcijaństwa, ale i w stosunku do każdej tradycji religijnej i moralnej ludzkości. Współczesna kultura europejska wyklucza Boga ze świadomości publicznej… Nie powinniśmy jednak stracić Boga z oczu, jeśli chcemy, aby ludzka godność nie rozpłynęła się jak mgła.”

Przyglądając się rzeczywistości współczesnej Europy, można nieodpracie odnieść przygnębiające wrażenie, że jest ona jak Tytanic, który tonie, chociaż orkiestra wesoło gra…

abyssus abyssum invocat…

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 9:55 przed południem od admin

Trud ludzkiego serca, trud sumienia, pośród którego dokonuje się „metanoia”, nawrócenie, jest zarazem odzwierciedleniem tego procesu, w którym wyrzut przemienia się w zbawczą miłość, która umie cierpieć. Utajonym szafarzem tej zbawczej siły jest Duch Święty: On, którego Kościół nazywa „Światłością sumień”, przenika i zarazem wypełnia „głębię serc” ludzkich. Przez takie nawrócenie w Duchu Świętym człowiek otwiera się w stronę przebaczenia, w stronę odpuszczenia grzechów.
W całej tej wspaniałej dynamice nawrócenia – odpuszczenia, potwierdza się prawdziwość tego, co św. Augustyn pisze o tajemnicy człowieka, dając komentarz do słów Psalmu „Abyssus abyssum invocat” („Głębia przyzywa głębię”). W stosunku do tej właśnie „przepastnej głębi” człowieka, sumienia ludzkiego, wypełnia się posłannictwo Syna i Ducha Świętego. Duch Święty „przychodzi” za sprawą Chrystusowego „odejścia” w tajemnicy paschalnej: przychodzi w każdym konkretnym fakcie nawrócenia – odpuszczenia, w mocy ofiary krzyżowej; w niej bowiem „krew Chrystusa oczyszcza sumienia z martwych uczynków”, abyśmy „służyć mogli Bogu żywemu” (por. Hbr 9, 14).
W ten sposób wypełniają się stale słowa z Wieczernika o Duchu Świętym jako „innym Pocieszycielu” – słowa wypowiedziane do Apostołów, a pośrednio do wszystkich: „Wy Go znacie, ponieważ w was przebywa i w was będzie” (J 14, 17).

(ENCYKLIKA DOMINUM ET VIVIFICANTEM - O Duchu Świętym w życiu Kościoła i świata, nr 45)

04.23.05

filozofia pojednania po góralsku …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 8:20 po południu od admin

W Dzienniku Podhalańskim Wanda Czubernatowa napisała taki oto mądry tekst:

Filozoficne rozprawki wieśnianej prababki

- …jo to nie wierze w te nogłe nawrócenia, ani pojednania - piscy prababka od rania, a pogoda piykno jest.

- Wy i tak w nic nie wierzycie, to co komu skodzi jesce jedna niewiara - dokuco dziadek.

- Wierze! W grzychy, w pokute i w zadośćucynienie! - odpowiado pogodnie prababka.

- Nad grobem było cicho, ale kie juz dusa siadła w raju pod oliwkom, zaceni się okładać! Kibice sie bili (przódzi piyknie pojednani), Helusia naklyna wójtowi za nic, Solidarność zachowuje sie jak panienka z bęsiem, a w Dzienniku cytomy i patrzymy - piyknie usłano padlinom i śmieciem Droga Papieska. Cudnie.

- Jo wiym, ze grzychy som jest potrzebne. Grzychy musom być, bo od cego by księzo byli?

- Od grzychów? - zaś scypie dziadek.

- Od grzychów, od grzychów! Od nawracanio grzyśników! Grzychy som jak dobre zarcie, ale musi być pokuta, przeczyscynie jakoby, ucciwsy usy. Musi, ale sie rzodko zdarzo. Jako pokutujom bracio, co prowadzili “wesoły domek”, a teroz sie wyrzykajom? I jakie bedzie zadośćucynienie “magdalenom” co zarobiały tam na zycie? A ci, co śmieci chyłkiem-zmyłkiem wyprali, przydom po nie i wywiezom? Juz ik widze!

I tak se wiedzie swoje filozofowanie, wiesnom owinięto cało, spoziyro na złote ocka podbiołów, co juz we fosie zakwitły, ciostecka pojodo, na koty patrzy swawolne, to sie jyj zdrzymnie słodko, a śpoki śpiywajom kiele garła.
Ludzie, jak to ludzie majom dobre chęci Ale sie im casem dioblik w kudły wkręci.
Połednie nadchodzi, słonko idzie wysy śpij se babulinko, kto śpi, to nie grzysy!

Z wiarom w pojednanie Wanda Czubernatowa

Dobre i dające do myślenia :-)

V NIEDZIELA WIELKANOCNA - A

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 7:43 przed południem od admin

(Dz 6,1-7; 1P 2,4-9; J 14,1-12)

Dz 6,1-7

Wówczas, gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy. Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbywali słowo Boże, a obsługiwali stoły – powiedziało Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów. Upatrzcie zatem, bracia, siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości. Im zlecimy to zadanie. My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa. Spodobały się te słowa wszystkim zebranym i wybrali Szczepana, męża pełnego wiary i Ducha Świętego, Filipa, Prochora, Nikanora, Tymona, Parmenasa i Mikołaja, prozelitę z Antiochii. Przedstawili ich Apostołom, którzy modląc się włożyli na nich ręce. A słowo Boże rozszerzało się, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę.

1P 2,4-9

Zbliżając się do Tego, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym, wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa. To bowiem zawiera się w Piśmie: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny, a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony. Wam zatem, którzy wierzycie, cześć! Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się głowicą węgła – i kamieniem upadku, i skałą zgorszenia. Ci, nieposłuszni słowu, upadają, do czego zresztą są przeznaczeni. Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świetym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła.

J 14,1-12

Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę. Odezwał się do Niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę? Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście. Rzekł do Niego Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy. Odpowiedział mu Jezus: Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca.

Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem

Prawda… niesamowicie niebezpieczne słowo. Bał się jej już Piłat, kiedy stanął przed nim Chrystus. Bali się jej arcykapłani Annasz i Kajfasz, i faryzeusze… i ci, dla których Chrystus był niewygodny. Bali się jej wszyscy totalitarni przywódcy i pewni siebie autokraci. Bali się jej i boją nadal wszyscy politykierzy i magicy “zaokrąglonego słowa”, ale także mali codzienni kłamcy. Prawda nie przestaje straszyć wszystkich, którzy się z nią rozmijają. Ona jest czymś, co na pewno wyzwala, ale i czymś, za co można łatwo i szybko pójść do więzienia i być znienawidzonym przez innych.

Nie bał się jej Chrystus, Który sam o sobie mówi, że jest Prawdą, Który przed Piłatem stwierdza wyraźnie: „Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.” (J 18:37)

Boję się jej – Prawdy…, a może szczególnie tej małej prawdy o mnie samym – także i ja… Nie chcę jej przyjąć, bo ona demaskuje moją małostkowość. Nie chcę jej uznać, bo musiałbym radykalnie zmienić swoje życie.

Jedni próbują ją zagłuszyć, inni zabić, lub nałożyć kaganiec. Jeszcze inni udają, że jej nie ma. Niektórzy próbują ją dyplomatycznie ominąć, zbyć uśmieszkiem politowania lub brutalnie zamknąć jej usta, albo zakrzyczeć, zagłuszyć sloganami, muzyką czy nawet sprytnie manipulowanymi cytatami z Pisma św. Są i tacy, którzy nie chcąc o niej słyszeć ironizują, kpią, szydzą, wyśmiewają, udowadniają, że ona nie istnieje…, że jest względna, że zależy od układów, od sytuacji, od kultury, od mojego stanu zdrowia i wielu innych “obiektywnych czynników”. Nie ma chyba – poza miłością – rzeczywistości tak sponiewieranej i tak lekceważonej jak prawda.

A Chrystus trwa, jako Prawda, jako drogowskaz na drodze, jako Droga i jako Życie. Chrystus jest Prawdą, która prowadzi do Życia. On jest Prawdziwą Drogą Życia. On sam jest Drogą w Prawdzie do Życia Wiecznego. I powtarza nieustannie: „Jeżeli będziesz trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.”(J 8:32) I być może dlatego nie jesteśmy wolni, że nie chcemy poznać Prawdy? Być może dlatego nie ma w nas życia, że od Prawdy uciekamy? Być może dlatego całe nasze życie to droga donikąd, bo Prawdy się boimy, bo ją zagłuszamy?

Jaki jest mój stosunek do Prawdy?

Polecam mój artykuł: “W pokorze i prawdzie ku wolności”

04.22.05

czemu nie Jan Paweł III …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 9:13 po południu od admin

Ktoś słusznie zauważył, że „po takim kolosie, jakim był Jan Paweł II decyzja nowego Papieża, aby nie przybierać imienia Jan Paweł III, może być widziana tylko jako piękny gest pokory …”

Jan Paweł II dla biednych …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 9:12 po południu od admin

Zmarły Papież Jan Paweł II był nazywany między innymi „głosem tych, którzy nie mają głosu”

Papieska rada „Cor Unum” ogłosiła właśnie, że w 2004 roku Papież Jan Paweł II przekazał na pomoc najbiedniejszym 9 milionów 252 tysiące dolarów (9 252 047$)

« Previous entries Project-Id-Version: WordPress 2.1.1 Report-Msgid-Bugs-To: POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600 PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100 Last-Translator: Jakub Zwoliński Language-Team: SnowDog MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2 Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Poedit-Language: Polish X-Poedit-Country: POLAND X-Poedit-Basepath: . X-Poedit-KeywordsList: _e;__ X-Poedit-SourceCharset: utf-8 Plural-Forms: nplurals=2; plural=(n != 1); X-Poedit-SearchPath-0: F:\apache\htdocs\wordpress Project-Id-Version: WordPress 2.1.1 Report-Msgid-Bugs-To: POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600 PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100 Last-Translator: Jakub Zwoliński Language-Team: SnowDog MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2 Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Poedit-Language: Polish X-Poedit-Country: POLAND X-Poedit-Basepath: . X-Poedit-KeywordsList: _e;__ X-Poedit-SourceCharset: utf-8 Plural-Forms: nplurals=2; plural=(n != 1); X-Poedit-SearchPath-0: F:\apache\htdocs\wordpress