03.31.03
Posted in Słowo Boże na niedzielę at 9:20 po południu od admin
(2 Krn 36,14-16. 19-23; Ef 2,4-10; J 3,14-21)
Bóg posłał Syna swego aby świat został zbawiony
Bóg jest niewątpliwie bogaty w miłosierdzie i nie mamy najmniejszej wątpliwości, że okazuje On je wszystkim bez wyjątku. Jego miłosierdzie i przebaczenie nie mają granic … poza jedną - upartą, złą wolą człowieka. Bóg nie może okazać przebaczenia komuś, kto nie uznaje, że jest grzesznikiem, kto uważa, że Bóg nie ma mu nic do wybaczenia. Chrystus na pewno przyszedł na świat, aby go zbawić, ale nie może zrobić tego na siłę i wbrew woli człowieka. I tu jest cały problem. Nie można bowiem grzeszyć, pozwalać sobie na niefrasobliwość i jednocześnie wmawiać sobie Bóg i tak mi wybaczy, bo jest miłosierny.
Dlatego też w dzisiejszej Ewangelii Chrystus tak mocno podkreśla konieczność stawania w prawdzie, przede wszystkim w prawdzie o sobie samym. “Każdy kto dopuszcza się nieprawości nienawidzi światła Prawdy i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków.” Musimy więc dbać o to właśnie, aby żyć w Prawdzie, bo to ona wyzwala i uczy nas pokory, pozwala przyznać się do popełnionych błędów, uznać swoje grzechy i w ten jedyny sposób dostąpić Miłosierdzia Bożego.
Kto twierdzi, że jest bez grzechu; po pierwsze jest kłamcą, a ponadto, nie może oczekiwać przebaczenia, bo i co Bóg miałby mu przebaczać?
Permalink
03.26.03
Posted in Słowo Boże na niedzielę at 12:48 po południu od admin
„Oto poczciwa staruszka w małym ogródku, pełna miłości, dzięki niej zbiera więcej owocu niż światły uczony, który zgłębił tajemnice natury - w wielkim ogrodzie”. Taką receptę na “sukces” podaje św. Bonawentura - filozof i Doktor Kościoła. I, jak napisał E. Gilson, od czasów średniowiecznych wielu filozofów i uczonych z zadumą zatrzymywało się nad postawą tej staruszki.
(…)
Rzetelna refleksja naprowadza na trop, że dysponując mocami z dziedziny wyższej otrzymuje się obfitsze plony, doskonalszy efekt niż przy użyciu narzędzi z “niższej” płaszczyzny. Miłość nie nastawia się na owocobranie, jest skrajnie bezinteresowna, a “produkuje “więcej niż wyspecjalizowana, uzbrojona po zęby żądza posiadania. Żądza posiadania ma destrukcyjną naturę. W pogoni za obfitością człowiek może nawet wyeksploatować wszystkie żądze i znaleźć się na “minowych polach istnienia”. Może wydawać mu się wówczas, że sięgnął dna udręki, gdzie panuje nieprzenikniona ciemność. I gdy nie sili się już, by ją rozproszyć prywatnymi kaskadami iluminacyjnymi i nie sili się już na żadną metafizyczną przekorę, gdy nie przeciwstawia się Bogu swoją bezsiłą, gdy już rozumie, że “od nieba lub piekła dzieli go tylko życie - rzecz najbardziej krucha w świecie“(B. Pascal), wówczas Chrystus może przygotować nań “świętą zasadzkę”.
czytaj dalej … Pachnące gałęzie życia
Permalink
Posted in Słowo Boże na niedzielę at 8:39 przed południem od admin
Chciałabym dorzucić swoje “trzy grosze” do rozważań na temat posłuszeństwa.
Pisze Ksiądz, że posłuszeństwo i pokorę uważa się dziś za cnoty dobre dla średniowiecza, prawie za “przywary” niegodne XXI, niegodne człowieka wyzwolonego. Staje się irytujące- to bezmyślne powtarzanie przez wielu, wielu ludzi komunałów o ciemnym, tępym Średniowieczu, któremu nie pozostawało już nic innego jak tylko zaufać Bogu, bo swojego pomysłu na życie nie potrafił wypracować.
czytaj dalej … ?
Permalink
03.25.03
Posted in Słowo Boże na niedzielę at 4:25 po południu od admin
W wiadomości podanej 2 marca pisałem
:: Polska do pogańskiej Europy …
Przewodniczący Konwentu Europejskiego Valery Giscard d'Estaing wypowiedział się przeciwko odniesieniu do Boga (invocatio Dei) w preambule przyszłej konstytucji Unii Europejskiej. Wcześniej także prezydent Francji Jacques Chirac zapowiedział, że sprzeciwi się jakiejkolwiek próbie włączenia religijnych elementów do tekstu konstytucji UE.
Także prezydent Francji Jacques Chirac w wypowiedzi dla brukselskiego tygodnika “The European Voice” nie pozostawił wątpliwości, że sprzeciwi się jakiejkolwiek próbie włączenia religijnych elementów do tekstu konstytucji UE, nad którą pracuje obecnie Konwent. Chirac argumentował, że unijne traktaty nigdy nie zawierały odniesienia do religii i on, “jako reprezentant świeckiego państwa”, jest przeciwny wprowadzeniu takiego zapisu.
A dzisiaj znalazłem taką oto ciekawostkę :
List J. Chirac’a do papieża
Très Saint-Père
Alors que les opérations militaires sont en cours en Irak, je tiens à adresser à Votre Sainteté tous mes sentiments d'estime et de reconnaissance pour les efforts inlassables qu'Elle a déployés afin de préserver jusqu'au dernier moment les chances de la paix et de mobiliser en ce sens toutes les bonnes volontés.
La France s'est également efforcée de convaincre ses partenaires que le nécessaire désarmement de l'Irak pouvait être obtenu par des voies pacifiques, dans le respect du droit international et des compétences de l'Organisation des Nations Unies. C'est pourquoi je regrette profondément le déclenchement des opérations armées, tout en espérant qu'elles se terminent le plus rapidement possible et au moindre coût en terme de vies humaines.
Face aux défis qui nous attendent, la communauté des Nations doit unir ses efforts, dans le cadre des Nations Unies, en faveur de la sauvegarde et du respect du droit. C'est vrai en Irak, où il faudra répondre aux besoins des populations civiles éprouvées et assurer la reconstruction d'un pays préservé dans son unité et sa souveraineté. C'est vrai aussi face aux nombreux autres défis tels que la lutte contre le terrorisme et la prolifération ou encore le combat à mener pour le développement et en faveur d'une mondialisation au service de l'homme.
De même, un règlement pacifique de la situation dans la région devra aller de pair avec la mise en ouvre d'une solution durable au Proche-Orient, qui tienne compte à la fois du besoin de sécurité d'Israël et du respect des droits du peuple palestinien. Je suis convaincu pour ma part qu'une conférence internationale soigneusement préparée doit permettre d'y contribuer.
J'ai également à l'esprit la protection des communautés chrétiennes particulièrement menacées dans cette région du Proche et du Moyen-Orient et vers laquelle, nous le savons, vont toute la sollicitude et la compassion de Votre Sainteté.
Au-delà, nous devons veiller à ce que le conflit irakien ne conduise pas à alimenter l'antagonisme des civilisations et des religions. C'est là, me semble-t-il, l'une de nos responsabilités premières devant l'Histoire. C'est pourquoi il est essentiel que la communauté internationale retrouve son unité autour des valeurs les plus fondamentales de l'humanisme, à commencer par le respect de l'autre et la tolérance.
Parce qu'ils partagent sur l'ensemble de ces sujets des points de vue très largement convergents, le Saint-Siège et la France devront continuer à ouvrer ensemble pour faire prévaloir la primauté du droit, la justice et le dialogue entre les peuples.
Je souhaite assurer à nouveau Votre Sainteté de ma volonté de travailler sans relâche en ce sens.
Je vous prie d'agréer, Très Saint Père, l'hommage de mon profond respect et l'assurance de ma fidèle et déférente amitié.
Religia nie jest potrzebna Europie …do niczego …
Permalink
Posted in Słowo Boże na niedzielę at 2:05 po południu od admin
Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród bicia niegodziwą pięścią. Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości.
Czyż to jest post, jaki Ja uznaję, dzień, w którym się człowiek umartwia? Czy zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie - czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu?
Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać;
dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków.
(Iz 58:4-7)
Czy my aby nie jesteśmy adresatami tych Izajaszowych słów ?
Permalink
03.24.03
Posted in Słowo Boże na niedzielę at 7:30 po południu od admin
(Iz 7,10 - 14; Hbr 10,4 - 10; Łk 1,26-38)
A Słowo stało się ciałem
Scena przedstawiona w dzisiejszej Ewangelii wydaje nam się niemal mitologiczna. Jest tak niesamowicie bajeczna, że aż -dla niektórych- niemożliwa. A jednak jest to początek, od którego zaczyna się zbawcze dzieło Boga. Bóg wybrał właśnie taki, niezwykły i cudowny sposób wejścia w historię ludzką. Wybrał Maryję Dziewicę z Której się narodził jako Jezus Chrystus Zbawiciel Świata.
I to są prawdy dogmatyczne, nie do zrozumienia, ograniczonym przecież, ludzkim umysłem. Co wcale nie znaczy, że są one antylogiczne lub przeczące ludzkiemu rozumowi. Nie są one przyrodnicze, nie mieszczą się w ramach natury i praw fizyki, ale przecież sam Bóg nie należy do natury i nie jest do pojęcia dla naszego rozumu. Czyż nie mógłby więc wybrać takiego, ponadnaturalnego sposobu: “Oto Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego Cię osłoni.”
Maryja też tego nie rozumie i wcale nawet nie udaje, że zrozumiała odpowiedź anioła Gabriela. Zobaczmy jednak, jak jest Jej postawa wobec niemożliwej do zrozumienia, Boskiej propozycji? Jej jedyną odpowiedzią są słowa: “Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według tego co Bóg przewidział. ”
Czy my czasami, w naszym życiu nie potykamy się o podobny problem? Nie rozumiemy dróg Bożych, nie możemy ich sobie wytłumaczyć i wtedy … najczęściej się buntujemy, odchodzimy, rezygnujemy z takiego Boga, Którego nie sposób zrozumieć, bo za wiele od nas oczekuje, bo Jego wymagania są za trudne, nieraz nawet niemożliwe, lub alogiczne. Chcielibyśmy zrozumieć Boga. A kiedy się to nie udaje, to raczej pozostajemy przy naszej, ludzkiej i ograniczonej logice. A gdyby tak raz spróbować i zaryzykować odpowiadając Bogu: “Mimo, że Cię nie rozumiem, mimo, że nic z tego co się wokół mnie dzieje nie pojmuję, a jednak mówię, oto ja, niech mi się stanie według tego co Bóg przewidział. ”
A gdyby tak raz spróbować …
Permalink
Posted in Słowo Boże na niedzielę at 6:52 po południu od admin
Bezwstydna wiwisekcja bólu, cierpienia i nieszczęścia jaka dokonuje się na ekranach naszych telewizorów jest żenująca. Ludzie usadowieni wygodnie w fotelach, popijając herbatkę z cytrynką oglądają codziennie odcinkowy film pod tytułem „Wojna w Iraku” … Tylko że ten film nie jest fantazją reżysera, a ginący tam ludzie nie zagrają już w innym filmie!
Żenującym jest także i fakt, że stacje telewizyjne prześcigają się w szczegółach tego „reality show” … Czyż to można oglądać, czy nie jest nieporozumieniem owo podekscytowanie i emfatyczny głos komentatorów podających „najświeższe wiadomości z frontu” ?
A do tego wszystkiego, ci którzy zdobędą najświeższe wiadomości i najlepsze zdjęcia … bezwstydnie na tym zarabiają … Za tym filmem, pokazywanym nam codziennie na żywo, naprawdę stoją wielkie pieniądze i to nie tylko po stronie „niedobrych Amerykanów” walczących o swoje interesy w Iraku. Po stronie dobrych agencji radiowych i telewizyjnych również … Oni się nie wstydzą robić na tym biznesu …
Permalink
Posted in Słowo Boże na niedzielę at 12:47 po południu od admin
Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!
1 Jn 3:18
Permalink
03.23.03
Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:06 po południu od admin
Nigdy się nie usprawiedliwiaj i nie tłumacz. Twój przyjaciel tego nie potrzebuje, a Twój wróg i tak ci nie uwierzy …
Permalink
03.22.03
Posted in Słowo Boże na niedzielę at 3:04 po południu od admin
Co znaczy wiara martwa, sama często nad tym rozmyślam, rozważam, czy aby ze mną tak nie jest.
“Katolicyzm jest niczym, jeśli nie jest wszystkim, a jego nazwa, która oznacza powszechność, byłaby kłamliwa, gdyby z tej płaszczyzny, jedynej opatrznościowej, znikł choćby jeden punkt. Twierdzenie to samo już wskazuje obejmowany zakres; odrzuca przy tym bezwarunkowo tak bardzo rozpowszechnione pojęcie religii, która miałaby swój czas, swoją ograniczoną dziedzinę, nie przenikając całej otaczającej nas atmosfery, którą oddychamy, wszelkich form naszej działalności. Wielu z nas, nie zdając sobie z tego w pełni sprawy, żyje i rozumuje tak, jak gdyby Chrystus nie obejmował swą troską natury, nauki , życia publicznego, jak gdyby jedynymi prawdziwymi katolikami byli ludzie tworzący grupę, którą nazwano profesjonalistami zagadnień wyznaniowych” -takie słowa do przemyślenia podsuwa nam M. Blondel w Filozoficznych wyzwaniach chrześcijaństwa.
…Czyli wiara jest niczym, jeśli nie jest wszystkim Wszystkim, co wraz z nią przynosi Objawienie- miłością, odpowiedzialnością, prawdą, współczuciem wyobraźnią miłosierdzia. Dzisiaj takie totalne podejście, pójście na całość modne jest tylko w świecie rozrywki. Bezwarunkowe zanurzenie w wierze, która angażuje wszystkie władze duchowe człowieka, konsekwentne i nieobliczalne podążanie drogą wytyczoną przez wiarę wydaje się szaleństwem. Obowiązuje raczej elegancki umiar, uładzone -spokojne i fachowe udzielanie się. Życiowej energii musi przecież starczyć na zrealizowanie też bogatego zestawu osobistych planów i dążeń , niekoniecznie uzgadnianych z wiarą.
Dzisiaj nic nie jest proste-to ulubione powiedzenie postmodernistów. Jednak dla człowieka, którego życiem kieruje busola Ośmiu Błogosławieństw, który w duszy ma wyryty głos Chrystusa, wszystko jest proste. Dla niego staje się intelektualnie, emocjonalnie i wolitywnie oczywistym, że na każdym kroku swej egzystencji trzeba się zastanawiać-co zrobiłby Chrystus? W. Łyko OMI pisze, że “wiara jest mobilizacją wszystkich energii człowieka w dynamizmie zjednoczenia ze świętą, miłująca wolą Boga”.
“Dość jest być człowiekiem, by zasługiwać na zmobilizowanie wszystkich osobowych energii drugiego po swojej własnej stronie” (ks. T. Styczeń SDS). A cóż dopiero, gdy patrzymy na drugiego spojrzeniem ( jak powiedziałby dalej ks. Styczeń SDS) pomyślanym przez stwórczą Miłość. Wtedy wiara konkretyzuje się w każdym naszym działaniu. Chrystus nie oczekuje od nas ( tak myślę) byśmy byli “profesjonalistami zagadnień wyznaniowych”, ale szalonymi wykonawcami, nie zważającymi na osądy i chichoty świata na koniec jeszcze jeden cytat- “nie chodzi o to, żeby w Boga uwierzyć, ale żeby się w Bogu zakochać” (S.Weil). Kochać i swoimi skromnymi niejednokrotnie środkami karmić, pocieszać, dzielić się wiecznymi zasobami. Oczyszczać świat z egoizmu i zachłanności, z nieuporządkowanych pragnień.
Jolanta Lesiuk
silence78@wp.pl
Permalink
Posted in Słowo Boże na niedzielę at 11:51 przed południem od admin
(Wj 20,1-17; 1 Kor 1,22-25; J 2,13-25)
Jezus zgorszeniem czy głupstwem?
Od początku niewygodny i za bardzo wymagający. Drażniący swoją klarownością i prostotą, bezkompromisowością i zarazem dobrocią. Umiał powiedzieć: “Idź odpuszczają ci się grzechy twoje“, ale i “Groby pobielane, plemię żmijowe, myślicie, że jesteście potomstwem Abrahama? Wewnątrz jesteście pełni zgnilizny i plugastwa.” Leczył chorych i pochylał się nad biedą ludzką, ale też wyrzucił kupczyków ze świątyni, nie szczędząc im krytyki i zdecydowanej postawy. Mogli Go znienawidzić. Był dla nich rzeczywiście zgorszeniem!
A dla innych, wielkich tamtego świata? Jakiś lokalny prorok i fanatyk religijny, mały buntownik z prowincjonalnej Judei, nie wart nawet uwagi i zainteresowania. Kto się przejmował Jego wystąpieniami? Na kim Jego śmierć zrobiła wrażenie? To w Rzymie siedział na tronie boski cesarz i on trząsł światem. A Jezus? Był dla nich rzeczywiście głupstwem, którym nie warto sobie zawracać głowy!
A dzisiaj? Dla Ciebie? Jest ZGORSZENIEM, NIEWYGODNYM MARZYCIELEM, pozbawionym wyczucia tego, co się w towarzystwie nosi, a co nie jest już modne? Ty nie rozumiesz Jego bezkompromisowości. Jego prostota jest gorsząca. Ty przecież musisz umieć dbać o swoje interesy i nikogo -nie daj Boże- nie urazić … A On taki niemodny z Jego wymaganiami i z całą tą bezsensowną ideą o Prawdzie!
A może jest GŁUPSTWEM, którym nie warto sobie zawracać głowy? Bo przecież gdzie indziej jest stolica świata. Nowojorska giełda i paryskie domy mody lub Dolina Krzemowa, a On - przecież nie ma nic do powiedzenia współczesnemu człowiekowi, bo nie mówi, jak szybko i efektownie zrobić wielką forsę!
Permalink
03.21.03
Posted in Słowo Boże na niedzielę at 6:39 przed południem od admin
A czy nie przyszło ci nigdy do głowy, że tym co masz mógłbyś się podzielić i chociaż raz uczynić kogoś szczęśliwym?
Nie? nie przyszło ci to do głowy … No widzisz, bo jesteś egoistą i nie potrafisz zobaczyć dalej jak koniec własnego nosa. No to poczytaj co na ten temat ma ci do powiedzenia Chrystus:
Lk 16, 19-31
Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: “Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: “Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać”. Tamten rzekł: “Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca! Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: “Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” “Nie, ojcze Abrahamie - odrzekł tamten - lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: “Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą”".
A jak to jest z Tobą ?
Permalink
03.20.03
Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:20 po południu od admin
W świecie pełnym promocyjnej tandety i jarmarcznych ciuchów z wyprzedaży, sprzętu i maszyn “second-hand” za pół darmo … Chrystus ma Ci coś innego do zaoferowania. On proponuje życie wieczne bez obniżki i nie w promocji, oraz zbawienie nie z drugiej ręki i bez dołączonych, niechcianych świecidełek …
Permalink
03.16.03
Posted in Słowo Boże na niedzielę at 9:55 przed południem od admin
“A po tych wydarzeniach Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: Abrahamie! A gdy on odpowiedział: Oto jestem - powiedział: weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę. Nazajutrz rano Abraham osiodłał swego osła, zabrał z sobą dwóch swych ludzi i syna Izaaka, narąbał drzewa do spalenia ofiary i ruszył w drogę do miejscowości, o której mu Bóg powiedział. Na trzeci dzień Abraham, spojrzawszy, dostrzegł z daleka ową miejscowość. I wtedy rzekł do swych sług: Zostańcie tu z osłem, ja zaś i chłopiec pójdziemy tam, aby oddać pokłon Bogu, a potem wrócimy do was. Abraham, zabrawszy drwa do spalenia ofiary, włożył je na syna swego Izaaka, wziął do ręki ogień i nóż, po czym obaj się oddalili. Izaak odezwał się do swego ojca Abrahama: Ojcze mój! A gdy ten rzekł: Oto jestem, mój synu - zapytał: Oto ogień i drwa, a gdzież jest jagnię na całopalenie? Abraham odpowiedział: Bóg upatrzy sobie jagnię na całopalenie, synu mój. I szli obydwaj dalej. A gdy przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego Izaaka położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna …”
(Rdz 22:1-10)
Czy można coś odmówić Bogu ?
Czy Bóg może domagać się takiej (!) ofiary ?
A Bóg Ojciec … Syna swego Jednorodzonego dał …. abyśmy życie mieli ….
Bóg nic nam nie odmawia … Czy ja mogę odmówić coś Bogu?
Permalink
03.15.03
Posted in Słowo Boże na niedzielę at 4:11 po południu od admin
Opowiadano mi, że pewna prosta kobieta, w okropnych męczarniach umierająca na raka, zalewała się łzami, żegnając się z najbliższymi. Dla rodziny zgromadzonej przy łóżku chorej, oczywiste było, że to łzy żalu i rozpaczy człowieka żegnającego się z bliskimi i z życiem. Zaszokowała ich ostatnimi słowami -”jestem taka szczęśliwa, taka szczęśliwa, że już na zawsze będę ze Swoim Ukochanym Jezusem”.
Podczas II Synodu Biskupów dla Europy (1-23 X 1999) francuski biskup A. Fort powiedział, że wśród wierzących panuje nadmierna dyskrecja w mówieniu o nadziei na życie wieczne i w ogóle o Chrystusie. Jego zdaniem życie Europejczyków jest systematycznie pozbawiane wymiaru eschatologicznego, nadziei na życie wieczne, a więc każdej nadziei. Dlatego syndromem naszych czasów jest nieznośny krzyż bezsensu, który bardzo uwiera nie tylko podczas ostatecznych doświadczeń egzystencjalnych ale dzień po dniu obezwładnia duchową sferę człowieka.
Postawa wspomnianej wyżej kobiety to świadectwo, że krzyż jest rzeczywistą bramą do Chrystusa i każdy, kto go miłuje, choćby i umarł, żyć będzie . . . Bo krzyż to nie unicestwiające narzędzie bezsensownych tortur, ale wehikuł miłości, który dostarcza nas prosto w ramiona Ukochanego Zbawiciela. Każdy kto to rozumie, pojmuje też, że wiecznością się nie straszy, ale wiecznością się pociesza.
Jolanta Lesiuk
silence78@wp.pl
Permalink
« Previous entries Project-Id-Version: WordPress 2.1.1
Report-Msgid-Bugs-To:
POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600
PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100
Last-Translator: Jakub Zwoliński
Language-Team: SnowDog
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2
Content-Transfer-Encoding: 8bit
X-Poedit-Language: Polish
X-Poedit-Country: POLAND
X-Poedit-Basepath: .
X-Poedit-KeywordsList: _e;__
X-Poedit-SourceCharset: utf-8
Plural-Forms: nplurals=2; plural=(n != 1);
X-Poedit-SearchPath-0: F:\apache\htdocs\wordpress
Project-Id-Version: WordPress 2.1.1
Report-Msgid-Bugs-To:
POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600
PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100
Last-Translator: Jakub Zwoliński
Language-Team: SnowDog
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2
Content-Transfer-Encoding: 8bit
X-Poedit-Language: Polish
X-Poedit-Country: POLAND
X-Poedit-Basepath: .
X-Poedit-KeywordsList: _e;__
X-Poedit-SourceCharset: utf-8
Plural-Forms: nplurals=2; plural=(n != 1);
X-Poedit-SearchPath-0: F:\apache\htdocs\wordpress