02.28.03

VIII Niedziela w ciągu roku - B

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:33 po południu od admin

(Oz 2,16-17b.21-22; 2Kor 3,1b-6; Mk 2,18-22)

Młode wino i stare bukłaki

Zawsze jesteśmy niezadowolonymi malkontentami i stale nam się coś nie podoba. Ustawicznie drzemie w nas pełen bojaźni i zalękniony konserwatysta. A Chrystus chce nas z tego letargu przyzwyczajeń i ciasnoty wyrwać, chce nam pokazać, że głoszona przez Niego prawda jest wiecznie nowa i odradzająca. Jesteśmy jak te stare bukłaki i znoszone ubrania zetlałe i niezdolne do przyjęcia Dobrej Nowiny. Ta nowina może nas przecież rozerwać, rozsadzić, pomieszać nam szyki, narobić bałaganu w naszym dobrze poukładanym życiu. Jest tak niesamowicie dynamiczna i rewolucyjna, że tak w sumie, to się jej boimy i dlatego przyjmujemy ją tylko cząstkowo i połowicznie. Chrystus za dużo od nas wymaga, bo wymaga radykalnej zmiany, przyobleczenia nowego człowieka, nowych narodzin.

Ludzie tacy jak święty Paweł, Piotr, w ogóle męczennicy, czy chociażby święty Franciszek są dla nas niezrozumiali, a nawet niebezpieczni. To szaleńcy! Lepiej trzymać się od nich z daleka i na dystans, lepiej zachować zdrowy rozsądek i umiar. Inaczej mogłoby nas to przecież za dużo kosztować. Lepiej więc próbować bezskutecznie wlewać młode wino do starych bukłaków i łatać stare ubranie nowymi łatami. A że nic z tego nie wychodzi … ? Wychodzi, jakieś takie połatane i do niczego nie podobne chrześcijaństwo i życie na pół gwizdka, nasze wieczne niezadowolenie ze wszystkiego, nasza nieudaczna i połowiczna wiara zgodna z naszym zdrowym rozsądkiem.

Być może dlatego nie wierzymy tak do końca i bez zastrzeżeń? Być może dlatego nie doświadczyliśmy nigdy tak naprawdę zbawczej mocy Dobrej Nowiny? Być może dlatego Chrystus nigdy tak naprawdę nie był Panem naszego życia … ?

… bo nie wierzymu Mu do końca ….

denerwujące pytania …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 7:25 po południu od admin

Ludzie postanowili, aby Boga nie było, ale nie wiedzą, że On nie ma obowiązku stosować się do ich uchwał.” (Stefan kard. Wyszyński).

Zastanawiam się czy Bóg oczekuje od nas, abyśmy świadczyli o Dobrej Nowinie pomiędzy sobą tylko, czy zaprasza nas do wyjścia na zewnątrz? Tylko czy wtedy, będziemy pamiętali o Tym, który kieruje naszymi ścieżkami?

A może jak niektórzy Polacy, którzy podejmują legalną pracę w Niemczech, aby uniknąć płacenia podatku i zaoszczędzić - po prostu na ten czas pracy wypiszemy się z Kościoła?

Może faktycznie jeszcze za wcześnie na próbę naszej chrześcijańskiej wiary? Sprawdzian mógłby nie wypaść dla nas zbyt dobrze.

Pozdrawiam. Barbara Karpińska

jedność Europy …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 3:27 po południu od admin

Od początku swego pontyfikatu Ojciec Święty podkreślał duchową jedność Europy Wschodniej i Zachodniej. Zawsze też przypominał, że podstawą tej jedności jest wiara w Chrystusa, stanowiąca źródło duchowej siły, zdolnej do przezwyciężenia wszelkich podziałów. Gdy mówił to w czasie “zimnej wojny”, zarzucano mu brak politycznego realizmu, a nawet naiwność. Był znakiem sprzeciwu, bo patrzył na przyszłość Europy nie jako polityk, ale jako prorok.

Jan Paweł II akceptuje Unię Europejską, ale pod ściśle określonymi warunkami. Pierwszym i najważniejszym jest odniesienie do Boga, będące zasadą jedności i wspólnoty. Jedynie ono bowiem pozwoli odkryć nowy sposób życia, oparty na najwyższych racjach i niepodważalny. Dopiero wtedy możliwa będzie prawdziwa integracja.

Unia Europejska świadomie zasadę tę odrzuca. Na naszych oczach usiłuje się powołać do życia religię świecką, sprawującą kontrolę społeczną i uzbrajającą władzę polityczną w siłę. Przy okazji unijni politycy znów traktują Papieża jako kogoś, komu brak politycznego realizmu. Tylko dlatego, iż tak stanowczo podkreśla, że budowę nowej Europy zacząć należy od dobrowolnej i radykalnej odpowiedzi na Boże powołanie, które rozbrzmiewa w jej dziejach i we wnętrzu sumienia każdego człowieka. Jako znak sprzeciwu…

Sebastian Karczewski

A Polska pod przywództwem oświeconej SLD pcha się tam jak do zbawienia …

męczeństwo dzisiaj

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 1:20 po południu od admin

VATICAN CITY, FEB. 19, 2003 Zenit.org.- Martyrdom today is not only manifested in violence but also in sarcasm, says John Paul II.

“We know that the persecutor does not always assume the violent and macabre countenance of the oppressor, but often is pleased to isolate the righteous with mockery and irony,” the Pope said, when he met with over thousands of pilgrims in today's general audience

czasy Nerona ?

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 7:43 przed południem od admin

Ktoś podpisujący się pseudonimem „Sal” zostawił wpis w księdze gości:

“Czy to na pewno Chrześcijańskie rozsyłać fałszywe prośby o krew. Znaleźliśmy 5 dawców ARH- i okazuje się ze ktoś sobie zrobił idiotyczny żart. Ktoś kto się uważa za Chrześcijanina, jak sądzę…”

No cóż, odpowiadając sądzę, że nie jest to na pewno chrześcijańskie, ale też nie jest to zgodne z etyką buddyzmu, islamu, szintoizmu, nie jest to zgodne z poglądami marksistowskimi, liberalistycznymi, demokratycznymi, laburzystowskimi, komunistycznymi, socjalistycznymi a nawet podejrzewam ateistycznymi … :-) Nie wiem więc skąd obwinianie akurat chrześcijan? Chyba wracamy do czasów boskiego Nerona, gdzie o najgorsze zbrodnie w państwie rzymskim oskarżano z zasady chrześcijan.

A swoją drogą właśnie aby przestrzec przed nadużyciem 22/2/2003 umieściłem taką oto notatkę:

„:: potrzebna krew …

Pojawiła się ostatnio w sieci wiadomość:

“Roześlij gdzie możesz - to bardzo ważne - poszukiwana jest krew grupy “ARh-' dla umierającego dziecka. Nr. tel 0-604-947-367 Prośba o pomoc i nadanie tej wiadomości dalej wszystkim znajomym nie tylko.”

Skądinąd wiadomo, że:

W ramach promocji w sieci Era posiadając u nich komórkę “zarabiamy” dodatkowe impulsy i smsy za odbieranie telefonów, nie dziwi zatem fakt iż większość takich pseudo- ważnych łańcuszków podaje numer zaczynający się na 0-602, 0-604 itd.

Chcesz dzwonić i nabijać komuś konto komórkowe … to dzwoń.”

Podobną informację rozesłałem do wszystkich adresatów z mojej bazy adresowej. Zachęcam „Sal” do naśladowania :-)

przyjaciele …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 7:29 przed południem od admin

(Syr 6:4-16)

Miła mowa pomnaża przyjaciół, a język uprzejmy pomnaża miłe pozdrowienia.

*** Czy to znaczy, że mamy szukać takich przyjaciół i takich znajomości opartych jedynie na powierzchownej grzeczności? Chyba nie o to chodzi w tym tekście?

Żyjących z tobą w pokoju może być wielu, ale gdy idzie o doradców, [niech będzie] jeden z tysiąca!

*** Zbyt wielu doradców robi zamieszanie, ale też brak doradców jest niebezpieczny, bo naraża na zadufanie w sobie i brak krytycznego spojrzenia

Jeżeli chcesz mieć przyjaciela, posiądź go po próbie, a niezbyt szybko mu zaufaj! Bywa bowiem przyjaciel, ale tylko na czas jemu dogodny, nie pozostanie nim w dzień twego ucisku. Bywa przyjaciel, który przechodzi do nieprzyjaźni i wyjawia wasz spór na twoją hańbę. Bywa przyjaciel, ale tylko jako towarzysz stołu, nie wytrwa on w dniu twego ucisku. W powodzeniu twoim będzie jak [drugi] ty, z domownikami twymi będzie w zażyłości. Jeśli zaś zostaniesz poniżony, stanie przeciw tobie i skryje się przed twym obliczem.

*** Skąd my znamy te realia. Przyjaciel to jedno z wielu słów, które się „zużyło” w globalnym społeczeństwie. Warto by może odświeżyć jego znaczenie …

Od nieprzyjaciół bądź z daleka i miej się na baczności przed twymi przyjaciółmi.

*** Nie, to nie jest drwina, to mądrość życiowa Syracha

Wierny bowiem przyjaciel potężną obroną, kto go znalazł, skarb znalazł. Za wiernego przyjaciela nie ma odpłaty ani równej wagi za wielką jego wartość. Wierny przyjaciel jest lekarstwem życia; znajdą go bojący się Pana.

*** Życzę tego czytelnikom

02.27.03

kto się tym przejmuje

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 8:56 przed południem od admin

Słowa poniższe -gdy się je czyta uważnie- są wstrząsające ….

Tylko kto je czyta uważnie … i kto się nimi przejmuje ?

pomyśl i o tym …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 8:35 przed południem od admin

Nie polegaj na swoich bogactwach i nie mów: «Jestem samowystarczalny».

Nie daj się uwieść żądzom i sile, by iść za zachciankami swego serca.

Nie mów: «Któż mi ma coś do rozkazywania?» Albowiem Pan z całą pewnością wymierzy ci sprawiedliwość.

Nie mów: «Zgrzeszyłem i cóż mi się stało?» Albowiem Pan jest cierpliwy.

Nie bądź tak pewny darowania ci win, byś miał dodawać grzech do grzechu.

Nie mów: «Jego miłosierdzie zgładzi mnóstwo moich grzechów». U Niego jest miłosierdzie, ale i zapalczywość, a na grzeszników spadnie jego gniew karzący.

Nie zwlekaj z nawróceniem do Pana ani nie odkładaj tego z dnia na dzień: nagle bowiem gniew Jego przyjdzie i zginiesz w dniu wymiaru sprawiedliwości.

Nie polegaj na bogactwach niesprawiedliwie nabytych, nic ci bowiem nie pomogą w nieszczęściu.

(Syr 5, 1-8)

02.26.03

przestroga, której nikt nie słucha …

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 7:06 po południu od admin

Kto kocha się w pieniądzach, pieniądzem się nie nasyci; a kto się kocha w zasobach, ten nie ma z nich pożytku. To również jest marność.

Gdy dobra się mnożą, mnożą się ich zjadacze. I jakiż pożytek ma z nich właściciel, jak ten, że nimi napawa swe oczy?

Słodki jest sen robotnika, czy mało, czy dużo on zje, lecz bogacz mimo swej sytości nie ma spokojnego snu.

Istnieje bolesna niedola - widziałem ją pod słońcem: bogactwo przechowywane na szkodę właściciela.

Bogactwo to bowiem przepada na skutek jakiegoś nieszczęścia i urodzi mu się syn, a w ręku jego niczego już nie ma.

Jak wyszedł z łona swej matki, nagi, tak znowu odejdzie, jak przyszedł, i nie wyniesie z swej pracy niczego, co mógłby w ręku zabrać ze sobą.

Bo również i to jest bolesną niedolą, że tak odejdzie, jak przyszedł. I cóż mu przyjdzie z tego, że trudził się na próżno? A nadto wszystkie jego dni schodzą w ciemności i w smutku, w wielkim zmartwieniu, w chorobie i w gniewie.

(Koh 5:9-16)

zmarnowany dzień

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 5:35 po południu od admin

Amici, diem perdidi - Przyjaciele, zmarnowałem dzień nie dokonałem niczego dobrego.

Iluż z nas mogłoby to dzisiaj szczerze powiedzieć ?

„Listy z Afryki i nie tylko”

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 8:25 przed południem od admin

A oto fragment mojej książki

Kolwezi - Tshabula, 26.01.'93

To już trzecia cześć tego tasiemcowatego listu, pisanego na raty.

W niedzielę na wieczór pozbierałem się w końcu i „wylazłem z wyra” po kilkudniowej malarii. Ale musiałem jechać do Tshabuli i tam wczoraj nabazgrałem ręcznie dwie strony. Teraz zaś (wtorek) jestem już po wykładach i w Manice, a więc mogę dokończyć odpowiedź na Twój list, tym razem bardziej czytelnie, czyli na komputerze.

Myślę, że moje kilka listów już do Ciebie dotarło i sprawy wyglądają trochę jaśniej, tzn. masz więcej informacji. Opłatkiem się oczywiście podzieliłem, nawet z niektórymi Zairczykami, którym trzeba było najpierw wyjaśnić znaczenie i symbolikę tego gestu. Czy zrozumieli? Nie wiem, ale wygląda na to, że im się to spodobało, szczególnie grająca kartka. Zwłaszcza nasz kucharz, „señhor Augusto” nie mógł wyjść z podziwu i stale powtarzał: „Muzungu wafuako. Biały sprytny, Biały przebiegły, Białemu nawet kartka papieru gra.” Z tym naszym kucharzem - seńhor Augusto - to jest w ogóle cała historia. Jest to niewysoki, bardzo dynamiczny, sprytny i zarazem śmieszny, starszy człowieczek. Z pochodzenia i urodzenia Angolańczyk, należący do plemienia Czokwe. Będąc w Angoli służył przez wiele lat w domu Portugalczyka, a więc nauczył się portugalskiego, który jest zresztą językiem urzędowym Angoli. Z urodzenia posługuje się językiem Czokwe. Od kilkunastu lat mieszka w Zairze i tutaj porozumiewa się z sąsiadami językiem swahili. Pracował też u Greka, a więc zna kilkadziesiąt słów greckich, a do tego kilka francuskich i lunda, bo język ten jest używany właśnie w rejonie Shaby. Można więc powiedzieć, że mówi sześcioma językami. Najgorsze jednak jest to, że często używa wszystkich sześciu języków w jednym zdaniu. Zrozumieć więc Baba (pana) Augusto niejednokrotnie nie sposób. Kiedy go zapytałem jak się nazywa, przedstawił się właśnie z całą godnością jako seńhor Augusto. I tak zostało.

Taka mała zabawna historyjka. W samochodzie, jaki tu używa superior jest taki mały techniczny trick (jak zresztą w większości aut), że jak się otworzy drzwi, to zapala się lampka pod sufitem. Przez dłuższy czas (chyba nawet od nowości) żarówka w samochodzie była spalona. Przywiozłem z Belgii kilka zapasowych żarówek i po zamontowaniu lampa zaczęła działać normalnie. Kiedy señhor Augusto to zauważył był tym niepomiernie zdziwiony i zaciekawiony. Ile razy ktoś szedł do samochodu Augusto szedł za nim i z ciekawością wyczekiwał czy po otwarciu drzwi żarówka się zapali. Kiedy superior pyta go w końcu co to za ceremonie, Augusto z podziwem odpowiada: „Muzungu wafuako, sprytny i przebiegły, nawet auto jest mu tak posłuszne, że samo zapala światło, żeby muzungu nie rozbił sobie głowy, kiedy wsiada do samochodu”. Ks. Piet kazał mu samemu wypróbować tę sztuczkę z otwieraniem drzwi i przekonać się, że i jemu „auto będzie posłuszne i usłużne”. Najpierw się bał, ale w końcu spróbował i był bardzo zadowolony, że i jemu, murzynowi samochód się „kłania”. Oczywiście i tak wykoncypował, że to pewno muzungu kazał samochodowi być grzecznym także dla murzyna i czasami, kiedy samochód stoi na podwórku, Augusto próbuje otworzyć drzwi z zaskoczenia i sprawdzić, czy samochód nie zapomniał rozkazu białego. Natomiast Bożonarodzeniowa kartka z pozytywką zupełnie go już dobiła. Chodzi teraz i nuci „Przybieżeli do Betlejem” i mówi, że to grająca kartka Baba Casimili nauczyła go tej melodii. Oczywiście, że kiedy zobaczył mój komputer i stwierdził, że litery i obrazki „same z niego wyskakują”, to był bardzo zaciekawiony. Ale kiedy chcąc mu zrobić przyjemność zeskanowałem jego zdjęcie i pokazałem mu „w telewizorze”, to baba Augusto się przestraszył, kazał wyrzucić swoją podobiznę z tego czarodziejskiego pudełka i ze słowami: „diabelsko sprytna i bardzo niebezpieczna maszyna białego człowieka” wycofał się z mojego pokoju. Zauważyłem jednak, że przestał w nim sprzątać, bo: „nie chce mieć nic wspólnego z czarami muzungu i lepiej się do tych diabelskich urządzeń nie zbliżać”. No cóż sprzątam sam, a on… albo rzeczywiście się boi, albo znalazł wymówkę, żeby sobie ulżyć w pracy. Poza tym jest w porządku i bardzo sympatyczny.

Ot, takie to sobie zabawne rzeczy umilają nam życie w tym „niesłychanie cywilizowanym kraju”. Bo część Zairczyków uważa oczywiście, że ich kraj jest drugą po USA potęgą gospodarczą i cywilizacyjną świata, a np. Belgia i Francja tylko dlatego istnieją, że mają kontakt z Zairem i gdyby Zair zerwał umowy handlowe z tymi krajami, to zaraz na drugi dzień zapadną się one w gospodarczym i cywilizacyjnym chaosie. Naturalnie są i tacy, którzy zdają sobie doskonale sprawę z tego, jak naprawdę wygląda ta „potęga gospodarcza i cywilizacyjna Zairu”, ale nawet i ci są przekonani (zresztą nie bez podstaw), że bieda w Zairze i dobrobyt np. w Belgii, to efekt kolonizacyjnej polityki krajów zachodnich. Jest w tym sporo prawdy, bo na pewno i Belgia i Francja zbudowały swój dobrobyt na kolonizacyjnym i neokolonizacyjnym wyzysku takich krajów jak Zair, Rwanda, Burundi, Kongo, Kamerun itd. Z drugiej jednak strony jest to tylko część prawdy, bo właśnie dzięki kolonializmowi są w Zairze jakiekolwiek zakłady przemysłowe, jak np. kopalnie miedzi i kobaltu w Shabie. To kolonialiści budowali tutaj drogi, szkoły, szpitale, a nawet uniwersytety. To wszystko obecnie „idzie w ruinę”. Od roku 1964, tj. końca epoki kolonialnej i uzyskania „independence” nic się tu nie zrobiło. Wszystko jest rozkradane i niszczone. Sami zaś Zairczycy - szczególnie od czasów sławnej zairianizacji kraju, idei rzuconej przez Mobutu - uważają, że lepiej jest kraść i należy zniszczyć wszelki ślad po białym kolonialiście. Niszczeje więc wszystko, bo albo zepsute, rozkradzione, albo nie umieją tego używać. Pól nie uprawiają, bo - jak twierdzą - ziemia jest kiepska i do uprawy się nie nadaje, a biali mają obowiązek posłać im żywność jako rekompensatę za to co nakradli w czasach kolonialnych. A przecież jak się tak zakrzątnąć w porze deszczowej, to jedna rodzina potrafi zebrać z niewielkiego skrawka ziemi tyle manioku, kukurydzy, czy fasoli, że wystarcza na cały rok dla trzech innych rodzin. A w ciągu roku można zbierać plony nawet i dwa razy. Ale oni oczywiście będą powtarzać „Nous souffrons patiemment” - my cierpimy cierpliwie, będą żebrać i kraść, ale do roboty się nie wezmą. To są oczywiście moje, zaledwie kilkumiesięczne obserwacje, raczej nie pogłębione i niedokładne, ale… z rozmów z innymi, którzy są tu już dłużej wnoszę, że te moje obserwacje nie mijają się tak bardzo z prawdą.

Chociaż … zastanawiam się, jak to jest, że niektórzy misjonarze są tu już od prawie 40-tu lat. Coś musi być w tym kraju, w tych ludziach, klimacie, przyrodzie … skoro tyle lat tutaj -niektórzy misjonarze- wytrzymują … i stale tu wracają …

Zapraszam do przeczytania całości. Książka jest dostępna za zaliczeniem pocztowym po napisaniu na adres: melete@poczta.onet.pl

encyklopedia katolicka

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 7:48 przed południem od admin

Rozległa encyklopedia katolicka po angielsku

02.25.03

podatki

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 5:49 po południu od admin

Bardzo ciekawe spostrzeżenie podpatrzone na stronie kilknij …

Drogi Czytelniku!

Jeśli borykasz się z finansami, zarabiając jedynie na skromne życie i co miesiąc z tęsknotą wypatrujesz dnia wypłaty, wiedz, że dzielisz los większości. Możesz jednak szybko znaleźć się wśród mniejszości, która w pełni korzysta z życia.

Faktem jest, że co najmniej 50% swoich zarobków oddajesz w podatkach. Poczynając od opodatkowania Twojej pensji, kolejne daniny składasz za każdym razem, gdy używasz swoich pieniędzy. Płacisz więc, gdy coś kupujesz, gdy coś sprzedajesz, gdy oszczędzasz, gdy otrzymujesz darowiznę i w wielu innych przypadkach. Kiedy tylko ruszasz swoje pieniądze - część z nich bezpowrotnie ginie w otchłani nienasyconego fiskusa. Tak naprawdę, podatki są największym kosztem w całym Twoim życiu, jeśli pracujesz na etacie i żyjesz z pensji.

Ironią losu jest to, że im jesteś mniej zamożny, tym większe płacisz podatki. System podatkowy jest tak skonstruowany, że największe obciążenie nakłada na tych, którzy zarabiają najmniej. To jest jakby kara za to, że jesteś niezamożny lub biedny. Dla tej grupy ulgi podatkowe praktycznie nie istnieją.

Nie namawiam do kupowania książki, ale pytania są bardzo ciekawe

twarde serce

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 4:04 po południu od admin

Jeśli będzie u ciebie ubogi któryś z twych braci, w jednym z twoich miast, w kraju, który ci daje Pan, Bóg twój, nie okażesz twardego serca wobec niego ani nie zamkniesz swej ręki przed ubogim swym bratem, lecz otworzysz mu swą rękę i szczodrze mu udzielisz pożyczki, ile mu będzie potrzeba.

(Pwt 15:7-8)

A moje serce …. czy nie stwardniało na ludzką biedę ?

doświadczenia

Posted in Słowo Boże na niedzielę at 10:18 przed południem od admin

Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie! Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia! Przylgnij do Niego, a nie odstępuj, abyś był wywyższony w twoim dniu ostatnim. Przyjmij wszystko, co przyjdzie na ciebie, a w zmiennych losach utrapienia bądź wytrzymały! Bo w ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu - w piecu utrapienia. Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą, prostuj swe drogi i Jemu zaufaj!

(Syr 2:1-6)

« Previous entries Project-Id-Version: WordPress 2.1.1 Report-Msgid-Bugs-To: POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600 PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100 Last-Translator: Jakub Zwoliński Language-Team: SnowDog MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2 Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Poedit-Language: Polish X-Poedit-Country: POLAND X-Poedit-Basepath: . X-Poedit-KeywordsList: _e;__ X-Poedit-SourceCharset: utf-8 Plural-Forms: nplurals=2; plural=(n != 1); X-Poedit-SearchPath-0: F:\apache\htdocs\wordpress Project-Id-Version: WordPress 2.1.1 Report-Msgid-Bugs-To: POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600 PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100 Last-Translator: Jakub Zwoliński Language-Team: SnowDog MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2 Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Poedit-Language: Polish X-Poedit-Country: POLAND X-Poedit-Basepath: . X-Poedit-KeywordsList: _e;__ X-Poedit-SourceCharset: utf-8 Plural-Forms: nplurals=2; plural=(n != 1); X-Poedit-SearchPath-0: F:\apache\htdocs\wordpress