11.30.02
czas
“Rien ne sert de courir, il faut partir à point!”
“Il n'est jamais trop tard pour bien faire”
materiały homilietyczne
“Rien ne sert de courir, il faut partir à point!”
“Il n'est jamais trop tard pour bien faire”
1. “Life is not measured by the breaths we take
but by the moments that take our breath away.” – Anon
“What I see in Nature is a magnificent structure that we can comprehend only very imperfectly, and that must fill a thinking person with a feeling of humility. This is a genuinely religious feeling that has nothing to do with mysticism.” (Einstein)
Niestety moje “zachęty do obywatelskiego nieposłuszeństwa” są nierealizowalne … A szkoda, bardzo szkoda, że naród nie ma możliwości nałożenia sankcji na arogancki rząd.
A co do okazji na rozliczenie postkomuny, to … zgadzam się. Niestety “gruba kreska Mazowieckiego” się mści. Ponosimy do dzisiaj i jeszcze długo ponosić będziemy jej skutki.
Zachęcasz do obywatelskiego nieposłuszeństwa w płaceniu podatków. Tyle że jest to apel do prywatnych przedsiębiorców, a nie do pracobiorców, czy emerytobiorców - tu podatki zabierane są bez pytania o zgodę :-))). Jako konsumenci moglibyśmy nie płacić VAT-u i podatku akcyzowego czyli w każdym sklepie, punkcie usługowym itd. odliczyć sobie jakiś procent i płacić tylko cenę netto. Trzeba by wszystkim dać malutkie kalkulatorki do odliczania, szczególnie akcyzy.
Myślę, ze nasi prawicowi przedstawiciele mieli dość czasu będąc w Sejmie, Senacie, w rządzie do rozliczania lewicy. I cóż zrobili - odpuścili, umorzyli, pokłócili się miedzy sobą o stołki i apanaże, ku wielkiej uciesze postkomunistów Myślę, że to jest właśnie bolączka władzy i pieniędzy - kiedy hasła i ideały spotykają się twarzą w twarz z rzeczywistością okazuje się, że zmienia się punkt widzenia i przeważają zupełnie inne wartości
Barbara
Czuwajcie, aby Pan nie zastał was śpiących …
Kolejny Adwent w moim życiu, kolejna dana mi szansa na to, abym w końcu dostrzegł co naprawdę się liczy, co naprawdę jest najważniejsze? Bóg po raz kolejny wychodzi naprzeciw człowiekowi i szuka go z troską. Znowu pozwala się ujrzeć i zbliżyć, a jedynie ode mnie samego zależy, czy Jego wysiłki będę uwieńczone sukcesem, czy po raz kolejny zmarnuję daną mi szansę? Adwent to nie tylko czas oczekiwania na Boże Narodzenie, ale przede wszystkim czas przygotowania na przyjście Boga-Człowieka, na spotkanie go w moim życiu. A może warto by było obudzić się z letargu i uśpienia? A może warto by było zrobić mały rachunek sumienia i zobaczyć, jak to naprawdę jest z tym moim życie pełnym samozadowolenia i faryzejskiego uznawania się za lepszego od innych a jednocześnie pełnym kantów, szwindli i nieuczciwości? A może trzeba by było poprosić: “Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił”? A może warto w końcu wyprostować swoje ścieżki życiowe i wyrównać drogi?
Sklepy pełne są już świątecznych i mikołajkowych prezentów, pomału rozpoczyna się szaleństwo przedświątecznych zakupów. I szkoda, żeby znowu te cztery tygodnie Adwentu utonęło w przedświątecznej szamotaninie i drugorzędnych przygotowaniach. Będą przecież -w niejednej parafii- adwentowe rekolekcje, będą Msze św. Roratnie, będą okazje do spowiedzi i do rzetelnego przygotowania się do prawdziwego Bożego Narodzenia, a ja … czyżbym znowu miał to przespać lub okazję do spotkania Boga zaprzepaścić w szaleństwie mikołajkowych i gwiazdkowych zakupów? I czy moim dzieciom z całych świąt ma pozostać jedynie bardziej lub mniej tandetny prezencik pod choinką?
Panie, obym się przygotował na dzień Twego przyjścia nie tylko zewnętrznie.
X Przykazań Doskonałego Konformisty i Karierowicza
1. Nie będziesz nigdy jawnie krytykował przełożonego swego,
2. Nie będziesz nigdy podważał jego zarządzeń, pleceń i nakazów -nawet najbardziej kretyńskich,
3. Pamiętaj o wszystkich datach jego imienin, urodzin i wszelkich rocznic i składaj poddańcze życzenia przy każdej nadarzającej się okazji.
4. Czcij przełożonego twego i mów zawsze o nim tylko dobrze, a szczególnie w obecności tych, którzy mogliby mu donieść,
5. Nie podważaj nigdy jego autorytetu i nie próbuj nigdy wyrażać swojej opinii.
6. Przyklaskuj głośno i spontanicznie wszystkim jego pomysłom i ideom, nawet jeśli są jawnie niesprawiedliwe i krzywdzące innych, bo ty i tak z tego będziesz miał pożytek,
7. Nie daj się nigdy wciągnąć w rozmowy “śliskie”, na temat przełożonego twego, bo wiesz dobrze od kogo zależy twoja kariera,
8. Donoś mu wszystkie zasłyszane plotki i ploteczki, oczerniaj i obmawiaj swoich współpracowników, kop dołki i ryj pod innymi ile się da, aby zyskać zaufanie i akceptację przełożonego,
9. Objeżdżaj i mieszaj z błotem swoich podwładnych, a szczególnie wtedy, gdy mówią coś złego na przełożonego twego,
10. A czyń to wszystko w imię utrzymania pokoju i zdrowej, dobrej atmosfery, abyś ty sam był doceniony i łaskawie nagrodzony przez przełożonego twego we właściwym czasie.
- jeżeli nie mogę od państwa nic oczekiwać…
- jeżeli rząd mówi nie pytaj co państwo zrobiło dla Ciebie, pytaj co ty zrobiłeś dla państwa…
- jeżeli członkowie rządu nie przestrzegają prawa, które sami uchwalają…
- jeżeli prawo nie znaczy sprawiedliwość …
- jeżeli w państwie są lepsi i gorsi (w zależności od grubości portfela)…
- jeżeli państwo “dla wszystkich” tak naprawdę jest państwem “kolesiów”…
- jeżeli w tym państwie ludzie dają się robić w balon tym z lewej i tym z prawej i nie widzą tego, co naprawdę się dzieje (nie ważne kto siedzi przy korycie, ważne żeby nam = kolesiom się też z niego coś dostało) …
- jeżeli politycy zamiast zajmować się polityka, zajmują się powiększaniem swoich majątków…
- jeżeli w tym państwie tak ważną role pełni kościół (miłość bliźniego) a ludzie umierają z głodu…
- jeżeli telewizja publiczna próbuje wychować oszołomów…
- jeżeli boję się wyjść wieczorem na ulicę (czasami w dzień też)…
- jeżeli przestępcy są na wolności…
- jeżeli aparat państwowy jest skorumpowany…
- jeżeli…………………. (odpowiednie wpisać)…
- jeżeli…………………. (odpowiednie wpisać)…
- jeżeli…………………. (odpowiednie wpisać)…
- jeżeli…………………. (odpowiednie wpisać)…
itd.
jeżeli nasze państwo uważa, że jesteśmy zbędni - to po co nam takie państwo ???
Wiele w tym goryczy, ale też wiele gorzkiej prawdy … tylko kto się tym przejmuje?
Trudno znaleźć miejsce w życiu, jeśli się nie wie dokąd się zdąża, co sprytnie ujął Seneca …
“Ignoranti, quem portum petat, nullus suus ventus est.”
Seneca, Epistulae Morales, VIII, 71, 3
A może by tak przestać płacić jakiekolwiek składki czy podatki i niech rząd się sam wyżywi … bo jak dotąd to żyją przecież na garnuszku narodu i robią co im się podoba …
Arogancja władzy … to doprawdy jest już epidemia !!!
Jeżeli chodzi o publiczna służbę zdrowia, to u Beduinów jest zapewne lepiej niż u nas po ostatniej reformie. Policz ile każdy człowiek oddaje na ubezpieczenie zdrowotne, ciężkie pieniądze. Ile trzeba zbierać w ramach rożnych akcji na sprzęt do szpitali, na karetki itd. to są już prywatne pieniądze po opodatkowaniu. Ilu pacjentów szpitali wykupuje teoretycznie nieobowiązkowe cegiełki na rzecz przyszpitalnych fundacji. Ilu pacjentów nadal wspomaga lekarzy i pielęgniarki „drobnymi kopertówkami”.
Dawniej mogliśmy się domyślać, ze u nas jest źle bo wszystko idzie do czerwonego brata (co w większości przypadków było prawdą), dziś wszystko trafia raczej do Trójkąta Bermudzkiego i znika. A co nie zniknie to piękne budynki kas chorych, niezbyt przydatne programy komputerowe mające wspomóc publiczne lecznictwo, makulatura w postaci książeczek usług medycznych itd. itp. Ma być kolejna reforma administracyjna służby zdrowia. I ponownie ludzie zostaną zmuszeni do płacenia wyższych składek na pomysły rożnego rodzaju urzędasów, którzy z publicznej służby zdrowia (ani oni ani ich bliscy) nie korzystają. Dyrektywy Unijne i zasady ubezpieczenia społecznego w UE są nieco inne. Może choć następne pokolenie będzie miało odrobinę lepiej i zdrowiej.
Barbara
A i stawka składki na ubezpiecznie zdrowotne została podniesiona. Przy okazji podniesiono (nie wprost) podatek od dochodów osobistych. Niech to jednak nie zniechęca do pomocy tym, którzy są w dużo gorszej sytuacji. Pozdrawiam wszystkich odwiedzajacych te strone.
Barbara
Zwracam się z ogromną prośbą o pomoc w rozpropagowaniu akcji “Adopcja Serca”, mającej na celu pomoc głodującym dzieciom - zwłaszcza sierotom - z Trzeciego Świata. Dzięki tej akcji wiele dzieci zostało uratowanych od śmierci głodowej. Mogą one w miarę normalnie żyć i uczęszczać do szkoły. Wspierane są w formie indywidualnego lub grupowego patronatu przez modlitwę i pomoc finansową (równowartość ok. 15 dolarów miesięcznie na jedno dziecko). W Polsce akcję organizuje Ruch Maitri. Pomoc dociera do dzieci za pośrednictwem polskich misjonarek. Szczegółowe Informacje o Adopcji Serca znajdują się na stronie: http://maitri.diecezja.gda.pl/gazetka/pomoc Serdecznie proszę o zamieszczenie linku i/lub pobranie z tej strony bannera i umieszczenia go na Waszych stronach.
Zachęcam też do udziału w Adopcji. Cel jest naprawdę szlachetny - chodzi tu o zdrowie i życie wielu dzieci.
Pozdrawiam
Maciej Werner
P.S. Adres poczty elektronicznej Ruchu Maitri: maitri@diecezja.gda.pl
“Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych braci moich …”
Byłem głodny, a nie daliście mi jeść,
Byłem spragniony, a nie daliście mi pić,
Byłem nagi, a nie przyodzialiście mnie,
Byłem przybyszem, a nie przyodzialiście mnie,
Byłem chory, a nie odwiedziliście mnie,
Byłem w więzieniu, a nie przyszliście do mnie,
Byłem w potrzebie, a mijaliście mnie obojętnie,
Mieszkałem tuż obok was, pod tym samym dachem, a nie zauważyliście mnie,
Codziennie mijaliście mnie na ulicy z pogardą i lekceważeniem,
Codziennie wydawaliście pieniądze na głupstwa, a ja nie miałem nawet na lekarstwa,
Wy jeździliście na zagraniczne wczasy i do Austrii na narty, a ja nie miałem za co kupić dzieciom ubrania,
Wy jadaliście w wykwintnych restauracjach, a dzieci sąsiada głodowały,
Wy wydawaliście fortunę na kosmetyki, makijaże i fryzjera, a ja wybierałem odpadki ze śmietników
Wy jeździliście luksusowymi samochodami, a ja nie miałem na bilet,
Wasze psy i koty jadały lepiej niż miliony dzieci na świecie,
W waszych domach panował zbytek, przepych i luksus, a tuż obok żyli ludzie w biedzie i nędzy, a wy żeście tego nawet nie zauważyli,
Ja cierpiałem tuż obok, a wy nie chcieliście się wtrącać i udawaliście, że nie widzicie,
Ja cierpiałem biedę i niedostatek, a wam nawet do głowy nie przyszło, że moglibyście mi pomóc,
Idźcie przecz ode mnie w ogień wieczny !
Rozglądnij się dookoła siebie, jest jeszcze czas, aby GO zauważyć !!!
Po trzech dniach udało mi się nareszcie dostać do przychodni urologicznej. Chciałem zrobić badania w związku z podejrzeniem o prostatę. Powiedziano mi, że mam przyjść 2 grudnia (dzisiaj jest 22 listopada) i stanąć w kolejce, aby się zapisać na wizytę u lekarza na koniec stycznia przyszłego roku …..
Nawet w Tanzanii, w dzikim i niedorozwiniętym trzecim świecie nie kazano by mi tyle czekać na zwykłe USG i konsultację. A my się pchamy do Europy …. Z czym do gościa ?
Polsce nie potrzeba ustawy o eutanazji. Doskonała organizacja naszej kochanej służby zdrowia wraz z horrendalnymi cenami lekarstw załatwią szybko problem wszystkich chorych. “Medice cura te ipsum”
« Previous entries Project-Id-Version: WordPress 2.1.1
Report-Msgid-Bugs-To:
POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600
PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100
Last-Translator: Jakub Zwoliński