06.30.02
powrót
Po dziesięciu latach pracy w Afryce wróciłem do Europy. Najpierw na leczenie, ale nie wykluczam też żadnej możliwości na przyszłość. Zobaczymy więc co ta przyszłość przyniesie …
materiały homilietyczne
Po dziesięciu latach pracy w Afryce wróciłem do Europy. Najpierw na leczenie, ale nie wykluczam też żadnej możliwości na przyszłość. Zobaczymy więc co ta przyszłość przyniesie …
To tak łatwo powiedzieć: “kocham Pana Boga” … “Jak możesz kochać Boga, którego nie widzisz, jeśli nie kochasz bliźniego, ktorego widzisz?“. Nie mydl oczu słodkim gadaniem, że kochasz Pana Boga jeśli nic nie robisz dla bliźniego żyjącego tuż obok.
To jest zawracanie głowy i mydlenie oczu. Nie spowiadaj się też: “Nie kocham Pana Boga“, bo to też ogólnikowe uniki i zawracanie głowy. Powiedz mi jak kochasz człowieka którego widzisz, a będę widział jak kochasz Boga, którego nie widzisz.
Ktoś mi napisał, że nie wierzy iż Bóg go kocha. Co odpowiedzieć, bez wielkiej teologii i wytaczania całej armady argumentów słownych i całego tego bla, bla, bla? Jak pokazać poranionemu człowiekowi, że Bóg go naprawdę kocha?
Czyż jedynym sposobem na to, nie jest okazanie mu dobroci i życzliwości?
Truly, great friends are hard to find, difficult to leave and impossible to forget! But they are also able to tell you the truth, even the most difficult.
W niedzielne popołudnie spacerowałem z kolegą ulicami wielkiego miasta. Spotykaliśmy wielu wspólnych znajomych. Wiadomo wymiana grzeczności, „dzień dobry”, „jak leci”, „co słychać”, uściski dłoni. Normalne grzecznościowe zwroty i zachowania. Kiedy przechodziliśmy koło kościoła odruchowo przeżegnałem się. Kolega popatrzył na mnie zdziwiony i z lekka nutką drwiny, zwrócił mi uwagę: „A coś ty taki pobożny? Co się tak afiszujesz z twoją wiarą?” On sam –wiem na pewno- jest katolikiem. A przynajmniej tak twierdzi … Dla niego jednak, rzeczą normalną jest pozdrowienie znajomego na ulicy ale nienormalną jest znak krzyża uczyniony przed kościołem. To jest już afiszowanie się i dewocja.
„Do każdego więc, kto się do Mnie przyzna przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”.
Miałem kiedyś okazję pracować z profesorem logiki z Uniwersytetu Wrocławskiego nad formalizacją dowodów na istnienie Boga św. Tomasza z Akwinu. Prof. nazywał się Bogusław Iwanuś. Sam (z pewną dozą nonszalancji) twierdził, że jest ateistą. Był on także wykładowcą logiki (w latach 70-tych) w naszym seminarium salwatoriańskim w Bagnie k/ Wrocławia.
No więc, tenże profesor pracował wtedy nad formalizacją dowodów na istnienie Boga według Tomasza z Akwinu, a ja pomagałem mu tłumacząc niektóre teksty z łaciny. Po kilku latach, kiedy byłem już na KUL’u, jeden z jego uczniów bronił doktoratu i profesor przyjechał do Lublina, jako jeden z promotorów. W czasie obiadu na cześć doktoranta (siedziałem koło profesora) prof. Iwanuś mówi mi z uśmiechem i lekką nutką ironii: “Ojczulku uwierzyłem w Boga”.
Na to ja zdziwiony pytam: “Co, dowody tomaszowe przekonały?”
A on ze śmiechem odpowiada: “A gdzie tam dowody. Miałem dwa zawały serca i sam Go zobaczyłem”. :-))
Żyjemy w wielkiej poczekalni na gigantycznej stacji kolejowej. Czekamy na nasz osobisty pociąg, który zawiezie nas do “Domu Ojca”. Po co więc rozpakowywać wszystkie bagaże i rozkładać się z całym tym bezużytecznym kramem, skoro pociąg może w każdej chwili nadjechać?
Kto czeka nie zajmuje się niczym innym i nie rozprasza na drobnostki, tylko czeka …
Aha, ale jeszcze bardziej niebezpieczna jest “półprawdka” wyszeptana z troską w głosie, w imię dobra człowieka …
Jakże łatwo wtedy przyjąć taką “półprawdkę” za prawdę, szczególnie kiedy sama prawda jest bolesna i obnaża nasze słabości, domagając się pewnych radykalnych rozwiązań …
“Półprawdka” nie, ona niczego nie wymaga, ona przecież ma na celu jedynie “niedołowanie człowieka” …
Żyj półprawdkami, a będzie to życie też tylko “na pół” …
Najgorsze i najbardziej niebezpieczne nie jest otwarte kłamstwo, ale zawoalowana “półprawdka”, podająca się za całą prawdę. Kłamstwo “ma krótkie nogi” i szybko można je zdemaskować, ale “półprawdka” może bardzo długo zwodzić i mydlić oczy, szczególnie tym którzy nie są wystarczająco krytyczni, aby ją zweryfikować …
Powiedział garnek do garncarza: “Ty mnie nie ulepiłeś. Jesteś tylko wymysłem innych, naiwnych i głupich garnków”.
W poszukiwaniu Prawdy nigdy nie dawaj za wygraną i nigdy nie myśl, że już ją posiadłeś. Ona zawsze jest gdzieś przed tobą.
Prawdziwa inteligencja z natury kwestionuje papierowe autorytety, a więc może być niebezpieczną i destrukcyjną siłą dla satrapów i uzurpatorów. Nadęta pycha kwestionuje wszystkie autorytety, nawet autorytet samego Boga. Niektórym przełożonym tak trudno jest odróżnić inteligencję od pychy …
- Czy Ty ufasz jeszcze Bogu, czy raczej liczysz już tylko na siebie? A może właśnie dlatego stale przegrywasz, że liczysz już tylko na siebie?
“Zakochanie to ekstaza i sen hipnotyczny” - José Ortega y Gasset.
ale Bóg jest i MIŁOŚCIĄ i MIŁOSIERDZIEM, a nie zakochaniem …
Wielosłowie - pustosłowie. Im mniej ma ktoś do powiedzenia, tym więcej mówi, ględzi, leje wodę, aby ilością pustych słów przykryć przerażające “beztreście” i pustkę swojej wypowiedzi.
Nie dajmy się zagadać, nie pozwólmy się zalać beztreściem … Nauczmy się pięknego milczenia.
x.kazikq sds
No i co? Jak wam się podoba Chrystus Pantokrator na mojej stronie? Kombinowałem jakby ten obrazek wstawić i -jak widać- udało się. Niech Króluje Władca Wszeświata i serc ludzkich.
Ktoś mi zarzuci, że mam za dużo czasu, a ja właśnie zacząłem wakacje, więc “odprężam się”. x.kq z Afryki
« Previous entries Project-Id-Version: WordPress 2.1.1
Report-Msgid-Bugs-To:
POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600
PO-Revision-Date: 2007-03-03 11:05+0100
Last-Translator: Jakub Zwoliński